Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl :: jednodniowka.com :: szczerbiec.pl
Strona Główna Artykuły Galeria Encyklopedia ForumWrzesień 09 2010 12:23:16
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Encyklopedia
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 103
Najnowszy Użytkownik: Wiktor
Losowe zdjęcie
W środku minister Bożena Borys-Szopa z Kancelarii Prezydenta RP
W środku minister Bożena Borys-Szopa z Kancelarii Prezydenta RP
VI Dzień Kultury Kresowej w Kędzierzynie-Koźlu 6.06.2009 r.
Reklama
Polecamy


Najnowsze...
Rocznica ważnego zwycięstwa [7 Komentarzy | 331 Czytań] | List otwarty do ministra sprawiedliwości [0 Komentarzy | 280 Czytań] | Amok ludzi nieszczęśliwych [11 Komentarzy | 431 Czytań] | Iskrzy na linii GW - PO [7 Komentarzy | 278 Czytań] | List do ministra sprawiedliwości [0 Komentarzy | 288 Czytań] | Komunikat Kresowego Ruchu Patriotycznego [0 Komentarzy | 286 Czytań] | Henryk Sienkiewicz o Organizacji Bojowej PPS [1 Komentarzy | 367 Czytań] | Polityczna ciemnota i zabobon [4 Komentarzy | 537 Czytań] | JN na Facebooku [0 Komentarzy | 348 Czytań] | Przedwyborcze zadziwienia [9 Komentarzy | 1018 Czytań] |
Narodowy PodCast
Aby rozpocząć odtwarzanie naciśnij poniższy przycisk, i chwilę odczekaj (około 10 sekund):
Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Jedność Słowiańska?
Wyblakły sztandar
Z. Wrzodak list do J...
Komorowski odcina si...
PW
Najciekawsze Tematy
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Narodowy liberali... [32]
13 grudnia - mani... [28]
CO to jest :Nasze... [25]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Marzena Zawodzinska
02/07/2010 22:17
Może lepiej nie? smiley

Administrator
22/06/2010 07:30
Trzeba będzie przebudować tą naszą Jednodniówkę, bo trochę stary kod się robi smiley

Boguslaw K
29/03/2009 15:46
Majewski

Adam Smiech
13/01/2009 20:53
3.Koncepcje polityki narodowościowej rządów polskich w latach 1921-1939.Wrocław 1979

Adam Smiech
13/01/2009 20:52
2.Między rzeczywistością polityczną a światem iluzji.Lublin 2002

Archiwum
Zobacz Temat
Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl :: jednodniowka.com :: szczerbiec.pl | Historia | Historia Polski
Strona 1 z 2 1 2 >
Autor Taras Bulba Borowec, bohater czy bandyta
H2HSnake
Użytkownik

Postów: 10
Data rejestracji: 02.07.07
Dodane dnia 16-11-2009 16:35
Witam, od dość długiego czasu dreczy mnie ten temat, bo widzę w tym człowieku pretendenta na uczciwego w miarę bohatera Ukrainy, ratunek dla Ukraińców.Być może większości z was znane są jego listy, jego sprzeciw wobec ludobójstwa. Jest tego tyle że można by uznać go faktycznie niewinnym zbrodni na Polakach.
Zawsze jest jakieś ale...

Są relacje niektórych ocalałych , którzy twierdzą że mordowali ich Bublbowcy.Pytanie teraz na ile wiarygodne mogą być ich zeznania.Ja osobiście forsuję tezę Wiktora Poliszczuka, największego dla mnie autorytetu w tej dziedzinie.Ci ocaleni nie mogli być na 100% pewni że to są właśnie Bulbowcy.Być może znali tylko Bulbowców jako partyzantkę ukraińską i nie mieli pojęcia o tym ze pojawili się jacyś Banderowcy.Nie sądzę również ze wiejska ludność miała dane wywiadowcze na tyle dokładne że była w stanie stwierdzić kto do jakiej formacji należy, zakładam również ze mordujący się nie przedstawiali, a jeżeli się przedstawiali to faktycznie mogli to być Banderowcy przedstawiający się jako Bulbowcy, żeby wprowadzić zamieszanie i zwalić winę na Bulbowców co zresztą sam Bulba opisał w którymś ze swoich listów do kierownictwa OUN.Zwróciłem na to uwagę po tym jak przeczytałem książkę księdza Isakowicza o ludobójstwie, gdyż bardzo tendencyjnie i w sposób ignorancki wpakował Bulbę do jednego wora z Banderowcami nie przedstawiając żadnej informacji o jego listach i opinii na temat ludobójstwa.Ostatnio w mailu odpisał mi że Pani Siemaszko tak twierdzi więc tak jest.A przecież inne autorytety także bardzo ważne, mają inne zdanie w tej sprawie, jak np Poliszczuk czy Korman.Moim daniem więcej jest dowodów na jego niewinność niż obarczających go za mordy.
Dodatkowo ostatnio natrafiłem na parę nowych o których nie miałem pojęcia:
"W toku spotkań przedstawicieli polskiego podziemia z kierownictwem "bulbowców", które miało miejsce 26 marca 1943r., ci kategorycznie zaprzeczyli, że mają cokolwiek wspólnego z mordowaniem Polaków. Sam "Bulba" obecny na spotkaniu oświadczył, że jego podwładni mają kategoryczny zakaz napadania na Polaków. Nadmienił także, że za jego złamanie były już przypadki kary śmierci."

"W marcu 1943r. przedstawiciele samoobrony w Karaczunie na Zasłuczu z inicjatywy Aleksandra Poleszczuka działacza ukraińskiego , przeprowadzili w Kazimierówce rozmowy z przedstawicielami "bulbowców". Uczestniczyli w nich ze strony polskiej: Józef Wajdyk, ks. Szczęsny, Lucjan Domalewski, Feliks Burzyński i Stanisław Burzyński. Przedstawiciele "bulbowców" oświadczyli, że ich oddziały nie mają nic wspólnego z mordami Polaków. Walczą o utworzenie demokratycznego państwa ukraińskiego, w którym inne narodowości będą miały zagwarantowane prawa swobodnego rozwoju. Drugie spotkanie odbyło się z okazji rozmów "bulbowców" z "banderowcami". Odbyło się ono z inicjatywy "bulbowców", którzy chcieli, aby Polacy w obecności "banderowców" przedstawili sprawę rozszerzających się nieludzkich mordów dokonywanych na ich rodakach. "Banderowcy" odpowiadając na polskie zarzuty oświadczyli obłudnie, że mordów dokonują luźne grupy i, że kierownictwo OUN-B wpłynie na uspokojenie tych band."
kresy.pl

faktem jest że wielkim przyjacielem Polaków nie był ale prędzej widział w Polakach sojuszników niż wrogów.(w sytuacji jaka istniała podczas wojny)
Co wy na to?, są jakieś niezbite dowody jego winy? czy może ludzie z jego oddziałów mordowali bez jego wiedzy?

Bardzo interesuje mnie również obecne stanowisko Pani Ewy Siemaszko.
SEBA

Edytowane przez H2HSnake dnia 16-11-2009 17:00
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Witam nowego forumowicza!
gjw
Użytkownik

Postów: 274
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 17-11-2009 20:32
Witam serdecznie w gronie ludzi tutaj się odzywających i coś publikujących, Już sam wstęp jest niezwykle trafny. Tak, Ukraina pilnie potrzebuje pozytywnych bohaterów narodowych. Natomiast jeśli chodzi o samo zagadnienie szczegółowe, no cóż, są więksi znawcy ode mnie. Ja raczej jestem od współczesności + jakieś 40 lat wstecz. Serdecznie pozdrawiam!

Edytowane przez gjw dnia 17-11-2009 20:33
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Taras Bulba Borowec, bohater czy bandyta
H2HSnake
Użytkownik

Postów: 10
Data rejestracji: 02.07.07
Dodane dnia 18-11-2009 13:15
Wielce bym sobie cenił wypowiedź w tej sprawie Pana Adama Śmiecha którego uważam za osobę bardzo obeznaną w temacie.Panie Adamie, zapraszamy do dyskusji.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Taras Bulba Borowec, bohater czy bandyta
gjw
Użytkownik

Postów: 274
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 19-11-2009 03:36
Z tego, co wiem, wynika, że kol. Adam jest w tej chwili mocno zajęty. Po prostu bywają takie dni, czasem nawet kilka, że nie ma czasu na internet, chyba że ktoś (jak ja) prawie codziennie pracuje w tym medium i w oparciu o nie.. Jestem jednak pewien, że gdy tylko ten okres się skończy, to coś odpowie.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Taras Bulba Borowec, bohater czy bandyta
Adam Smiech
Administrator

Postów: 204
Miejscowość: Pabianice
Data rejestracji: 15.05.07
Dodane dnia 19-11-2009 10:48
Dziękuję Panu gjw za wstawiennictwo. Trafił Pan w dziesiątkę, ale już wracam (jest nowy news), a i o Panu H2HSnake nie śmiałbym zapomnieć, wobec czego dzisiaj wieczorem otrzyma On odpowiedź na swoje pytania.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: "Bulbowce"
Wieslaw Tokarczuk
Użytkownik

Postów: 51
Data rejestracji: 12.11.07
Dodane dnia 19-11-2009 21:32
Z opowieści rodzinnych (słuchanych przez małego Wiesia) przez ciocie i wujków przy świątecznym stole już po wojnie nie słyszałem o banderowcach, lecz o bulbowcach. To były okolice Włodzimierza Wołyńskiego. Zatem ludność polska używała nazwy przeterminowanej - Bulba Boroweć już dawno uciekł a jego oddziały i nazwa UPA zostały przejęte przez banderowców. Na pewno wielu byłych żołnierze Bulby potem jako bandyci tzw UPA mordowało ludność polską. Tak samo jak przejęci przez OUN-b wojacy Melnyka.
Jako już dość stary Wiesław przeczytałem zeznania złożone przez morderców, z których wynikało, że agitatorzy mordów przedstawiali się jako UPA i wtedy już Boroweć stracił kontrolę nad swą armią. Zatem to byli banderowcy.
Wniosek - to, jak uciekający Polacy nazywali swoich oprawców, nie ma znaczenia. To na pewno byli banderowcy.
Czytając trochę zaxid.net i Gazety 2000 natknąłem się na gwałtowną krytykę tzw wschodnich Ukraińców oraz komunistów pomysłu jednego z deputowanych, aby docenić bohatera i patriotę Borowcia. Główny argument - że jednak był sojusznikiem Hitlera, prowadził rozmowy z Niemcami, zwalczał sowieckie oddziały rozproszone na Polesiu a potem partyzantkę sowiecką. Odmówił współpracy z nazistami w akcji antyżydowskiej, jednak grupie swoich ludzi przed rozwiązaniem Siczy pozwolił - to znaczy dał wolną rękę - udział w takiej akcji grupa bulbowców wzięła. Naprawdę będzie trudno o bohatera idealnego dla Ukraińców. Jeśli zarzucamy metropolicie Szeptyckiemu popieranie nazistów, to i Boroweć nie jest od tego wolny. Niemniej jego postawa w stosunku do Żydów, Polaków i mniejszości narodowych jest godna szacunku. Jego zamęczona przez banderowców żona była Czeszką albo Polką.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Taras Bulba Borowec, bohater czy bandyta
Adam Smiech
Administrator

Postów: 204
Miejscowość: Pabianice
Data rejestracji: 15.05.07
Dodane dnia 20-11-2009 06:54
Odpowiadając Panom.
Myślę, że to, co przytoczę niżej może być panom znane, niemniej warto się z tym zapoznać.

1.Pogląd Wiktora Poliszczuka na działalność Tarasa Bulby-Borowcia jest mi również bardzo bliski. Dodam, że również inni autorzy, zarówno bliscy nam pod względem oceny zjawiska szowinizmu ukraińskiego lat II w.św., jak Edward Prus, Witalij Maśłowśkyj, Czesław Partacz, Władysław Filar, jak i dalecy naszym poglądom Grzegorz Motyka i Ryszard Torzecki, oceniają Borowca uczciwie, bez zacietrzewienia i bez wrzucania do jednego worka z Banderą, Melnykiem i zbrodniczą czernią.

2.Z powyższego, tj. ze sprawiedliwego podejścia do działań Tarasa Bulby nie wynika w najmniejszym stopniu, że z polskiego punktu widzenia można by zaakceptować polityczne plany Borowca oraz ich wykonanie, nawet jeśli stwierdzimy, że jego oddziały w niewielkim stopniu i być może przymuszone, wzięły udział w mordach na Polakach. Nie wynika również, że powinniśmy podejmować jakiekolwiek działania, aby "pomóc" zachodnim Ukraińcom w znalezieniu wreszcie bohatera, którego my sami moglibyśmy zaakceptować. Dlaczego? Odpowiedź na dwie powyższe kwestie jest prosta. Po pierwsze - Taras Bulba-Boroweć walczył o państwo ukraińskie, które pragnął zbudować na ziemiach polskich, a co za tym idzie, jego działania prowadziły do dezintegracji państwa polskiego. Gdyby sytuacja na ziemiach polskich pod koniec II w.św. przypominała tę z końca I w.św., doszłoby do zapewne krwawej i bezwzględnej wojny pomiędzy Polską a rozmaitymi odłamami ukraińskiego nacjonalizmu, połączonymi wspólnym celem. Chwała Borowcowi za to , że osobiście potępiał zbrodnie banderowskie i twardo występował przeciwko nim, nawet za cenę politycznej likwidacji przez przeciwników politycznych. No, ale nie przesadzajmy. Wróg, nawet ten, który zachowuje się w sposób cywilizowany, pozostaje wrogiem. Cywilizowane zachowanie wystawia wysokie świadectwo jego moralności (wbrew pozorom, nawet śmiertelny wróg może być człowiekiem honoru; fakt bycia wrogiem nie idzie automatycznie w parze z byciem prymitywnym mordercą i wiarołomcą), ale nie oznacza, że jego program polityczny jest dla nas mniej niebezpieczny, nie mówiąc już o jego akceptowaniu w jakimkolwiek aspekcie.

3. Sprzeciwiam się szukaniu zachodnim Ukraińcom bohatera na siłę przez nas, czy szerzej, przez Polskę. Nic takim działaniem nie osiągniemy. Wschodni Ukraińcy nigdy nie zaakceptują Borowca-niemieckiego kolaboranta, zaś banderowcy wyśmieją te próby, jako typowe polskie narzucanie i wtrącanie się w ich życie, w ich sprawy. Ja wiem, że w nas tkwi głęboko prometeizm, jesteśmy, jako masa, zainfekowani hasłem "za naszą wolność i waszą" i stąd te próby, ale, doprawdy, czas już zerwać z polityką mającą podobne fundamenty. Przyznaję, że problem banderowszczyzny jawi się, jako, w obecnej sytuacji, nierozwiązywalny. Rozwiązaniem w przeszłości mogło być przeprowadzenie debanderyzacji na wzór denazyfikacji, która, co byśmy nie powiedzieli, była jednak dość konsekwentna i w sumie skuteczna. Na debanderyzację musiałyby składać się dwa czynniki - rozbicie ruchu oraz rozproszenie ludności mogącej być bazą dla działaczy. W Polsce przeprowadzono to z żelazną konsekwencją w 1947 r. i jest to jedno z najlepszych przedsięwzięć w całej naszej historii. Działanie przemyślane i konsekwentne do samego końca. Jak niewiele takich w historii Polski! Efekt, to nie tylko rozbicie UPA w powojennej Polsce, ale i asymilacja dużej części przesiedlonej ludności ukraińskiej i przyjęcie jej w ten sposób na łono narodu polskiego. To, że dzisiaj mamy w ogóle jeszcze do czynienia ze zjawiskiem Naszego Słowa i tych wszystkich Tymów et consortes, wynika z tego, że po stronie ZSRR nie wykonano podobnego kroku. Można powiedzieć, że UPA osiągnęło bardzo wiele ze swoich celów - udało się zachować skupisko jednorodnej etnicznie (galicyjskiej) ludności ukraińskiej, dodatkowo dominującej w dziewięćdziesięciu z górą procentach na ziemiach, na których działała UPA. Przesiedlenia dokonane przez ZSRR nie rozproszyły tej ludności, a wręcz ja skonsolidowały. Przesiedleńcy z tzw. Zakierzonii trafili bowiem na tzw. zachodnią Ukrainę. Dzisiaj widać ich skondensowaną nienawiść skierowaną przeciwko Polsce (np. w Brzeżanach, gdzie widziałem ja w postaci pomników na własne oczy).

Wielki narodowiec, w czasie II w.św. "niezrzeszony"(co jak widać jest kompletnie bez znaczenia), prof. Stanisław Grabski, stwierdził już w 1944 r., że rzezie upowskie wykopały tak wielką przepaść między Polakami a Ukraińcami galicyjskimi, że przez wiele pokoleń niemożliwe będzie nie tylko porozumienie, ale i współżycie (i to naturalnie przy założeniu, że strona ukraińska szowinizm porzuci, a co dopiero mówić o sytuacji takiej jak dziś). Stąd był wielkim zwolennikiem masowych przesiedleń z obu stron. Walczył, jako ostatni sprawiedliwy, o polski Lwów (nawet namówił klikę Bierutowo-Osóbkowo-Morawską do przygotowania memoriału w sprawie Lwowa na moskiewskie spotkanie w 1945 r. zakończone podpisaniem układu granicznego z ZSRR, ale ci , trzęsąc portkami, nie podjęli tematu w Moskwie).

Wracając do sytuacji dzisiejszej. Tak jak napisałem na wstępie, jawi się ona jako nierozwiązywalny problem. Ukraina na pewno się rozpadnie. To są w istocie dwa, a nie jeden naród. Utrzymywanie sztucznej jedności, naginanie historii do granic absurdu, to wszystko droga donikąd. Jednocześnie, powstanie państwa banderowskiego jest z punktu widzenia interesów Polski czymś zupełnie niedopuszczalnym. Ale jak tu myśleć o radykalnej zmianie sytuacji w tej kwestii w czasach globalnej wioski? Powiedzmy sobie Panowie prawdę w oczy - na naszą korzyść w przyszłości może zadziałać awanturnictwo banderowców. Co mam na myśli, pisząc te słowa, sami już się Panowie domyślcie. Nie mogę wykładać wszystkiego wprost naszym "przyjaciołom" czytającym JNsmiley

Edytowane przez Adam Smiech dnia 20-11-2009 10:33
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Taras Bulba Borowec, bohater czy bandyta
gjw
Użytkownik

Postów: 274
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 21-11-2009 16:30
A domyślam się, jak najbardziej. Nie skaczę na myśl o tym z radości, no ale za błędy trzeba płacić. Za obłudę, kłamstwa do sześcianu też. Najbardziej zaś za rozmyślne prowokacje.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wadim Kolesniczenko
Wieslaw Tokarczuk
Użytkownik

Postów: 51
Data rejestracji: 12.11.07
Dodane dnia 22-11-2009 09:54
http://www.2000.net.ua/b/65204
Jest tu artykuł na temat deputowanego Partii Regionów Wadima Kolesniczenko, który występując zdecydowanie przeciwko banderowszczyźnie, przeciwko wprowadzaniu zakłamanej historii do szkół Ukrainy, żądając uchylenia dekretu o przyznaniu tytułu Bohatera Ukrainy dla Szuchewycza, jednocześnie proponuje osobę Bulby-Borowcia jako wzór dla młodzieży i symbol walki o Ojczyznę. Za wszystko od Gazety 2000 dostaje pochwałę - oprócz tego ostatniego - w tym punkcie jest ostro atakowany. On jako nieliczny w swoich wystąpieniach przypomina publicznie zbrodnie UPA w postaci rzezi polskiej ludności - patrz ostatni wpis na Blogu www.isakowicz.pl
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Taras Bulba Borowec, bohater czy bandyta
gjw
Użytkownik

Postów: 274
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 23-11-2009 16:43
No właśnie. Ja bym jednak widział 60 % widoków na to, że Ukraina się nie utrzyma w obecnym kształcie, a 40, że się uda. Zależy w znacznej mierze od osoby następnego prezydenta. Julia Tymoszenko - kobieta przytomna, pracowita, wszechstronnie uzdolniona, wymagająca (także od siebie), reprezentująca nowoczesną myśl państwową, której neobanderowcy zrobili gębę awanturnicy byłaby ostrożna w stosunkach z Rosją, a jak najbardziej do strawienia dla przeciętnych Haliczan. No i tak byłoby najlepiej w gruncie rzeczy dla wszystkich, bo inaczej może nawet wojna u naszych granic, a tego chyba nie chcemy.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Taras Bulba Borowec, bohater czy bandyta
H2HSnake
Użytkownik

Postów: 10
Data rejestracji: 02.07.07
Dodane dnia 02-12-2009 23:08
Bardzo dziękuję za wypowiedź Panu Adamowi, i pozostałym Panom również.
No cóż, czas pokaże w jakiej sytuacji się znajdziemy.
A co Panowie powiedzą na szanse wygrania wyborów przez lidera nacjonalistów Tiahnyboka? i czy jeżeli wygra piękna Julia nie będzie ona popierać nacjonalistów jak Juszczenko ? chociaż to trochę nie na temat powyższy.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Taras Bulba Borowec, bohater czy bandyta
gjw
Użytkownik

Postów: 274
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 04-12-2009 10:26
Raczej wygra właśnie obecna pani premier. Z chwilą przejęcie przez nią pełni władzy (po zwycięstwie BJUT w wyborach parlamentarnych) nasi południowo-wschodni sąsiedzi znajdą się w stanie rewolucji narodowej. Rzecz jednak w tym, że u niej pojęcie narodu ukraińskiego to ogół wszystkich uczciwych ludzi posiadających obywatelstwo tego kraju. Rewolucyjne zmiany będą pomyślane na korzyść narodu wg tego jej pojęcia. Dalsze wspieranie UPA, który to temat pogłębia sprzeczności między dawną Galicją a resztą będzie jej w tej sytuacji wybitnie nie na rękę. Poza tym ona niemal doskonale rozumie sią z Putinem i nie będzie robić nic przeciw Rosji jako takiej. Jest to osoba przytomna, wybitnie rozumna, wszechstronnie uzdolniona, a na dodatek sprytna i doskonale wie, ile antyrosyjska polityka będzie musiała kosztować jej kraj w obecnej sytuacji politycznej na świecie. Dlatego wszelkie jej gesty na rzecz UPA w kampanii wyborczej można uznać za wybieg taktyczny, zmierzający do odebrania głosów z wiadomej części kraju Jaceniukowi, aby wygrać z Janukowyczem już w pierwszej turze. Takie jest moje zdanie, a czy mi się to sprawdzi? No cóż, nie jestem jasnowidzem, ale... Najbliższa przyszłość pokaże.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Taras Bulba Borowec, bohater czy bandyta
H2HSnake
Użytkownik

Postów: 10
Data rejestracji: 02.07.07
Dodane dnia 14-12-2009 22:50
Byłem w sobotę w naszym pięknym Lwowie i cóż za ciekawostkę spotkałem.
Starszą kobitkę i mołojca którzy podali się z Polaków a obsługiwali stoisko wyborcze wielbiące Tiahnyboka smiley ubaw po pachy.Cytując Kazika - "Czy to jeszcze jest głupota czy już zdrada?".Dodatkowo mołojec po podaniu nam swego pochodzenia stwierdził, że jest ukraińskim patriotą. smiley TO tak jakby żydzi znający zamiary Hitlera popierali jego kandydaturę na kanclerza Rzeszy hehehehehe.Powiedziałem im z uśmiechem " No ale przecież ten Tiahnnybok nas nie luuubi..." na co mołojec odrzekł "nieprawda" a babinka - " Ale on stad! ze Lwowa!".Śmiać się czy płakać...
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Taras Bulba Borowec, bohater czy bandyta
gjw
Użytkownik

Postów: 274
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 15-12-2009 07:36
Kiedy Hitler został mianowany kanclerzem, związek żydowskich weteranów wojennych wysłał na jego ręce list gratulacyjny, w którym podkreślił swą gotowość służenia niemieckiej ojczyźnie wszędzie, gdzie Hitłer im wskaże. Jednocześnie podkreślono w nim wspólną niechęć wobec zacofanych, a z drugiej strony ulegających bolszewizmowi Żydów ze wschodu. Na tym nie koniec, bo Hitler jednak mimo wszystko jakoś to uwzględnił. Wielu ludzi pochodzenia mieszanego (w tym osoby narodowości żydowskiej wg halachy czyli z matki Żydówki) walczyło po stronie Hitlera w drugiej wojnie światowej, a wśród jego najbardziej zaufanych ludzi był takiego właśnie pochodzenia as myśliwski i współtwórca Luftwaffe Galland. To było bardziej śmieszne czy straszne? Niesty, proszę szanownego przedmówcy, piramidalna głupota oraz beznadziejny brak wyobraźni, a wreszcie świadoma i cyniczna zdrada nie narodziły się niedawno temu we Lwowie.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Taras Bulba Borowec, bohater czy bandyta
H2HSnake
Użytkownik

Postów: 10
Data rejestracji: 02.07.07
Dodane dnia 07-01-2010 19:03
Tak tylko ze wówczas nie mieli takiego odniesienia do historii jak mają obecnie Polacy, no chyba, że jej nie znają kompletnie :] Czy obecnie żydzi popieraliby świadomie środowiska neonazistowskie antyżydowskie? chyba raczej nie :] Wiadomo przecież jaki stosunek do Polaków ma partia Swoboda, więc popieranie jej przez Polaków to jak piłowanie gałęzi na której się siedzi.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Taras Bulba Borowec, bohater czy bandyta
gjw
Użytkownik

Postów: 274
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 10-01-2010 02:05
Polecam w takim razie jedną książkę: Pierre de Villemarest (być może nie zapmiętałem dokładnie nazwiska autora, ale tytuł już tak) źródła finansowania nazizmu i komunizmu. Zaś co do świadomości historycznej narodu żydowskiego, to czy posunięcia Hitlera były aby pierwszym wypadkiem, gdy ktoś zapowiadał, że będzie ich gnębił jak umie, a potenm dotrzymał słowa? smiley Albo ta rzekomo dziedzicznie genialna część rodzaju ludzkiego jest od przypisywanej jej genialności w gruncie rzeczy daleka albo też kierują nią jakieś pod każdym względem ciemne siły, mające swoje cele, które koniec końców wszystkim szkodzą.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Taras Bulba Borowec, bohater czy bandyta
H2HSnake
Użytkownik

Postów: 10
Data rejestracji: 02.07.07
Dodane dnia 22-01-2010 13:54
Witam
Jestem obecnie uczestnikiem dyskusji z jakimś Ukraińcem o pseudonimie bądź imieniu Orest (forum historyczne inne oblicza historii /dział holocaust i zbrodnie wojenne/temat ludobójstwo na kresach 2 RP).Napisał on w jednej ze swoich wypowiedzi iż śp. Wiktor Poliszczuk a raczej jego prawosławność jest dyskusyjna. Zarzut dotyczy miejsca pogrzebu.Podobno pogrzeb odbył się w kościele rzymskokatolickim zamiast w cerkwii prawosławnej.Jakie są fakty ?Nie znam ich, i dlatego trudno mi obronić dobre imię Wiktora Poliszczuka.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Taras Bulba Borowec, bohater czy bandyta
Adam Smiech
Administrator

Postów: 204
Miejscowość: Pabianice
Data rejestracji: 15.05.07
Dodane dnia 23-01-2010 10:32
Witam!

Ten Orest to jest z pewnością banderowiec. Występuje na wielu forach i jest to prawdopodobnie jedna osoba. Pieniacz i rozbijacz dyskusji, czepiający się nieistotnych szczegółów. Zarzut, o którym Pan pisze jest absurdalny. Jak coś takiego w ogóle może być zarzutem? W jaki sposób wpływa na ocenę Poliszczuka jako naukowca i jako człowieka? Nie znam okoliczności pogrzebu, bo człowiek w naszej kulturze nie wypytuje bliskich o takie sprawy. Nie zamierzam też pytać o to Wdowy. Poliszczuk wielokrotnie w mowie i piśmie podkreślał, że jest prawosławnym Ukraińcem, co w niczym nie zmienia faktu, że jego rodzice, jak i on sam żyli w rodzinach etnicznie i religijnie mieszanych. Jego matka i żona to Polski i katoliczki, więc zapewne w sensie duchowym żyli swego rodzaju podwójnym życiem. W jaki sposób miałoby to podważać jego samoidentyfikację, nie wiem. Niech Pan się nie daje wciągać w podobne niby-dyskusje. To typowa zmyłka, która ma prowadzić rozmowę na manowce. A czy p. Orest przedstawił może skany potwierdzające jego prawowierną postawę, jak rozumiem, prawosławną, bądź grekokatolicką? Jeśli nie, to proszę mu pomachać na drogę.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Taras Bulba Borowec, bohater czy bandyta
gjw
Użytkownik

Postów: 274
Data rejestracji: 15.09.07
Dodane dnia 24-01-2010 00:51
W rzymsko-greko-katolickiej rodzinie mego dziadka we Lwowie chadzano w jedną niedzielę do kościoła, a w drugą do cerkwi. On sam w domumentach figurował jako grekokatolik. Nie uczyniło go to gorszym Polakiem; we IX 1939 został wzięty do niewoli po walkach w Batalionie Obrony Narodowej idącym na odsiecz Warszawie. A propos wątku podniesionego kiedyś przez Drogiego Pana Adama, grekokatolicy też miewali w tamtych czasach własny rozum i wiedzieli, że są w ich wierze rzeczy ważniejsze od aktualnego zdania władyki Szeptyckiego. To tylko ortodoksyjni rabini uważają, że o narodowości decyduje halacha (matka Żydówka) a nie język hebrajski, gotowość do walki w obronie Izraela itd. czyli świadomość danego człowieka. Polska idea narodowa na szczęście jest (w swoim głównym wydaniu tradycji myślenia wg Dmowskiego) wolna od podobnych dziwactw.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Taras Bulba Borowec, bohater czy bandyta
H2HSnake
Użytkownik

Postów: 10
Data rejestracji: 02.07.07
Dodane dnia 28-01-2010 15:34
Dziękuję za odpowiedź.Faktycznie, ta sprawa w niczym nie umniejsza jego zasług i pracy jaką wykonał smiley.Co do Oresta to być może jest banderowcem ale na pewno nie chce się z tym zdradzić, i właśnie sprawia mi przyjemność wciąganie go w dyskusje w taki sposób, że albo będzie musiał opowiedzieć po stronie anty banderowskiej, albo odkryć karty.Raz już napisał ze nie popiera ludobójstwa smiley i teraz tego się trzymam przypominając mu jego deklaracje, cóż z pewnością trochę mu utrudniam zadanie, mam nadzieję.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 1 z 2 1 2 >
Skocz do Forum:
Reklama
W naszym serwisie


TYLKO U NAS NAJNOWSZE I ARCHIWALNE ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...


Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007, 2008, 2009