Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumKwiecień 01 2020 19:35:16
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
19
19
UNSO-OUN UPA
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Zobacz Temat
Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl | Historia | Historia Polski
Strona 1 z 2 1 2 >
Autor Zbrodnie OUN-UPA na Polakach Wo?ynia, Lubelszczyzny i Ma?opolski Wschodniej.
Piotr Kolczynski
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 49
Miejscowość: ?ód?
Data rejestracji: 15.05.07
Dodane dnia 22-05-2007 21:23













Edytowane przez Piotr Kolczynski dnia 17-05-2016 15:45
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zbrodnie OUN-UPA na Polakach Wo?ynia, Lubelszczyzny i Ma?opolski Wschodniej.
Kaban123
Użytkownik

Postów: 5
Data rejestracji: 23.05.07
Dodane dnia 23-05-2007 14:36
Dobre, z tymi dokumentami. POPIERAM, powinno si? to rozpowszechnia?.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zdj?cia dokumentuj?ce ogrom i bestialstwo zbrodni ukrai?ców.
Piotr Kolczynski
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 49
Miejscowość: ?ód?
Data rejestracji: 15.05.07
Dodane dnia 23-05-2007 21:55




















Edytowane przez Piotr Kolczynski dnia 17-05-2016 15:46
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zaproszenie.
Piotr Kolczynski
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 49
Miejscowość: ?ód?
Data rejestracji: 15.05.07
Dodane dnia 03-06-2007 16:25
Szanowni internauci, prosz? o opinie na temat zbrodni ukrai?skich na Polakach.

Edytowane przez Piotr Kolczynski dnia 14-12-2010 10:04
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zbrodnie OUN-UPA na Polakach Wo?ynia, Lubelszczyzny i Ma?opolski Wschodniej.
H2HSnake
Użytkownik

Postów: 10
Data rejestracji: 02.07.07
Dodane dnia 02-07-2007 20:40
opinie? niech si? otrz?sn? z szoku smiley
By?em ostatnio na zje?dzie kresowian w Cz?stochowie.
i oto co stamt?d wynios?em.smileygólnie wyjecha?em stamt?d ze strasznym uczuciem ci??ko?ci i smutku.Dlatego ?e w?a?nie tampoczu?em i na w?asne oczy zobaczy?em z czym borykaj? si? nasi kresowianie.W ?yciu nie pomy?la?em ?e mog? by? tak opuszczeni i zapomnieni.Wyobra?cie sobie, ?e po?ród uczestników niewielu by?o ludzi m?odych.Okazuje si? ze nasz rz?d zezwala na wydawanie gazetki prowadzonej przez nacjonalistów ukrai?skich "nasze s?owo", która jawnie szkaluje Polsk?, i jest antypolska, tamtejsi(chyba Przemy?l) weterani AK ju? o tym dawno napominali , bez odpowiedzi.Co wi?cej nasz rz?d j? finansuje (samobój).We wschodnich województwach dzisiejszej Polski by?ym cz?onkom UPA stawia si? pomniki(jest ich podobno oko?o 100), by? pan z Rzeszowa(albo z Przemy?la, juz nie pami?tam), niesamowicie rozgoryczony który powiedzia? nam ?e odbywaj? si? tam normalne parady z weteranami UPA, odzianymi w ordery, kr?ci si? je kamer?, ogólnie propaguje si? antypolsko?? i ideologie nacjonalistyczne wsród ukrai?ców tam zamieszka?ych.Nacjonali?ci ukrai?scy dalej uwa?aj?, ?e ich ziemie znajduj? si? obecnie w Polsce (zaCurzonia) i chc? je odbi?
(zreszt? mówi? o tym ju? dawno profesor Wiktor Poliszczuk, ale nikt go nie s?ucha, jest ukrai?cem który wyemigrowa? do Kanady, nacjonali?ci wydali na niego wyrok ?mierci, ale nie mog? tego zrobi? bo wskaza? osoby ewentualnie odpowiedzialne za to hehe, jest prawnikiem,posiada mikrofilmy z raportów UPA o zbrodniach na Polakach, ma dokumentacj? i j? opracowuje ju? od bardzo wielu lat).Podono zlikwidowano muzeum kresowe, w prasie rzadko kto chce pozowli? na druk artyku?ów zwi?zanych ze zbrodniami UPA na Polakach, a przynajmniej robi? wielkie trudno?ci,Wydawcy nie chc? wydawa? ksia?ek o tej tematyce, w telewizji robi? problemy z emitowaniem programów, filmów dokumentalnych o tej tematyce.Najsmutniejsze dla mnie by?o to, ?e nie by?o prawie wogóle m?odych ludzi, a nasi starsi kresowiacy si? ko?cz?.To by?a tak niesamowicie nasycona patryiotyzmem i polsko?ci? spo?eczno??, ?e a? trudno to opisa?.Tam naprawde poczu?em POLSK?! na kresach zawsze rodzili si? najprawdziwsi Polacy i patrioci, tam zawsze panowa?o najwi?ksze zagro?enie ze strony s?siadów, i dlatego tam ten patryiotyzm by? najsilniejszy.By?o ?piewanie piosenek, wspania?ych patriotycznych piosenek kresowych, z recytacjami wierszy.Co? niesamowitego.By?y wyst?py zespo?ów ?piewaj?cych wspania?e kresowe pie?ni,By?o paru polityków.I ich wyst?pienia mia?y sens U?miech wida? ze znali temat i przyjechali podtrzymac kresowiaków na duchu, chwa?a im za to.
Wiem ze to nie?adnie namawia? do z?ego ale mo?naby w tym miejscu zrobi? u?ytek z tych naszych skinheadów, niech raz zrobi? co? po?ytecznego w zwi?zku ze swoim istnieniem i zajm? si? tymi nacjonalistami ukrai?skimi i ich pomnikami , nie wspominaj?c o paradach,zamiast gania? peda?ów we?cie si? za powa?niejsze problemy kurde ... :]Polska jest zagro?ona! i to nie s? jakie? tam bajki, i zeby si? wszyscy z r?k? w nocniku nie obudzili.

Edytowane przez H2HSnake dnia 02-07-2007 21:48
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zbrodnie OUN-UPA na Polakach Wo?ynia, Lubelszczyzny i Ma?opolski Wschodniej.
Adam Smiech
Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 644
Miejscowość: Pabianice
Data rejestracji: 15.05.07
Dodane dnia 03-07-2007 22:11
Witam Pana z rado?ci? w?ród u?ytkowników Jednodniówki Narodowej. Jednocze?nie zapraszam do lektury. My w?a?nie o tych (banderowsko-ukrai?skich) zagro?eniach piszemy. Niektórzy uwa?aj?, ?e do znudzenia, ale trudno, b?dziemy nudzi? dalej. Dopóki krwawe zbiry banderowskie i inne b?d? przedstawiani jako niez?omni bohaterowie, dopóki cho? jeden pomnik tych morderców b?dzie kala? ziemi?, dopóty b?dziemy o tym pisa?. Nie ma i nigdy nie b?zie porozumienia z mordercz? czerni?. Problem w Polsce polega g?ównie na braku wiedzy przeci?tnego Polaka na temat tych zbrodni. Oczywi?cie ten brak wiedzy zosta?, mo?na powiedzie?, zaprogramowany. Poza niszow? grup? historyków mówi?cych prawd? istnieje g?ówny nurt opanowany przez ró?nej ma?ci wielbicieli nawet nie samej Ukrainy, ale wr?cz tego wszystkiego co by?o w ukrai?skiej historii najbardziej antypolskie. ?rodowisko Gazety Wyborczej, maj?ce swoje ?ród?o w lewicy ?ydowskiej, sta?o si? po 89 r. g?ównym protektorem szowinizmu ukrai?skiego i jego ?a?osnych wybielaczy. Natomiast tzw. prawica polska, kieruj?ca si? w ocenach politycznych tylko i wy??cznie antykomunizmem i antyrosyjsko?ci?, znalaz?a w szowinistach ukrai?skich swoistego sojusznika. To efekt ca?kowitego opanowania polskiej prawicy przez kult Pi?sudskiego. Naturalnie nie wypada im o tym g?o?no mówi?, ale robi? swoje. Szerokie poparcie Juszczenki ?wiadczy lepiej o ich prawdziwych intencjach od odosobnionych i kierowanych pod publiczk? wyst?pie? antyupowskich (takich jak J.Kaczy?skiego w sejmie poprzedniej kadencji - kto mia? sie nabra?, ten si? nabra?). Ale, wracaj?c do pierwszej my?li, g?ówny problem to ?wiadomo??, a raczej jej brak w?ród Polaków. Pomniki bandytów stoj?ce w obecnych granicach pa?stwa polskiego s? wyrazem zatraty poczucia narodowej to?samo?ci. Nie mo?na tego t?umaczy? g?upot?, gdy? tak wielkiej g?upoty nie znaj? podr?czniki medyczne. Oto przyk?ad wzi?ty ze strony parafii(sic!) Sw. Józefa Robotnika w Werchracie. Przytoczone fragmenty dotycz? bandyty Jaros?awa Starucha oraz innych bandytów z UPA:

"Skr?camy za znakami szlaku ostro w prawo i idziemy brzegiem polany w kierunku wschodnim. Po kolejnych 300 m znaki szlaku nakazuj? nam skr?ci? ostro w lewo, kierunku pó?nocnym. Zanim to jednak zrobimy warto jeszcze przej?? ok. 150 m drog? w kierunku wschodnim. W tym miejscu, po lewej stronie w odleg?o?ci kilku metrów od drogi, na niewielkim pagórku mo?emy zauwa?y? betonowy krzy?. Zosta? on postawiony pó?n? jesieni? 2002 roku. W centrum krzy?a znajduje si? ukrai?skie god?o pa?stwowe, a poni?ej kamienna tablica z inskrypcj? w j?zyku polskim: << W tym miejscu w dniu 17 wrze?nia 1947 roku zgin?? Jaros?aw Staruch r1;Stiahr1; Przywódca na Zakerzo?ski Kraj>> i ukrai?skim <<Mil9;m4;e k9;ak5;l0;k3;kl3;o0; 17.09.1947p. k1;k2;ll6;l9;l3;k2;k4;k2; i7;i8;k2;lm1;m3;k2; r1;i7;i8;n3;h3;k2;r1; ill6;k4;o0;hl5;l0;l2;k2; h7;k2;l2;klk9;l6;l5;l9;nl2;l6;h3;l6; Kpan2;>>. Betonowy obelisk znajduje si? w pobli?u dawnego ziemno-drewnianego bunkra zwanego rBelwederemr1;, po którym pozosta?o tylko zapadlisko. Kolejne zapadlisko, na prawo od krzy?a jest pozosta?o?ci? po dawnym bunkrze aprowizacyjnym. Po drugiej stronie drogi znajduje si? obok brzozowego krzy?a nast?pne zapadlisko, b?d?ce pozosta?o?ci? po ziemno-drewnianym bunkrze o nazwie rBukr1;."

"W?drujemy dalej w?sk? ?cie?k? i wchodzimy na szczyt wzgórza monasterskiego, gdzie znajduj? si? ruiny dawnego klasztoru Bazylianów. Po dawnym klasztorze pozosta?y fragmenty murów, pi?? piwnic i wykuta w skale studnia. W obr?bie murów klasztornych znajdziemy równie? cmentarz wojenny z czasów I wojny ?wiatowej, kilka bezimiennych mogi? oraz obelisk po?wi?cony Ukrai?com, cz?onkom UPA, poleg?ym na pocz?tku 1945 r. w bitwie pod Gruszk? i Mrzyg?odami - ich nazwiska wymienione s? na pami?tkowej tablicy umieszczonej na obelisku."

Adres strony ?ród?owej - http://www.parafiawerchrata.iap.pl/?id=39514&location=f&msg=1&lang_id=PL

Po prostu zgroza! Tu w lewo, tam w prawo, gdzie indziej prosto, a tak naprawd? to nie przewodnik turystyczny, ale ordynarna propaganda szowinizmu ukrai?skiego. A to tylko wycinek. Przy okazji rocznicy Operacji Wis?a pisa?em o uchwale sejmiku województwa warmi?sko-mazurskiego(http://www.jednodniowka.com/print.php?type=N&item_id=8). Dlaczego, na pewno przecie? b?d?cy radnymi tego sejmiku Polacy, pozwolili na podobn? uchwa??? Czy wspó?czesnym Polakom mo?na wmówi? ka?dy absurd, a oni si? jeszcze u?miechn? i podzi?kuj?? To jest w?a?nie zatrata poczucia to?samo?ci narodowej.
Co do Kresowiaków, taktyka jest prosta. Poczeka? a? wymr?. Wtedy bedzie mo?na odrzuci? niewygodny baga?. To wszystko racja, co Pan pisze. Bior? udzial w spotkaniach z udzia?em Kresowiaków i mam podobne odczucia. Ale pojawia si? te? refleksja niezbyt pozytywna dla oceny tego ?rodowiska. Za brak m?odych ludzi trudno wini? wrogów. Brak m?odych to ?wiadectwo, niestety, zaniedba? samych Kresowiaków, którzy widocznie w nie dostatecznym stopniu przekazali mi?o?? do Kresów swoim dzieciom i wnukom. Tak wygl?da rzeczywisto??. Za 10 lat Kresowianie przestan? sie liczy? jako od?bna grupa. Z powodów biologicznych. A pr??ni, m?odzi banderowcy tylko na to czekaj?. Wystarczy przejrze? ich strony internetowe. M?ode kadry maszeruj? pe?ne nienawi?ci do Polski. M?ode kadry, m?odzi historycy, a u nas? Cz?owiek wzdryga si? na sam? my?l o najbli?szych 10-20 latach. Dlatego musimy dzia?a?. I to nie wa?ne, ?e np. my na JN nie mamy zwi?zków rodzinnych z Kresami. Je?li kochasz Polsk?, kochasz tak samo Kraków i Lwów, Warszaw? i Wilno, Wroc?aw i Grodno. nie ma ró?nicy. To nasza Ojczyzna.

Pozdrawiam i zapraszam do wspó?pracy

Adam ?.

"
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zbrodnie OUN-UPA na Polakach Wo?ynia, Lubelszczyzny i Ma?opolski Wschodniej.
H2HSnake
Użytkownik

Postów: 10
Data rejestracji: 02.07.07
Dodane dnia 12-08-2007 23:35
Otó? to , ja zosta?em przybranym dzieckiem Lwowa w Lwowskiej Fali smiley i poznaj? coraz wi?cej m?odych ludzi niezwi?zanych bezpo?rednio z kresami, ale chc?cych walczy? o nie. By?mo?e powinni?my szuka? sojuszników na wschodniej Ukrainie, w ko?cu tam wiedz? kim byli Ryzuny i tak te? dalej nazywaj? zachodnich Ukrai?ców. Nie jeste?my tacy ca?kiem sami.

Pozwol? sobie przypi?? tu tekst kolegi Adama (innego Adama smiley z forum Inne Oblicza Historii na temat OUN/UPA i Ukrainy

"reakcje Ukrai?ców

Je?d?? s?u?bowo na Zachodni? Ukrain? od 6 lat. Znam bardzo wielu Ukrai?ców, z ró?nych ?rodowisk i w ró?nym wieku. Na podstawie moich obserwacji mog? stwierdzi?, ?e: m?odzi ludzie, podobnie, jak (niestety) ich rówie?nicy z Polski niezwykle rzadko interesuj? si? histori? swego kraju, czy histori? w ogóle. Sprawy antagonizmu polsko-ukrai?skiego w czasach II wojny ?wiatowej i bezpo?rednio po niej s? jeszcze mniej znane. Ma?o tego - gdy - zazwyczaj przypadkowo - poruszane s? w rozmowach tematy UPA, nacjonalizmu ukrai?skiego i podobne - wi?kszo?? Ukrai?ców reaguje...hm... dziwnie. Po prostu szybko usi?uje zmieni? temat. Zarówno Polacy, jak i Ukrai?cy s? w bezpo?rednich kontaktach do?? delikatni, je?eli chodzi o ten temat. Niejednokrotnie jednak odnosi?em wra?enie, ?e Ukrai?cy - przynajmniej pod?wiadomie - doskonale zdaj? sobie spraw?, ?e historyczna przesz?o?? ich dziadków nie jest kryszta?owa. W Polsce niewiele si? o tym mówi, ale na rzecz "polskiej racji stanu" ( je?eli w ogóle tak to mo?na nazwa?) w tym zakresie pot??nym sprzymierze?cem jest... Ukraina Wschodnia. Tam - na ogó? bez kurtuazji i dyplomacji - Ukrai?ców z zachodu kraju nazywa si? rezunami, upowcami, a nawet mordercami. Moim zdaniem - to w?a?nie opinie, jakie tam istniej?, formu?owane g?ównie przez ludno?? rosyjskoj?zyczn? i potomków weteranów wojennych z armii radzieckiej - maj? du?o wi?kszy wp?yw na ?wiadomo?? spo?eczn? Ukrai?ców, ni? kontakty z Polsk? i Polakami. Bierze si? to st?d, ?e ludno?? rosyjskoj?zyczna (cywile, partyzanci, wojsko) wcale nie mniej ucierpia?a od krwawych nacjonalistów ukrai?skich ni? ludno?? polska w czasach II wojny. Opinie Polaków traktowane s? cz?sto z dystansem, nieufnie, jako stronnicze i podyktowane emocjami, ale opinie Ukrai?ców ze wschodu (niemal powszechne) na ten temat - w przedziwny dla Ukrai?ców sposób potwierdzaj? polsk? wersj? historii. Wielu Ukrai?ców usi?uje wi?c w pewnym stopniu wypchn?? ze ?wiadomo?ci ten okres, zapomnie? o nim. W widoczny sposób i cz??ciej ni? by si? to zdawa?o, nie maj? po prostu czystego sumienia. Na to wszystko nak?ada si? - bardzo powolne, ale jednak sta?e - oddzia?ywanie historycznych opracowa? ( w tym wspominanego na forum tak?e historyka ukrai?skiego), które - co tu kry? - na ogó? s? zdecydowanie niekorzystne dla obrazu niez?omnych i szlachetnych bojowników o wolno?? swojego kraju - jak chcieliby to widzie? wspó?cze?ni ukrai?scy nacjonali?ci. Ma?o tego! Okazuje si?, ?e znaj?cy temat S?owacy, Czesi, a nawet W?grzy - te? o wyczynach OUN UPA wiedz? i maj? o nich podobne zdanie! To w ogóle kolejny, ma?o znany w Polsce epizod historii - rezuni z OUN UPA mordowali tak?e S?owaków i Czechów!Nie w takich ilo?ciach, jak Polaków, ale by? mo?e tylko dlatego, ?e by?o ich na pograniczu karpackim po prostu mniej. Takie opinie przekazywa? mi w rozmowie S?owak, mieszkajacy na pó?nocy Slowacji w Ru?omberku. - To dzikie, krwawe bestie - tak scharakteryzowa? oddzia?y UPA, które operowa?y w Karpatach Wschodnich w czasie wojny. Obserwuj?c to, dochodz? do wniosku, ?e prawdy nie mo?na po prostu zakopa?, czy - jak to si? dzisiaj mówi - zamie?? pod dywan. Widz? wi?c, ?e ci nieliczni Ukrai?cy, którzy interesuj? si? tym tematem - wykazuj? powoli oznaki dezorientacji, a czasami nawet zak?opotania. W miar?, jak do ?wiadomo?ci spo?ecznej przenika coraz wi?cej trudnych faktów, przekazywanych nie tylko przez - uwa?anych nadal za ma?o wiarygodnych - Polaków, ale tak?e (rzadko, niestety) w?asnych rodaków oraz przez przedstawicieli innych narodowo?ci - opinia o tych czasach staje si? mniej wi?cej taka: - a mo?e co? w tym jest?. Ale najwi?ksze spustoszenia w ?wiadomo?ci Ukrai?ców (tych, o których pisz?) robi? ujawniane fakty o ofiarach OUN UPA w?ród ludno?ci ukrai?skiej. Takie informacje wywo?uj? cz?sto wr?cz pop?och. Im z bardziej wiarygodnego ?ród?a pochodz?, tym jest on widoczniejszy. Podsumowuj?c - czas dzia?a na niekorzy?? tych, którzy chc? zak?ama? histori?. Jest to dzia?anie niezwykle powolne, cz?sto niekonsekwentne, miejscami cofaj?ce si?, ale... sta?e. Dos?ownie tak, jak kropla dr??y kamie?. Nie ma wi?c sensu podejmowa? jakich? wielkich propagandowych akcji przez polskie w?adze, czy naciska? na Ukrai?ców, aby w spektakularny sposób przyzna?y si? do ludobójstwa swoich rodaków. Moim zdaniem przyniesie to odwrotny od zamierzonego skutek. Tym bardziej, ?e przyk?ady równie krwawych zbrodni pope?nianych przez Polaków na Ukrai?cach tak?e istniej? (mimo, ?e w zdecydowanej wi?kszo?ci przypadków by?a to - w ich rozumieniu - sprawiedliwa i uzasadniona zemsta za wcze?niejsze "dokonania" Ukrai?ców). Prawda o tych czasach wychodzi na wierzch w wielu miejscach i nie sposób jej powstrzyma?. Polska powinna robi? swoje - czci? pami?? poniesionych ofiar, stawia? im pomniki, publikowa? za granic? wiarygodne opracowania historyczne, czy wspomnienia. Wierz?, ?e do europejskiej ?wiadomo?ci prawda ta - znana ju? nam w wi?kszo?ci - powoli b?dzie tak?e dociera?: OUN UPA by?a band? zwyrodnialców i morderców, która o niepodleg?o?? swojej ojczyzny"walczy?a" krwawymi zbrodniami i terrorem w stosunku do bezbronnych cywilów ( w tym tak?e skierowanym do swoich rodaków). Ju? nied?ugo b?dzie o tym przekonany ca?y ?wiat. I ?eby by?o jasne: nie mo?e to oznacza?, ?e ludzi ?yj?cych spokojnie wspó?cze?nie na Ukrainie nale?y obarcza? - jako naród - odpowiedzialno?ci? za te zbrodnie. Za zbrodnie odpowiada zawsze ten, kto je pope?nia. "

Edytowane przez H2HSnake dnia 12-08-2007 23:49
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zbrodnie OUN-UPA na Polakach Wo?ynia, Lubelszczyzny i Ma?opolski Wschodniej.
Wieslaw Tokarczuk
Użytkownik

Postów: 51
Data rejestracji: 12.11.07
Dodane dnia 14-11-2007 17:34
Tekst listu do Pani Danuty Skalskiej z ?wiatowego Kongresu Kresowian
FUNDACJA PAMI?CI, HEROIZMU I PRAWDY



Szanowna Pani Danuto,

uwa?am, ?e nadesz?a pora, by upomnie? si? o tych dobrych ludzi, którzy ratowali mordowanych Polaków na Kresach. Tego wymaga zarówno religia, etyka, pami?? i historia. Trzeba temu nada? charakter instytucjonalny. Nie wolno rzeczy sprowadza? do jednorazowej, okazjonalnej i prowincjonalnej uroczysto?ci. To musi si? odby? w atmosferze wielkiej powagi i z pewn? perspektyw? dla ca?ej sprawy. Czyli najpierw:

1) nale?y zebra? grup? inicjatorów,

2) powo?a? w?a?ciwy do dzia?a? zespó? ,

3)wypracowa? statut,

4)powo?a? Fundacj? Pami?ci, Heroizmu i Prawdy,

5) zdoby? dla tej idei Fundacji ?rodki z Unii Europejskiej,

6) zapewni? jej sprawn? logistyk?,

7) zastanowi? si? nad znakami i symbolami uroczysto?ci,

8) zjedna? sobie ?yczliwego artyst?, który by przygotowa? np. Statuetk? Odwagi i Mi?osierdzia, Tablic? Pami?tkow? ,

9) nada? uroczysto?ci ogólnopolski, a mo?e i mi?dzynarodowy charakter .



Tak to widz?.

Je?li Konkres Kresowian uzna za s?uszne przeanalizowanie i przekazanie mojego projektu innym zainteresowanym stronom, prosz? to czyni?. Zale?y mi na tym, by si? wypowiedzieli w tej sprawie m.in. pp. Siemaszkowie, p. Kuli?ska i ludzie tej miary. A oto bardziej szczegó?owe elementy tej wielkiej konstrukcji.



1. Powo?anie Fundacji Pami?ci, Heroizmu i Prawdy

Nale?y stworzy? odpowiedni statut, a w tym statucie zawrze? zadania i cele, jakie Fundacja sobie stawia, m.in.:

a) honorowanie Ukrai?ców, Litwinów, Bia?orusinów, Rosjan, ?otyszy itp., którzy w czasie ludobójstwa na Kresach pomagali ocala? ?ycie Polakom.

smiley opiera? si? na zeznaniach uratowanych Polaków( potwierdzenie tego faktu musi dokona? przynajmniej dwu polskich ?wiadków) oraz nale?y si? oprze? na ?wiadectwach ludzi ratuj?cych r11; tzn. Ukrai?ców, Litwinówr30; itp.( przynajmniej dwu ?wiadków tego wydarzenia).

c) w przypadku, gdy bohaterowie nie ?yj?, za?wiadcza? mog? ich najbli?si.

d) w tym celu musi by? powo?any specjalny Zespó? w Fundacji, który by si? tylko tym zajmowa?.





2. Powo?anie Kapitu?y Pami?ci, Heroizmu i Prawdy

a) Kapitu?a stoi na czele Fundacji i ni? zarz?dza( co? w rodzaju Zarz?du)

smiley Kapitu?a co roku organizuje Dzie? Pami?ci, Heroizmu i Prawdy ( wtedy odznacza bohaterów)

c) W zwi?zku z tym, powo?uje Komitet Organizacyjny Dnia Pami?ci, Heroizmu i Prawdy, który by zaj?? si? gromadzeniem kapita?u na rzecz:

* Przygotowania Orderu Pami?ci, Heroizmu i Prawdy

( order taki by?by odznaczeniem dla bohaterów)

* Przygotowania Z?otej Ksi?gi Pami?ci, Heroizmu i Prawdy ( dla wpisywania w niej nazwisk bohaterów, co? w rodzaju Kroniki Pami?ci.

* Stworzenia Alei Pami?ci, Heroizmu i Prawdy w jakim? parku, w jakim? mie?cie( Bytom? Wroc?aw? ) i tam by?yby tablice (kamienne? miedziowe?) z nazwiskami bohaterów i krótkimi notatkami, za co uwiecznia si? t? osob? w Alei)

Odznaczona osoba otrzymywa?aby te? Statuetk? Pami?ci albo Ikon? Pami?ci Heroizmu i Prawdy( znam artyst?, który by takie Ikony do?? tanio wykonywa?)

Komitet Organizacyjny dzia?a?by te? na rzecz:

*zabezpieczenia przyjazdu bohaterów wydarzenia, hotelu, kosztów podró?y, miejsca uroczysto?ci,

* zaproszenia go?ci

* zabezpieczenia posi?ków

* przygotowania projektów finansowych do Unii Europejskiej, Ministerstwa Kultury i Sztuki, itp.

* zabezpieczenia radia, prasy TV, Internetu

* za?o?enia strony internetowej

* opieki prasowej nad uroczysto?ci?

* obj?cia uroczysto?ci honorowym patronatem prasowym

* zapraszania Honorowego Przewodnicz?cego Komitetu Organizacyjnego r11; Prezydenta Polski(?) Ministra Sprawiedliwo?ci(?)



Kolejno?? do ustalenia.

TO PROJEKT . Do dyskusji.

Swoj? powinno?? spe?ni?em. Reszta nale?y do strony praktycznej. Mój udzia? widzia?em w stronie koncepcyjnej. Stron? realizacyjn? mog? si? zaj?? inni.

Uwa?am, ?e w ci?gu roku, do najbli?szego Zjazdu Kresowian w Cz?stochowie, powinien by? ten Projekt przedyskutowany i w miar? mo?liwo?ci wprowadzany r11; przynajmniej w cz??ci - w ?ycie.

Prosz? o uwagi i potwierdzenie odbioru tego projektu.



Z serdecznymi pozdrowieniami

Stanis?aw Srokowski
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zbrodnie OUN-UPA na Polakach Wo?ynia, Lubelszczyzny i Ma?opolski Wschodniej.
Piotr Kolczynski
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 49
Miejscowość: ?ód?
Data rejestracji: 15.05.07
Dodane dnia 27-03-2008 08:00
Tekst usuni?ty z Wirtualnej Polonii.


Warszawa, 10 grudnia 2004 r.

O?wiadczenie Kresowego Ruchu Patriotycznego
w sprawie wydarze? na Ukrainie


Kresowy Ruch Patriotyczny z g??bokim zaniepokojeniem obserwuje rozwój wydarze? wokó? Ukrainy na tle wyborów prezydenckich w tym kraju.
W zwi?zku z tym KRP o?wiadcza, co nast?puje:

1. Opowiadanie si? pa?stw obcych, polityków nieukrai?skich oraz ich udzia? w kampanii wyborczej po stronie b?d? to Wiktora Juszczenki, b?d? Wiktora Janukowycza stanowi jaskraw? ingerencj? w sprawy wewn?trzne Ukrainy.
2. Zaanga?owanie wi?kszo?ci polskich partii politycznych oraz ich polityków po stronie W. Juszczenki budzi nasz zdecydowany sprzeciw z nast?puj?cych powodów:
a) w obozie Juszczenki znacz?c? rol? odgrywaj? szowinistyczne si?y ukrai?skie, skupione w OUN i UNA - UNSO, charakteryzuj?ce si? nienawi?ci? do Polski i Polaków i b?d?ce ideowymi spadkobiercami ludobójczej OUN - UPA, których bojówki wymordowa?y w czasie II wojny ?wiatowej i w latach powojennych kilkaset tysi?cy Polaków;
smiley Juszczenko bra? udzia? w ods?anianiu pomników przywódców OUN - Bandery, w tym pomnika K?yma Sawura, który w 1943 r. wyda? rozkaz wymordowania Polaków na Wo?yniu;
c) Juszczenko nale?a? do tych polityków i dzia?aczy ukrai?skich, którzy sabotowali przywrócenie przedwojennego wystroju cmentarza Obro?ców Lwowa;
d) Komitet Wyborczy Juszczenki "Nasza Ukraina" w Równem, w odezwie zatytu?owanej "Ukraina tylko dla Ukrai?ców", zapowiada, ?e "nasze rz?dy b?d? straszne dla Moskala, ?yda, Polaka i bulbaszy, je?eli nie przyjm? naszego wyznania, je?eli nie b?d? ucz?szcza? do naszych cerkwi", co stanowi zagro?enie dla licznej polskiej mniejszo?ci na Ukrainie;
e) szowinistyczne ugrupowania popieraj?ce Juszczenk? nie kryj? pretensji terytorialnych do terenów po?udniowo-wschodnich Rzeczypospolitej Polskiej;
f) jedna z czo?owych postaci obozu Juszczenki, Julia Tymoszenko, bra?a udzia? w akcji gloryfikuj?cej OUN - UPA i domaga?a si? od prezydenta Leonida Kuczmy, by nie wa?y? si? pot?pi? tej organizacji za zbrodnie na Polakach.
3. Uwa?amy za rzecz skandaliczn?, ?e politycy polscy, w tym pe?ni?cy funkcje obserwatorów mi?dzynarodowych wyborów na Ukrainie, wyst?puj? na wiecach wyborczych "Naszej Ukrainy", opowiadaj?c si? za Wiktorem Juszczenk?. Zgodnie z zasadami nieingerencji oraz obowi?zku bezstronno?ci obserwatorów mi?dzynarodowych nie powinni oni opowiada? si? za którymkolwiek kandydatem na prezydenta Ukrainy.
4. Kresowy Ruch Patriotyczny przestrzega przed szkodliwymi konsekwencjami, jakie mo?e spowodowa? dla interesów pa?stwa polskiego jednostronne zaanga?owanie polskich partii politycznych i polskich polityków w kampani? wyborcz? na Ukrainie:
a) pogorszenie i tak z?ych stosunków mi?dzy Polsk? a Rosj?, co godzi w polsk? racj? stanu;
smiley wzbudzenie niech?ci do Polski tych Ukrai?ców, którzy popieraj? W. Janukowycza;
c) wzmocnienie si? jawnie nacjonalistyczno-szowinistycznych, których podstawowym wyró?nikiem jest wojuj?cy antypolonizm;
d) w razie rozpadu pa?stwa ukrai?skiego Polska mo?e by? oskar?ona o spowodowanie tego procesu.
5. KRP zwraca uwag?, ?e propaganda tzw. poprawnych politycznie mediów nie bierze pod uwag? wsparcia finansowego, jakiego obozowi Juszczenki udzielaj? instytucje finansowe kierowane przez ameryka?skiego spekulanta George´a Sorosa oraz innych globalistycznych o?rodków ameryka?skich i mi?dzynarodowych.
Za Kresowy Ruch Patriotyczny
Jan Niewi?ski
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kto potrafi zdoby? ten film na internet ?
Wieslaw Tokarczuk
Użytkownik

Postów: 51
Data rejestracji: 12.11.07
Dodane dnia 28-03-2008 22:48
Aby powstrzyma? k?amliw? gloryfikacj? zbrodniarzy OUN-UPA dokonywan? przez ukrai?skie w?adze, dziennikarze telewizyjni Rosji i Ukrainy nakr?cili film o zbrodniach OUN od momentu powstania, a? po czasy wspó?czesne. Scenariusz powsta? w oparciu o ?wiadectwa ofiar nacjonalistów ukrai?skich, zamieszka?ych na Ukrainie i w Rosji, a tak?e dokumentów archiwalnych. Film w re?yserii Oleksandra Tkaczenki stanowi pierwsz? prób? nag?o?nienia zbrodni formacji wojskowych OUN: UPA, dywizji SS "Galizien", batalionów "Nachtigal" i "Roland" na terytorium Polski, Ukrainy, Bia?orusi i innych krajów Europy.
Autorzy obrazu dokumentalnego s? zdania, ?e nale?y po?o?y? kres aspiracjom cz??ci ukrai?skich polityków, wykorzystuj?cych ideologi? ukrai?skich nazistów do kszta?towania kursu politycznego. - Je?eli prezydent Wiktor Juszczenko i jego nacjonalistyczne otoczenie przy aplauzie w?adz polskich manipuluj? histori? II wojny ?wiatowej, to tylko prawda o zbrodniach OUN-UPA mo?e wyzwoli? naród ukrai?ski z ob??du k?amstw, które narzucaj? Ukrai?com spadkobiercy tej zbrodniczej formacji - uwa?aj? twórcy filmu o zbrodniach skrajnych nacjonalistów ukrai?skich dokonanych na tysi?cach niewinnych Polaków, Ukrai?ców, Bia?orusinów i Rosjan. Nie spodziewaj? si? oni, ?e w obecnej sytuacji politycznej na Ukrainie "Ukraina. Powtórka z przesz?o?ci" zostanie zaprezentowany szerszym rzeszom spo?ecze?stwa.
Eugeniusz Tuzow-Luba?ski, Kijów
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zbrodnie OUN-UPA na Polakach Wo?ynia, Lubelszczyzny i Ma?opolski Wschodniej.
Piotr Kolczynski
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 49
Miejscowość: ?ód?
Data rejestracji: 15.05.07
Dodane dnia 30-03-2008 09:52
Pod tym adresem mo?na ?ci?gn?? film, o którym mowa w zamieszczonym przez Pana tek?cie. Oczywi?cie w wersji rosyjskiej.

http://community.livejournal.com/online_video/27535.html

Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ameryka?ski historyk - prawda o UPA
Wieslaw Tokarczuk
Użytkownik

Postów: 51
Data rejestracji: 12.11.07
Dodane dnia 02-04-2008 15:41
Szanowny Panie !
Prosz? si? zainteresowa? ksi??k? Timothy Snydera "Rekonstrukcja narodów: Polska, Ukraina, Litwa, Bia?oru? 1569 - 1999, wydawnictwo Pogranicze, seria ornamenty historii, Sejny 2006, Prze?o?y?a Magda Pietrzak - Merta.
Przeczyta?em pobie?nie tylko cz??? dotycz?c? spraw rzezi wo?y?skiej i stwierdzam, ?e ta ksi??ka mo?e by? dla nas kresowian bardziej po?yteczna ni? dla banderowców. Co prawda ludobójstwo dla autora ko?czy si? na ?ydach, a z chwil? rozpocz?cia mordowania Polaków w ten sam sposób i przez tych samych sprawców jest ju? tylko czystk? etniczn?, ale pozytywów jest zbyt du?o, by tego nie wykorzysta? w dyskusjach takich jak ta z dyrektorem szko?y na emeryturze (ostatni artyku? w My?li Polskiej).
Jednak wiele stwierdze? jest tak dobitnych i fakt, ?e czyni to osoba postronna, Amerykanin, emocjonalnie nie zaanga?owany w te sprawy, z tytu?ami i autorytetem sprawia, ?e w naszym interesie powinni?my t? ksi??k? poleca? wszystkim i na wybrane fragmenty stale sie powo?ywa?. Przeprowadzi?em test: przeczyta?em recenzj? w Gazecie Wybiórczej - no i na tematy banderowskie, zazwyczaj tak, wymowni, tu wprost zaniemówili. Temat omin?li i skupili si? na Litwie. Przepisa?em obszerne fragmenty
i zamie?ci?em poni?ej.
Pozdrawiam.
Wies?aw Tokarczuk
wiekto@gmail.com

"Pomniejsze nacjonalizmy mi?dzywojennej Europy, takie jak nacjonalizm ukrai?ski, musz? zatem by? rozumiane po cz??ci w odniesieniu do wi?kszych, takich jak nacjonalizm w?oski i niemiecki. Zachodnie ideologie, zw?aszcza po doj?ciu we W?oszech do w?adzy Mussoliniego, zdawa?y si? pokazywa? sposób na cofni?cie ukrai?skiej kl?ski narodowej. W 1929 roku w Wiedniu ukrai?scy weterani galicyjscy za?o?yli Organizacj? Ukrai?skich Nacjonalistów (OUN). Cho? pierwotnie przyjmowa?a ona w swoje szeregi uchod?ców ze ?rodkowej i wschodniej Ukrainy, jej orientacja sta?a sie z czasem coraz bardziej galicyjska. Wrogo?? OUN do Polski wynika?a z okoliczno?ci politycznych: Galicja zosta?a inkorporowana przez Polsk?, a galicyjscy Ukrai?cy stali si? polskimi obywatelami. Bod?cem do stworzenia OUN by? udzia? galicyjskich partii politycznych w polskich wyborach w 1928 roku, co w oczach niech?tnych temu ukrai?skich nacjonalistów jawi?y si? jako legitymizacja istniej?cych granic. OUN by?a nielegaln?, konspiracyjn? terrorystyczn? organizacj?, powo?an? do zniszczenia status quo. Jej celem by?o stworzenie niepodleg?ej Ukrainy, obejmuj?cej wszelkie ukrai?skie terytoria (szeroko rozumiane), ale oddane w posiadanie wy??cznie ukrai?skiemu ludowi (w?sko rozumianemu). Pierwszy kongres organizacji, w 1929 roku, uchwali?, ?e "jedynie ca?kowite usuni?cie wszystkich okupantów z ziem ukrai?skich pozwoli na ogólny rozwój ukrai?skiego narodu w ramach w?asnego pa?stwa". Ostatnie z "Dziesi?ciu przykaza?" OUN tak?e by?o jasne: "D??y? do poszerzenia si?y, zamo?no?ci i rozmiarów ukrai?skiego pa?stwa, nawet poprzez zniewalanie cudzoziemców". Pod wodz? Dmytro Doncowa m?ode pokolenie w latach trzydziestych XX wieku wola?o ideologi? od historii i marzy?o o krwawej rewolucji, która ustanowi?aby pa?stwo ukrai?skie. Waga przywi?zywana przez OUN do kwestii samej organizacji okaza?a si? na d?u?sz? met? równie istotna jak jej ideologia. Cho? w zasadzie wrogami OUN by?y wszystkie pa?stwa, które przy??czy?y terytoria zamieszkane przez Ukrai?ców (Zwi?zek Radziecki, Polska, Rumunia i Czechos?owacja) , w praktyce organizacja dzia?a?a w Polsce i przeciwko niej. Morduj?c ciesz?cych sie szacunkiem Ukrai?ców, sk?onnych wspó?pracowa? z polskim pa?stwem, zabijaj?c polskich urz?dników, zamierzaj?cych pomaga? Ukrai?com, OUN oddzieli?a Ukrai?ców od Polaków i sprowokowa?a polski odwet, który zdawa? si? usprawiedliwia? jej radykaln? postaw?. Ukrai?scy nacjonali?ci zamordowali b?d? próbowali zamordowa? co najmniej 36 Ukrai?ców, 25 Polaków, 1 ?yda i 1 Rosjanina.W?ród zamordowanych Polaków znale?li si? polscy mediatorzy: Bronis?aw Pieracki i Tadeusz Ho?ówko. OUN uwa?a?a, ?e jest w stanie wojny z pa?stwem polskim, a jej przywódcy byli ?wiadomi, ?e zwyci?stwo wymaga sojuszników. OUN liczy?a na pomoc Niemiec, poniewa? w wielkim przedsi?wzi?ciu stworzenia ukrai?skiego pa?stwa z polskich, radzieckich, czechos?owackich i rumu?skich terytoriów Niemcy wydawa?y si? jedynym mo?liwym sojusznikiem. Podobnie jak w wypadku w?oskich i innych europejskich ruchów faszystowskich, w szeregach OUN w latach trzydziestych XX wieku znale?li si? przywódcy sympatyzuj?cy z nazistowskimi Niemcami i wierz?cy, ?e Adolf Hitler, z przyczyn ideologicznych, przyjdzie im z pomoc?. Koniec lat trzydziestych przyniós? te? wspó?prac? OUN z hitlerowskim wywiadem (Abwehra)."
"Jak wspomina? pu?kownik UPA Wasyl Kuk, reformatorzy, tacy jak Holówko, (zmordowany w 1931 roku, "rozbrajali ideologicznie" i "rozmywali podzia?y", a zatem musieli zosta? zg?adzeni."

O operacji Wis?a:

"Zrobi?em wyj?tek dla twierdzenia, ?e przesiedlenia nie by?y niczym wi?cej, jak cz??ci? planu rozbicia UPA. Jest to pogl?d przyjmowany przez najbardziej wyczerpuj?c? prac? z tamtych lat: A. Szcze?niak i W. Szota, "Droga do nik?d", op.cit. Tadeusz Piotrowski przyjmuje tak?e pogl?d , który chcia?bym zakwestionowa?: "Poland,s Holocaust" , McFarland, Jefferson 1998, s.244, 379. Nie zgadzam si? tak?e z przekonaniem przeciwnym, ?e owa operacja nie mia? nic wspólnego z UPA. Idea, ?e polska polityka by?aby dok?adnie taka sama i cieszy?aby si? dok?adnie tak? sam? popularno?ci?, gdyby UPA nie istnia?a, jest nie do przyj?cia. Dziwne jest zatem dyskutowanie o "tragedii Ukrai?ców z Polski" bez wspominania o rzez
i na Wo?yniu. "Trahedia Ukrajinciw Polszczi", passim."

"Wi?kszo?? Polaków, która prze?y?a terror na Wo?yniu, w po?piechu opu?ci?a swe domy. Pami?? o okrucie?stwach, jakie spad?y na ich najbli?szych, sprawi?a, ?e tysi?ce z nich wykorzysta?y pierwsz? nadarzaj?c? si? okazj?, by pom?ci? ich ?mier?. Czasami wspierani przez Armi? Krajow?, a czasami wspomagani przez Niemców, Polacy utworzyli oko?o 100 przyczó?ków samoobrony. Polska samoobrona odpar?a kilka ukrai?skich ataków, a w wi?kszych o?rodkach, takich jak Huta Stepa?ska, przybra?a znaczne rozmiary. W kilku udokumentowanych przypadkach posterunki samoobrony s?u?y?y jako bazy polskiej pacyfikacji ukrai?skich wsi. Nieliczni ?ydzi, którzy znale?li schronienie w polskich domach w 1942 roku, w 1943 roku uciekli wraz z Polakami i wzi?li udzia? w samoobronie. Dla Polaków, a nawet dla ?ydów, miasta kontrolowane przez Niemców by?y oazami wzgl?dnego spokoju na pustyni wo?y?skiego lata. Niemiecka administracja deportowa?a Polaków na przymusowe roboty do Rzeszy, ale w tych okoliczno?ciach nie by?o to ostatecznie z?em. Sowiecka partyzantka znajdowa?a w tych miastach ochotników, m?odych Polaków (i prawdopodobnie nielicznych ?ydów), pragn?cych walczy? przeciwko UPA, ale potrzebuj?cych broni - w sowieckich oddzia?ach partyzanckich walczy?o oko?o 5 000 do 7 000 miejscowych Polaków.
Zwracaj?c sie w tym samym czasie przeciwko hitlerowcom i Polakom, UPA sprawi?a, ?e w pocz?tkach 1943 roku gotowi oni byli walczy? rami? w rami?. Polacy, jako niemieccy policjanci, wzi?li odwet na Ukrai?cach. Kiedy wo?y?scy Ukrai?cy opu?cili niemieck? policj?, by do??czy? do UPA, Niemcy szukali Polaków, którzy mogliby ich zast?pi?. W dobie powszechnego wyrzynania Polaków taki zaci?g by? ?atwym zadaniem. Prac? w policji zaproponowano na przyk?ad uchod?com z G??boczycy. Pewien Polak z kolonii w Zofiówce, znajduj?cej si? w tej samej cz??ci Wo?ynia, wst?pi? do niemieckiej policji wraz ze 10 innymi po masowej rzezi 11-12 lipca 1943 roku. Jak wspomina?, "chodzi?o po bro?". W tym czasie do niemieckiej policji wst?pi?o oko?o 1200 Polaków, Niemcy za? dodatkowo gmatwali jeszcze sytuacj?, sprowadzaj?c bataliony polskiej policji z Generalnej Guberni.Polscy policjanci, miejscowi i niemiejscowi, dopuszczali sie okrucie?stw na Ukrai?cach. (uwaga - Snyder twierdzi to na podstawie ksi??ki G. Motyki "Polski policjant na Wo?yniu"smiley Cho? z perspektywy polskiego rz?du w dalekim Londynie policjanci ci byli zdrajcami, zemsta dokonana przez Polaków w niemieckich mundurach stanowi?a dla Ukrai?ców na Wo?yniu solidn? podstaw?, by wierzy? w uprawian? przez UPA propagand? na temat polskiej wrogo?ci. Oczywi?cie UPA zabija?a polskich obywateli, zanim mieli oni cho?by szans? poproszenia Niemców o pomoc. Przyjrzyjmy si? poni?szym raportom UPA z kwietnia 1943 roku: "We wsi Kuty, w rejonie szumskim ca?a polska kolonia (86 gospodarstw) zosta?a spalona, a ludno?? zlikwidowana, za wspó?prac? z gestapo i niemieckimi w?adzami", "w rejonie werbskim polska kolonia Nowa Nowica (40 gospodarstw) zosta?a spalona za wspó?prac? z niemieckimi w?adzami. Ludno?? zlikwidowano". Ci, którzy w kwietniu u?ywali polskiej kolaboracji jako usprawiedliwienia dla mordowania wszystkich m??czyzn, kobiet i dzieci w polskich osadach, sami ledwo co opu?cili niemieck? policj?, która jeszcze nie znalaz?a dla nich nast?pców. Post?puj?c tak, zapocz?tkowali straszne wydarzenia, których skutków nie byli w stanie przewidzie?. Niemiecka policja bowiem zabija?a rodziny wszystkich ukrai?skich policjantów, którzy zdezerterowali, i niszczy?a ka?d? wie? tych, którzy uczynili to zabieraj?c bro?. Niemcy, ilekro? tylko mogli, skrupulatnie podejmowali te ?rodki odwetowe, zwykle pos?uguj?c si? nowo przyj?tymi do s?u?by polskimi policjantami. Wielu funkcjonariuszy niemieckiej policji, którzy przy??czyli sie do UPA, traci?o natychmiast swe domy i rodziny, znajduj?c nowy powód, by nienawidzi? Polaków.
Latem 1943 roku, kiedy cz??? Polaków wst?pi?a do niemieckiej policji, sta?o si? to ogólnym argumentem na rzecz mordowania ca?ej polskiej ludno?ci. Jak podsumowa? w sierpniu 1943 roku sytuacj? jeden z przywódców OUN Bandery, niemieckie si?y bezpiecze?stwa "pos?ugiwa?y si? Polakami w swoich niszcz?cych dzia?aniach. W odpowiedzi my niszczymy ich bezlito?nie". (W. Makar, "Do poczatkiw UPA - list z Wo?yni", Litopis UPA, t. 2, 44. Raporty z tego samego tomu (s. 173 - 174) , ukazuj?, ?e wywiad UPA by? w pe?ni ?wiadom, i? nie istnia?y podstawy, by traktowa? Polaków na Wo?yniu jako agentów niemieckich)."
..............................
..............................................................................................................................................
"Londyn (polski rz?d emigracyjny) zmuszony zosta? do skierowania swoich ograniczonych si? na wojn? z UPA.
20 lipca 1943 roku Armia Krajowa wezwa?a polskie oddzia?y samoobrony, by odda?y si? pod jej dowództwo. 30 lipca 1943 roku wezwa?a do po?o?enia kresu mordowania cywilów i opowiedzia?a si? za niepodleg?o?ci? Ukrainy na terytoriach, gdzie nie by?o polskiej ludno?ci. Nie powstrzyma?o to mordów i w istocie rzeczy by? mo?e potwierdzi?o przekonanie ukrai?skich nacjonalistów, ?e czystki etniczne s? jedyn? drog? do zdobycia polskich ziem. W styczniu 1944 roku Armia Krajowa sformowa?a 27 (wo?y?sk?) Dywizj? Piechoty, w sile 6558 ?o?nierzy, której zadaniem by?o stan?? do walki z UPA, a potem z Wermachtem. Dywizja Wo?y?ska, najwi?kszy spo?ród oddzia?ów Armii Krajowej, czerpa?a rekrutów z polskich oddzia?ów samoobrony, uformowanych, by chroni? cywilów przed UPA, oraz spo?ród by?ych polskich policjantów, którzy porzucili niemieck? s?u?b?. Gdyby nie dokonywane przez UPA czystki etniczne, formacja ta nigdy by nie powsta?a. Cho? polski rz?d rozkaza?, by nie krzywdzi? cywilów, w praktyce polscy partyzanci palili ukrai?skie wsie i mordowali Ukrai?ców schwytanych na drogach Wo?ynia.
Cho? udzia? wo?y?skich Polaków w niemieckiej policji, sowieckiej partyzantce oraz Armii Krajowej by? odpowiedzi? na okrucie?stwa UPA, dostarczy? ukrai?skiej armii u?ytecznego argumentu propagandowego. Nie tylko wo?y?scy Polacy, ale i polski rz?d mogli by? ??czeni - fa?szywie, ale skutecznie - z sowieck? i nazistowsk? okupacj?. Popatrzmy na o?wiadczenie, wydane w sierpniu 1943 roku przez kongres OUN: "Polskie imperialistyczne przywództwo jest lokajem obcych imperializmów i wrogiem wolno?ci narodów. Próbuje ujarzmi? polskie mniejszo?ci na ukrai?skich ziemiach, zaprz?c polskie masy narodowe do walki z narodem ukrai?skim i dopomóc niemieckiemu i sowieckiemu imperializmowi w wyt?pieniu ukrai?skiego narodu." W ci?gu 1943 roku polskie oddzia?y samoobrony wspó?pracowa?y i wspó?dzia?a?y w atakach na UPA zarówno z sowieck? partyzantk? jak i z wojskami niemieckimi. Mimo to by? to fakt lokalny i mia? lokalne wyja?nienie. Ogólnie rzecz bior?c, polskie w?adze i polskie si?y zbrojne nie mog? by? postrzegane jako wspó?pracuj?ce czy to z nazistowskim, czy sowieckim "imperializmem". Polska Armia Krajowa walczy?a z Niemcami od czasu swego powstania. Cho? polityka aliantów nakaza? polskim wojskom wspó?prac? z si?ami sowieckimi, do roku 1943 do niej nie dosz?o. Niech?tny do wspó?pracy z londy?skim rz?dem Stalin wykorzysta? w kwietniu 1943 roku pretekst zwi?zany z odkryciem masowego mordu na polskich oficerach w Katyniu do tego, by zerwa? z polskim rz?dem stosunki dyplomatyczne. Oskar?enia UPA nie lepiej wygl?daj? te? w ?wietle polityki ukrai?skich nacjonalistów. Co si? za? tyczy "wyt?pienia", w 1943 roku UPA t?pi?a Polaków na Wo?yniu, pos?uguj?c sie tysi?cami partyzantów, którzy w 1942 roku pomagali nazistom mordowa? ?ydów. Je?li chodzi o kolaboracj?, lepszym przyk?adem jest z pewno?ci? SS Galizien, nie mówi?c ju? o ca?kowitym zdominowaniu przez Ukrai?ców stanowisk w administracji galicyjskiego dystryktu w Generalnej Guberni: na pocz?tku 1944 roku liczebny stosunek Ukrai?ców do Polaków wynosi? 346 do 3. Jednak?e celem takich o?wiadcze?, jak powy?sze, by?a polityczna agitacja, trzeba wi?c oddzieli? os?d historyczny od ludzkich do?wiadcze? w okre?lonym miejscu i czasie. Tego typu propaganda dzia?a?a o tyle, o ile odwo?ywa?a sie do niedawnych prze?y? Ukrai?ców. Propaganda wykorzystuje si?? j?zyka, by uogólni? pojedyncze przypadki, oraz sk?onno?? ludzi, by wierzy? w stereotypy, poparte ich w?asnym, osobistym do?wiadczeniem. Straszliwe skutki czystek etnicznych wynikaj? po cz??ci z dostarczania narodowych etykietek poszczególnym okrucie?stwom. Morduj?c jednostki w imi? narodu, ci, którzy dokonuj? czystek etnicznych, nie tylko upokarzaj?, wprawiaj? we w?ciek?o?? i podgrzewaj? instynkty narodowe w?ród ocala?ych, ale tak?e czyni? cz?onków w?asnej grupy celem narodowej zemsty. Kiedy za? dokonywano odwetu, ci, którzy ocaleli po obu stronach, uznawali stron? przeciwn? za agresora, a propagandy?ci mogli przedstawia? obie strony jako narody. To, co zaczyna sie od ataku ma?ej grupki osób na niektóre miejscowo?ci, staje sie - za spraw? mo?liwej do przewidzenia zemsty, nacjonalistycznych hase? oraz si?y j?zyka - bitw? jednego narodu z drugim. Nie jest to postmodernistyczny trik, znany jedynie uczonym: to prosta prawda polityczna, z której w XX wieku korzystano przy okazji przeprowadzania czystek etnicznych. UPA rozumia?a owocne zwi?zki mi?dzy intensywno?ci? osobistych cierpie? (które sama prowokowa?a) a nasileniem sie komunikacji spo?ecznej, wytworzonej przez jej propagand?. Zarówno po sowieckiej, jak i po nazistowskiej okupacji nie sposób lekcewa?y? roli propagandy. Kiedy rola zostanie odegrana, czystki etniczne przekszta?caj? si? w wojn? domow?.
...............................................................................................................................................................................................
Niemniej ataki UPA na cywilów w Galicji nadal by?y ?wietnie zorganizowane i nadal brutalne. Podobnie jak na Wo?yniu, oddzia?y UPA cz?sto zabija?y wszystkich mieszka?ców wioski, nie oszcz?dzaj?c kobiet i dzieci. Si?y bezpiecze?stwa UPA przeczesywa?y wiejskie okolice, morduj?c zarówno pojedynczych Polaków, jak i ca?e polskie rodziny. Wraz z nasileniem sie po obu stronach czystek etnicznych UPA o?wiadczy?a, ?e to Polacy zacz?li t? wzajemn? rze?. Wobec lokalnej polskiej kolaboracji z przys?anymi na Wo?y? Niemcami oraz w ?wietle tego, ze polski rz?d rozkaza? Armii Krajowej wspó?pracowa? z Armi? Czerwon?, UPA traktowa?a wszystkich Polaków jak "stalinowsko-hitlerowskich agentów". Naród ukrainski, jak twierdzi?a, otrzyma? "cios w plecy" ze strony polskiego rz?du i polskich agentów Stalina i Hitlera."
"Do obowi?zków policji ukrai?skiej nale?a?o mordowanie ?ydów, którzy próbowali uciec z getta w czasie jego likwidacji, zabijanie tych, którzy próbowali zbiec po drodze, oraz dobijanie osób, które prze?y?y salwy z broni maszynowej. Zag?ada ?ydów w mniejszych miasteczkach i wioskach jest s?abiej udokumentowana, ale w niej ukrai?ska policja odegra?a jeszcze wi?ksz? rol?. Razem wzi?wszy, oko?o 12 000 ukrai?skich policjantów towarzyszy?o oko?o 1400 niemieckim policjantom w wymordowaniu oko?o 200 000 ukrai?skich ?ydów. Cho? ich rzeczywisty udzia? w zabijaniu by? niewielki, policjanci owi wykonali prac?, która uczyni?a Holokaust na Wo?yniu mo?liwym do przeprowadzenia. Ukrai?scy policjanci brali udzia? w tej akcji do grudnia 1942 roku.
Nast?pnej wiosny, w marcu i kwietniu 1943 roku, prawie wszyscy ci ukrai?scy policjanci porzucili s?u?b? na rzecz Niemców i do??czyli do partyzantki - Ukrai?skiej Powsta?czej Armii. Jednym z ich podstawowych zada? w partyzantce UPA by?o oczyszczanie Wo?ynia z Polaków. Polacy sk?onni s? przypisywa? sukces, jaki UPA odnios?a w tym wzgl?dzie, naturalnej ukrai?skiej brutalno?ci, ale by? to raczej skutek niedawnych do?wiadcze?. Ludzie ucz? si? robi? to, do czego si? ich szkoli, i dobrze radz? sobie z tym, co po wielokro? ju? wykonywali. Ukrai?scy partyzanci, którzy masowo mordowali Polaków w 1943 roku, wykorzystywali taktyk?, jakiej nauczyli si?, uczestnicz?c w Holokau?cie w roku 1942: dok?adny wybór miejsca i szczegó?owe planowanie z góry ka?dej akcji, poprzedzaj?ce j? przekonuj?ce uspokajanie miejscowej ludno?ci, a potem fizyczna eliminacja ludzi. Tej taktyki masowych mordów Ukrai?cy nauczyli si? od Niemców. To dlatego czystki etniczne UPA zaskakiwa?y sw? skuteczno?ci? i dlatego wo?y?scy Polacy w 1943 roku byli niemal tak samo bezradni jak ?ydzi na Wo?yniu w 1942 roku. Kampania przeciwko Polakom zacz??a si? na Wo?yniu, a nie w Galicji, prawdopodobnie dlatego, ?e tutaj policja ukrai?ska odegra?a wi?ksz? rol? w wydarzeniach Holokaustu. ??czy to zag?ad? ?ydów z rzezi? Polaków i wyja?nia obecno?? na Wo?yniu tysi?cy do?wiadczonych w ludobójstwie Ukrai?ców.
Ale czemu wo?y?scy nacjonali?ci postanowili wyeliminowa? Polaków na Wo?yniu ? I jak ludzie, ?ywi?cy takie plany, zyskali pozycj? umo?liwiaj?c? og?oszenie w 1943 roku czystek etnicznych, których ofiar? padli Polacy ? W 1942 roku ukrai?ski policjant otrzymywa? od Niemców rozkazy mordowania ?ydów; od kogo jednak partyzantka UPA, w wi?kszo?ci z?o?ona z tych samych ludzi, dosta?a w 1943 roku rozkaz mordowania Polaków ?"
"Po drodze partyzanci lojalni wobec OUN Bandery wymordowali dziesi?tki tysi?cy ukrai?skich rodaków, podejrzanych o powi?zania z Borowciem b?d? Melnykiem. Cho? nikt jeszcze nie zbada? tej kwestii, prawdopodobnie w 1943 roku UPA wymordowa?a równie wielu Ukrai?ców co Polaków."
"wcze?niejsze uderzenie przeciwko Polakom, planowane przez OUN Bandery na pocz?tku 1943 roku, nie by?o operacj? militarn?, lecz czystk? etniczn?. Jak si? przekonali?my, nawet przed wojn? OUN akceptowa?a totaln? form? integralnego nacjonalizmu"

"RZE?
Wiosn? 1943 roku UPA przej??a od Niemców kontrol? nad wo?y?sk? wsi? i rozpocz??a mordowanie i wyp?dzanie polskiej ludno?ci. Na Wo?yniu Polacy byli zbyt s?abi, by nawet my?le? o uprzedzaj?cym uderzeniu. W 1939 roku stanowili nie wi?cej ni? 16 % wo?y?skiej ludno?ci ( oko?o 400 000), w 1943 roku za? odsetek ten by? znacznie mniejszy. Byli rozproszeni po wsiach i za spraw? deportacji pozbawieni elit. Nie mieli te?, poza Niemcami, chroni?cej ich w?adzy pa?stwowej ani w?asnej miejscowej armii partyzanckiej. Decyzja OUN Bandery, aby u?y? armii przeciwko Polakom, mo?e by? uznana jedynie za dokonana na cywilach czystk? etniczn?."
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zbrodnie OUN-UPA na Polakach Wo?ynia, Lubelszczyzny i Ma?opolski Wschodniej.
Piotr Kolczynski
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 49
Miejscowość: ?ód?
Data rejestracji: 15.05.07
Dodane dnia 23-04-2008 08:13
Zapraszamy do komentarzy na temat zbrodni ukrai?skich na Polakach.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zbrodnie OUN-UPA na Polakach Wo?ynia, Lubelszczyzny i Ma?opolski Wschodniej.
RomanK
Użytkownik

Postów: 88
Data rejestracji: 26.05.07
Dodane dnia 27-04-2008 00:40
Fragment wspomnieñ Niny Wasyliwny Jaciuk (Konowa³smiley, by³ej mieszkanki Kry³owa
(pow. hrubieszowski):
"My z nimi [Polakami] ¿yli¶my dosyæ przyja¼nie. Razem obchodzili¶my ¶wiêta.
Póki nie nasta³ 1938 rok. Wtedy w Kry³owie Polacy zburzyli cerkiew - by³a
wielka, murowana. Przypominam sobie, wszyscy ukraiñscy mieszkañcy wyszli . I
wtedy Ukraiñcy zamknêli siê w sobie, bo Polacy byli gór±. Do ko¶cio³a, jak
mieli nadziejê Polacy, nikt nie poszed³. Ten tragiczny dzieñ sta³ siê dla
Ukraiñców wioski podstaw± do poszukiwania swoich ukraiñskich korzeni.
Natomiast w stosunku do Polaków pojawi³y siê pretensje: dlaczego nie daj±
nam siê modliæ w naszej ukraiñskiej cerkwi? Zaczêli stroniæ jedni od drugich
- Ukraiñcy i Polacy."
Za: "Wo³yñ i Cho³mszczyna 1938-1947 rr. Pols'ko - ukrajins'ke protystojannja
ta joho wid³unnja. Doslid¿ennja, dokumenty, spohady", L'wiw 2003.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zbrodnie OUN-UPA na Polakach Wo?ynia, Lubelszczyzny i Ma?opolski Wschodniej.
RomanK
Użytkownik

Postów: 88
Data rejestracji: 26.05.07
Dodane dnia 27-04-2008 03:06



Wywiad z profesorem Wieczorkiewiczem na temat UPA
"Patrzymy na Ukrainê w zbyt uproszczony sposób." - o trudnych p³aszczyznach
stosunków polsko-ukraiñskich z historykiem prof. Paw³em Wieczorkiewiczem
rozmawia Aleksander Szycht.



Aleksander Szycht: Panie profesorze, co s±dzi Pan o przemilczeniach
dotycz±cych historii stosunków polsko-ukraiñskich, a konkretnie rzezi
dokonanej przez OUN-UPA na Kresach Po³udniowo-Wschodnich?

Prof. Pawe³ Piotr Wieczorkiewicz: My¶lê, ¿e jest to temat, który by³
zak³amywany w PRL-u przez ca³y okres jego historii z wielu zreszt± powodów,
m.in. z najprostszego. Sama tematyka kresowa by³a wyklêta - ca³kowicie
przemilczana do 1956 r., a pó¼niej podejmowana niechêtnie. Drugim powodem
tej niechêci by³o odwo³anie siê do dzia³aj±cej prê¿nie na terenie Kresów
Armii Krajowej, która by³a na indeksie. Trzecim powodem by³a sprawa
stosunków polsko-sowieckich, która stanowi³a ca³kowite tabu. Oczywi¶cie OUN
nie znajdowa³ siê pod oficjaln± opiek± historiografii ukraiñskiej, ale
podskórnie istnia³o przekonanie, ¿e historycy ukraiñscy popieraj± tê liniê,
(oczywi¶cie siê do tego nie przyznaj±c) i stawianie tej kwestii - spowoduje
konflikty na innych p³aszczyznach z nimi, a wtedy by³yby to konflikty, w
których strona polska znajdowa³a siê zawsze na straconej pozycji. W PRL-u
praktycznie pó³gêbkiem mówiono na ten temat i tyle. Po 1989 r. pojawi³a siê
hydra w postaci tzw. poprawno¶ci politycznej, rozumianej bardzo szeroko i
zupe³nie niewspó³miernie do sytuacji. Interpretowana przez ¶rodowiska Gazety
Wyborczej, wygl±da³a w ten sposób, ¿e powinni¶my nadstawiaæ nie jedn±, a
wszystkie czê¶ci cia³a na razy ze strony Ukraiñców, Czechów, Niemców, nie
mówi±c o ¯ydach. Efekt by³ taki, jaki by³. Mieli¶my siê jednaæ z Ukraiñcami,
przepraszaj±c ich za rzekome czy prawdziwe - to jest osobna kwestia do
analizy - rzezie ludno¶ci ukraiñskiej dokonywane przez Polaków, natomiast o
tych drugich zbrodniach - ukraiñskich, masowych, o wiele bardziej znanych, o
wiele bardziej tragicznych w ogóle nie mówiono. Po prostu nie wypada³o o tym
mówiæ.

Aleksander Szycht: Czy zmuszanie rodzin pomordowanych przez UPA i
wskazywanie na ich antyukraiñsko¶æ nie przypomina praktyk stosowanych w
PRL-u w stosunku do rodzin katyñskich i ich rzekomej antyrosyjsko¶ci?

Prof. Pawe³ Piotr Wieczorkiewicz: Oczywi¶cie, ¿e tak. Zadaj±c to pytanie sam
Pan sobie udzieli³ odpowiedzi.

Aleksander Szycht: Z czego Pana zdaniem wynika niekonsekwentna polityka w
stosunku do Rosji w odniesieniu do Katynia oraz w stosunku do Ukrainy w
odniesieniu do zbrodni OUN-UPA?


Prof. Pawe³ Piotr Wieczorkiewicz: Moim zdaniem wynika ona z kompleksu
ni¿szo¶ci elit intelektualnych, ze strachu przed Rosjanami, a potem i
Ukraiñcami, z przekonania, ¿e my musimy zachowaæ pozycjê klientaln±. To ich
stare przyzwyczajenie jeszcze z czasów PRL-u. Niestety te elity odbudowa³y
wszystkie swoje najgorsze cechy w III Rzeczpospolitej, wychodz±c z
przekonania, ¿e aby siê porozumieæ, musimy zajmowaæ pozycjê uni¿on±. Pozycja
uni¿ona bêdzie oznacza³a zgodê na argumenty tamtej strony i przemilczenie
argumentów w³asnych. Tymczasem jest to kardynalny b³±d w stosunkach
miêdzynarodowych. Tych nie da siê budowaæ na przemilczeniu. Przeciwnie, tê
historiê trzeba w ca³o¶ci wydobyæ na powierzchniê i dopiero wtedy, na
zasadzie pewnego katharsis, da siê stosunki tworzyæ normalnie. Inaczej
zawsze bêdzie to ten przys³owiowy, moralny trup w szafie, coraz bardziej
¶mierdz±cy i gnij±cy.

Aleksander Szycht: Czy OUN-UPA nie by³a znacznie gorsza w traktowaniu
ludno¶ci cywilnej od Niemców i Sowietów? Czy zgodzi³by siê Pan, ¿e
prawdopodobieñstwo prze¿ycia przez Polaka wziêtego do niewoli na terenach
wschodnich maleje w kolejno¶ci: Niemcy, Sowieci, UPA?

Prof. Pawe³ Piotr Wieczorkiewicz: My¶lê, ¿e ¿o³nierze sowieccy pozwalali
sobie na ró¿ne akty barbarzyñstwa, ¿e s± porównywalne z tymi, dokonywanymi
przez UPA, ale wspominana organizacja przeprowadza³a to oczywi¶cie na
znacznie wiêksz± i masow± skalê. By³o to dla niej norm±.

Aleksander Szycht: Ukraiñscy historycy (seminaria: Polska-Ukraina - Trudne
Pytania) nie znale¼li ¿adnego dowodu na planow± akcjê polskich odwetów,
wymierzonych w ukraiñsk± ludno¶æ cywiln±. Nie byli te¿ w stanie podaæ ¿adnej
przybli¿onej liczby niewinnych ofiar ze strony ukraiñskiej - zabitych przez
polskie podziemie zbrojne. Pomimo to wielu publicystów pos³uguje siê
domniemanymi "odwetami", by sprz±tn±æ sprawê ofiar ludno¶ci polskiej pod
dywan i dla przeciêtnego cz³owieka stworzyæ wra¿enie symetrii. Czy mo¿emy
prosiæ o komentarz do powy¿szej sprawy?

Prof. Pawe³ Piotr Wieczorkiewicz: To bardzo proste dzia³anie. Dzieje siê nie
inaczej w stosunkach polsko-¿ydowskich, kiedy z incydentów typu Jedwabne czy
pogrom kielecki, których tak naprawdê nikt nie chce wyja¶niaæ, a by³oby
warto, robi siê symbole. Mieli¶my tego przyk³ad w Gazecie Wyborczej parê dni
temu, w artykule Paw³a Smoleñskiego. Usi³uje siê tworzyæ symbole ukraiñskiej
martyrologii. To jest podobne my¶lenie do prezentowanego przez pewne
¶rodowiska niemieckie, a mianowicie, ¿e cierpienie niemieckich uchod¼ców na
Wschodzie praktycznie równowa¿y Auschwitz. Tutaj nie ma równowagi, bo te
szale s± nierównomiernie ob³o¿one. Poza tym, historia to nie rozwa¿ania
prawnicze i historia te¿ nie mo¿e byæ przedmiotem rozwa¿ania prawników,
tylko historyków. Z punktu widzenia historyka nie jest bez znaczenia, kto
zainicjowa³ jak±¶ dzia³alno¶æ, a kto siê jej tylko przeciwstawi³.
Podejmowanie represaliów jako odwetu za zbrodnicz± dzia³alno¶æ jest znane w
historii i przez historiê usprawiedliwiane. To jest tak jak z obron±
konieczn± - wynika z potrzeby obrony wszelkimi ¶rodkami, równie¿ tymi,
stosowanymi przez napastnika. Wa¿ne jest w tym uk³adzie, kto jest bandyt±, a
kto nim nie jest.

Aleksander Szycht: Czy dostrzeg³ Pan Profesor, ¿e istnieje praktyka
przypisywania ukraiñskich ofiar zamordowanych przez OUN-UPA do strat
ukraiñskich zadanych przez polskie podziemie lub traktowania zabitych w
czasie walk uzbrojonych cz³onków UPA jako "ofiary" ukraiñskie - w domy¶le
cywilne?

Prof. Pawe³ Piotr Wieczorkiewicz: Oczywi¶cie. To jest prosty zabieg, by
wyolbrzymiaæ liczbê w³asnych ofiar, a minimalizowaæ drugiej strony. Mówi±c
szczerze, zastanówmy siê, jak z tymi ukraiñskimi ofiarami by³o. Spotka³em
siê kilkakrotnie z tak± tendencj±, ¿eby do listy Ukraiñców poleg³ych z r±k
Polaków, wliczaæ Ukraiñców, pomordowanych przez UPA - czyli wszystkie
ukraiñskie ofiary liczone razem, mimo, ¿e w 80% czy nawet 90% bêd± to ofiary
walk i mordów bratobójczych.

Aleksander Szycht: By zniechêciæ Polaków do zainteresowania siê sprawami
rzezi ludno¶ci polskiej na po³udniowym wschodzie II Rzeczpospolitej, prócz
konstruowania sztucznej symetrii po stronie polskiej, ¶rodowiska ukraiñskich
nacjonalistów lub ich sympatyków pos³uguj± siê ró¿nymi argumentami. Jednym z
nich jest rzekoma "wieczna m³odo¶æ" pañstwa ukraiñskiego, które zanim potêpi
zbrodniarzy, podobno musi najpierw dojrzeæ i okrzepn±æ. Opiniê powy¿sz±
s³yszy siê z roku na rok ju¿ od pocz±tku lat 90-tych. Nic siê jednak w
powy¿szej materii nie zmienia. Co Pan o tym s±dzi?


Prof. Pawe³ Piotr Wieczorkiewicz: To oczywi¶cie jest do¶æ ¶mieszne. To jest
tak, jakby chciano uniewinniæ zbrodniarza z tego powodu, ¿e dopiero co
skoñczy³ osiemna¶cie lat i dopiero co zosta³ pe³noletni. Sprawa
odpowiedzialno¶ci pañstwowej za zbrodnie ludzi danej narodowo¶ci w jakim¶
sensie jest czym¶, co istnieje w prawie miêdzynarodowym. Je¿eli siê tradycjê
upowsk± wypisuje na swoich o³tarzach, nale¿y braæ za ni± pe³n±, nie za¶
wybiórcz± odpowiedzialno¶æ.

Aleksander Szycht: Jednym z argumentów na rzecz prze³o¿enia dyskusji o
zbrodniach UPA jest nawet fakt wspólnego organizowania Mistrzostw Euro 2012.
Czy taki argument jest w ogóle rzeczowy?

Prof. Pawe³ Piotr Wieczorkiewicz: Jest to wiêcej ni¿ ¶mieszne. To mo¿e byæ
prêdzej argumentem, by Ukrainkê wybraæ na wyborach Miss Polonii jako
honorow± Miss Polski. [Aleksander Szycht: "Znaj±c politykê niektórych mediów
czy ¶rodowisk raczej Miss Polonia zostanie uznana za Ukrainkê"] W stosunku
do rozliczeñ historycznych to nie ma ¿adnego znaczenia. Tak jak specjalnie
nie wierzê w ogromne zbratanie Polaków i Ukraiñców tylko z tego powodu, ¿e
pi³karze bêd± kopaæ pi³ki na ich i naszych stadionach.

Aleksander Szycht: Jak Pan ocenia publikacje dotycz±ce UPA wydawane na
Ukrainie?

Prof. Pawe³ Piotr Wieczorkiewicz: Muszê powiedzieæ, ¿e s± one mimo wszystko
jednak zró¿nicowane. Styka³em siê z bardzo jednoznacznymi publikacjami,
afirmuj±cymi dzia³alno¶æ UPA jak równie¿ z opracowaniami bardzo krytycznymi.
Otó¿ my w zbyt uproszczony sposób patrzymy na Ukrainê. Kraj ten to tak
naprawdê zlepek bardzo ró¿nych terytoriów. Ukraina Kijowska jest czym¶
zupe³nie innym ni¿ obszar Ma³opolski Wschodniej II RP. Ukraiñcy z Kijowa z
do¶æ du¿ym obiektywizmem patrz± na te kwestie, czego nie mo¿na siê
spodziewaæ w¶ród Ukraiñców z Ma³opolski Wschodniej.

Aleksander Szycht: Dlaczego Polacy coraz czê¶ciej, gdy mówi siê o zbrodniach
UPA, niewiele o nich wiedz±c, stwierdzaj± natychmiast samokrytycznie - "by³y
zbrodnie i po naszej stronie". Czy nie jest to wina stronniczej polityki
informacyjnej w polskich mediach, fundowanej przez ukraiñskie ¶rodowiska
nacjonalistyczne w imiê fa³szywie pojêtej idei pojednania?

Prof. Pawe³ Piotr Wieczorkiewicz: Nie obci±¿a³bym ¶rodowisk ukraiñskich, bo
to jest ich dobre prawo by budowaæ sobie publicity, tylko obci±¿a³bym przede
wszystkim polskie media i ich w³a¶cicieli, a przede wszystkim Gazetê
Wyborcz± i Tygodnik Powszechny, bo chyba to s± dwa filary tego kursu, które
podjê³y wspomnian± koncepcjê polityczn±. ¦rodowiska skupione wokó³ tych
gazet uwa¿aj±, ¿e pojednanie polega na ... - pos³u¿ê siê wierszykiem, z 1905
r. zawartym w jednym z tygodników satyrycznych, które tak oto okre¶li³o
ówczesn± sytuacjê: "I stanê³o wreszcie na tem, by pojednaæ d... z batem".
My, wed³ug omawianych pogl±dów, w³a¶nie z punktu widzenia tej tylnej czê¶ci
cia³a powinni¶my siê jednaæ z Ukraiñcami. To jest bardzo szczególny punkt
widzenia.

Aleksander Szycht: Nawi±zuj±c do poprzedniego pytania, dlaczego nie jest
równie¿ odwrotnie. Mam tu na my¶li np. Akcjê Wis³a, w odniesieniu do której
nacjonali¶ci ukraiñscy oczekuj± stale samobiczowania Polaków, nie
wspominaj±c równocze¶nie o zbrodniach dokonanych przez OUN-UPA?


Prof. Pawe³ Piotr Wieczorkiewicz: Ja bym powiedzia³ inaczej. W sprawie Akcji
Wis³a - bêdê obroñc± decyzji ówczesnych w³adz - uwa¿am, ¿e wysiedlenie tej
ludno¶ci uratowa³o jej ¿ycie. Mówiê brutalnie, ale tak wygl±da³y realia tej
wojny partyzanckiej. We¼my przyk³ad Wietnamu, Indochin itd.. Mo¿na
spacyfikowaæ dany obszar do fundamentu, do popio³ów i wyr¿n±æ ludno¶æ lub
mo¿na wysiedliæ ludno¶æ. To drugie rozwi±zanie jest równie¿ brutalne, ale
du¿o bardziej humanitarne. Ci ludzie cierpieli od jednych i od drugich - po
prostu znale¼li siê na froncie. Wywieziono wiêc ich z frontu. Inna kwestia,
¿e byæ mo¿e w latach 50-tych, 60-tych powinno siê pozwoliæ im wróciæ w swoje
rodzinne strony. Zatem je¶li chodzi o same deportacje Ukraiñców z Bieszczad,
by³y one s³uszne i uzasadnione.

Aleksander Szycht: Czy walka UPA o totalitarny model pañstwowo¶ci by³a walk±
o wolno¶æ? Czy zmuszanie Ukraiñców by mordowali swoje ¿ony Polki i Ukrainki
do zabijania mê¿ów - Polaków, czy sprawa zwalczania innej, równie¿
ukraiñskiej (nie komunistycznej) partyzantki, tyle ¿e o innych pogl±dach nie
jest wrêcz deptaniem wolno¶ci?


Prof. Pawe³ Piotr Wieczorkiewicz: By³a to walka o skrajnie totalitarny model
pañstwowo¶ci. Na pewno nie by³o to dok³adne powtórzenie wzorów niemieckich.
Nie przypominam sobie, ¿eby Adolf Hitler ¿±da³ nawet od cz³onków SS, by
mordowali swoje ¿ony, je¶li nawet by³y "niepewne" rasowo. To siê jednak nie
zdarza³o wówczas w Rzeszy. Czy UPA walczy³a o wolno¶æ? To jest podstawowe
pytanie: czy lepsza "byle jaka wolno¶æ", tj. "wolno¶æ totalitarna" i
niepodleg³o¶æ w pañstwie totalitarnym, czy te¿ ta "polska niewola". S³owa
"niewola" nale¿y u¿yæ w cudzys³owie, gdy¿ Ukraiñcy mo¿e nie mieli w Polsce
przed wojn± jak u Pana Boga za piecem, ale w porównaniu z tym, jak mieli siê
ich bracia w innych pañstwach, szczególnie pod Sowietami to jest to jednak
spora ró¿nica - jak miêdzy - obozem internowanych a obozem zag³ady.

Aleksander Szycht: Nie s±dzi pan, ¿e to w³a¶nie te du¿o lepsze warunki,
nawet je¶li niedoskona³e, jakie posiadali Ukraiñcy w II RP, stworzy³y w
ogóle mo¿liwo¶ci, ¿eby powsta³ OUN?

Prof. Pawe³ Piotr Wieczorkiewicz: Oczywi¶cie, ¿e tak. Gdyby strona polska
pos³ugiwa³a siê rzeczywistym terrorem, ¿aden OUN by nie powsta³. Problem
polega³ na czym innym. My¶lê, ¿e w³adze polskie nie mog³y siê zdecydowaæ,
czy prowadziæ politykê konfrontacji czy wspó³dzia³ania z Ukraiñcami. Innymi
s³owy: czy daæ im daleko id±c± autonomiê, czy nie. My¶lê, ¿e Ukraiñcy
posiadaj±c tak± autonomiê, mieliby jakie¶ plany niepodleg³o¶ciowe, jednak¿e
ich dzia³ania pó¼niej nie by³yby tak brutalne.

Aleksander Szycht: Co s±dzi Pan o wdra¿aniu w tej chwili propagandy
dotycz±cej rzekomo zaciek³ych walk OUN-UPA z Niemcami? Mamy okazjê zobaczyæ
coraz czê¶ciej obrazy walk UPA z Wehrmachtem w licznych filmach i
teledyskach. Czy ma to zwi±zek ze staraniem siê weteranów tej zbrodniczej
organizacji o uznanie ich jako strony alianckiej w II wojnie ¶wiatowej?


Prof. Pawe³ Piotr Wieczorkiewicz: My¶lê, ¿e po czê¶ci tak. To jest pytanie,
czy nawrócony grzesznik przestaje byæ grzesznikiem. Mamy przyk³ad wyzwolenia
Pragi przez ¿o³nierzy genera³a W³asowa - kilka takich gwa³townych zmian
frontu mia³o miejsce w czasie II wojny ¶wiatowej. Oczywi¶cie te walki z
Niemcami s± eksponowane niezwykle przesadnie, chocia¿ OUN zdarza³o siê
walczyæ tak¿e z Niemcami. Trzeba te¿ powiedzieæ, ¿e naiwno¶æ koncepcji
politycznej polega³a na tym, ¿e oni wchodzili w spór z wszystkimi: z samymi
Ukraiñcami, z Sowietami, z Polakami, Wêgrami czy Niemcami. Nie da siê
oczywi¶cie walczyæ z wszystkimi. Trzeba z kim¶ zawrzeæ pozór sojuszu, z kim¶
wspó³dzia³aæ przeciwko komu¶. Na tym polega polityka. Oni siê zachowywali
skrajnie niepolitycznie w stosunkach ze wszystkimi. Trzeba te¿ powiedzieæ,
¿e pe³nego wspó³dzia³ania z Niemcami nie by³o. Sami Niemcy nie chcieli
takiego wspó³dzia³ania, wychodz±cego poza pewne granice. Zyskuj±c jakiego¶
partnera mieliby znacznie wiêksze szanse, oczywi¶cie nie na budowê
niepodleg³ej Ukrainy, co przy ówczesnych uwarunkowaniach geopolitycznych
by³o mrzonk±, ale na przyk³ad na wyprowadzenie wiêkszej ilo¶ci ludzi na
Zachód, na stworzenie bardziej prê¿nych struktur politycznych - na
zbudowanie czego¶ bardziej trwa³ego, czego ¶lady mo¿na by przechowaæ do roku
1991. Natomiast z pañstwa OUN, które nigdy nie powsta³o, nie zosta³o na
szczê¶cie, poza jak±¶ straszliwie wyolbrzymion± i wyko¶lawion± legend±,
praktycznie nic.

Aleksander Szycht: Czy podpisa³by siê Pan pod pogl±dem, ¿e OUN-UPA zajmowa³a
siê g³ównie mordowaniem ludno¶ci - chodzi tu choæby o stosunek liczby ofiar
do liczebno¶ci tej organizacji - czego o Armii Krajowej nie mo¿na
powiedzieæ?

Prof. Pawe³ Piotr Wieczorkiewicz: Fakty s± rzecz± upart±. Nawet, gdyby nie
chciano siê na nie zgodziæ, to nie mo¿na ich ignorowaæ. To, co Pan
powiedzia³ jest przedstawieniem faktów. Je¶li organizacja ma dwu- czy
trzykrotnie wiêcej cywilnych ofiar na swoim koncie ni¿ sama liczy cz³onków,
znaczy to, ¿e ludobójstwo jest g³ównym celem jej dzia³alno¶ci. Przecie¿ ci
zabici polscy i sowieccy partyzanci oraz ¿o³nierze niemieccy na koncie OUN
to jest tylko 10% zabitych wobec strat zadanych ludno¶ci cywilnej.

Dziêkujemy za rozmowê.

Rozmowê przeprowadzili: Aleksander Szycht i Tomasz Sudo³.
http://www.wolgal.pl/art19.html
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ziemkiewicz o Wo?yniu
Wieslaw Tokarczuk
Użytkownik

Postów: 51
Data rejestracji: 12.11.07
Dodane dnia 27-04-2008 07:24
"w?adze polskie oraz znaczna cz??? elit intelektualnych gorliwie wspó?pracuj? w zak?amywaniu pami?ci o Wo?yniu, zacieraniu winy ideologii, która za ni? sta?a, i zbrodniarzy, którzy jej dokonywali, oraz w relatywizowaniu rozmiarów tragedii"
--------------------------------------------
RZECZPOSPOLITA
26 IV 2008
http://www.rp.pl/artykul/125944.html


My?my wszystko zapomnieli

Rafa? A. Ziemkiewicz 25-04-2008, ostatnia aktualizacja 25-04-2008 20:52

Trudno wierzy? Polakom, gdy twierdz?, ?e w sprawie Katynia czy wyp?dze? chodzi im tylko o prawd?, nie o polityk?, skoro w stosunkach z Ukrain? jednoznacznie rezygnuj? z prawdy w?a?nie w imi? polityki

W tym roku obchodzimy 65. rocznic? rzezi Polaków, ?ydów, Czechów oraz Ukrai?ców dokonanej na Wo?yniu przez ukrai?skich nacjonalistów. Mówi?c ?ci?le, jest to rocznica najwi?kszego nasilenia mordów, które przypad?o na letnie miesi?ce roku 1943. Systematyczna eksterminacja ludno?ci Wo?ynia zacz??a si? bowiem ju? w roku 1942 i kontynuowana by?a a? do zaj?cia tych terenów przez Armi? Czerwon? w roku 1944.

Z wo?y?skich Polaków ofiarami tej ogromnej i wyj?tkowo zbrodniczej "czystki etnicznej" pad?o co najmniej 60 tys., najprawdopodobniej jednak znacznie wi?cej ludzi -- g?ównie kobiet, dzieci i starców. Sprawcy nie tylko zabijali ca?e rodziny, ale niszczyli materialne ?lady obecno?ci Polaków: burzyli domy, ko?cio?y, a nawet wycinali sady. Do dzi? w miejscu wielu przedwojennych polskich osad strasz? pustki. Gdzieniegdzie znale?? mo?na skromny krzy?, za mo?liwo?? postawienia którego potomkowie ocala?ych zap?aci? musieli ocenzurowaniem upami?tniaj?cych pomordowanych napisów. Mówi? one o "ofiarach tragedii", "zaj??" lub "wypadków"; nazwanie mordu po imieniu wci?? jest na tych terenach nie do pomy?lenia.


Ró?nie bywa?o

Z licznych zbrodni, jakich w wieku XX, wieku ludobójstwa, dokonano na Polakach, los tej jest szczególny o tyle, ?e jest bodaj jedyn?, któr? Polacy dobrowolnie wymazuj? z pami?ci. Oburzamy si?, gdy Rosjanie odmawiaj? uznania mordu katy?skiego za ludobójstwo i kiedy pami?? o nim staraj? si? zatrze? sfabrykowanym oskar?eniem Polski o wymordowanie kilkudziesi?ciu tysi?cy je?ców z wojny 1920 r. Oburzamy si?, gdy swe winy wobec Polaków relatywizuj? Niemcy, za pomoc? ca?ego szeregu przedsi?wzi?? usi?uj?c si? przedstawi? jako co najmniej w równym stopniu ofiary II wojny.

I s?usznie. Ale jednocze?nie w?adze polskie oraz znaczna cz??? elit intelektualnych gorliwie wspó?pracuj? w zak?amywaniu pami?ci o Wo?yniu, zacieraniu winy ideologii, która za ni? sta?a, i zbrodniarzy, którzy jej dokonywali, oraz w relatywizowaniu rozmiarów tragedii. Uchwa?a, któr? pi?? lat temu Sejm RP odwa?y? si? uczci? pami?? ofiar, to szczyt politycznie poprawnego be?kotu, z którego mo?na wywnioskowa? tylko tyle, ?e jakie? bli?ej niesprecyzowane ofiary zgin??y wskutek tajemniczej kl?ski ?ywio?owej. W podobnym tonie utrzymane s? nieliczne wyst?pienia polskich przywódców, nie wykluczaj?c prezydenta Lecha Kaczy?skiego. Jednocze?nie z wielk? gorliwo?ci? podchwytuj? nasze ?rodowiska opiniotwórcze propagandow? tez? ukrai?skich nacjonalistów, i? zbrodnie mia?y charakter wzajemny, symetryczny i nie ma co wymierza? rozmiarów winy ka?dej ze stron.

Jest to teza sprzeczna z faktami i tak horrendalna, jak gdyby jaki? polityk niemiecki zwraca? si? dzi? do ?ydów s?owami: ró?nie to by?o mi?dzy naszymi narodami, wy zadali?cie naszej armii cios w plecy w czasie wojny i okradali?cie nas w czasie wielkiego kryzysu, my si? potem za to m?cili?my, no, mo?e ponad miar?, ale czas ju? zapomnie? stare spory, poda? sobie r?ce i wi?cej do tego nie wraca?. I gdyby jeszcze w tym samym czasie w Berlinie nazwano jedn? z ulic imieniem Bohaterów SS, argumentuj?c, ?e mimo kontrowersji zwi?zanych z t? formacj?, jej ?o?nierze bili si? za Niemcy bardzo dzielnie.

Podobnie argumentowali cz?onkowie zdominowanej przez nacjonalistów rady miejskiej Lwowa, która w?a?nie teraz, w 65. rocznic? rzezi wo?y?skich przemianowa?a dotychczasow? ulic? Turgieniewa na Bohaterów UPA. Godz?c si? na fa?szowanie historii i spychaj?c zbrodnie w niepami??, czyni? Polacy rzecz podwójnie godn? najwy?szego pot?pienia. Haniebn? -- bo zbrodnia domaga si? prawdy, a pojednanie nie jest ?adn? warto?ci?, gdy opiera si? na k?amstwie. Ale tak?e g?upi?, bo odrodzenie tradycji ukrai?skiego nacjonalizmu spod znaku OUN i wzrost jego znaczenia na ukrai?skiej scenie politycznej to scenariusz bardzo i dla nas, i dla ca?ego regionu niekorzystny. Przyk?adaj?c wi?c r?k? do jego rehabilitacji, dzia?amy wbrew ?ywotnym interesom naszego pa?stwa.


Nie ma symetrii

Nie ma ?adnej symetrii, jak usi?uje si? to w niektórych kr?gach twierdzi?, pomi?dzy dzia?aniami ukrai?skimi i polskiej Samoobrony oraz oddzia?ów Armii Krajowej. Na Wo?yniu nie by?o ?adnej wojny domowej, nie by?o te? star? etnicznych pomi?dzy mieszka?cami, w rodzaju tego, co sta?o si? na terenach by?ej Jugos?awii. Na Wo?yniu mieli?my do czynienia z planowym ludobójstwem, realizowanym przez organizacj? wyznaj?c? zbrodnicz? ideologi?, któr? w przybli?eniu okre?li? mo?na mianem ukrai?skiej odmiany faszyzmu i nazizmu (udzia? w mordach ludno?ci miejscowej, acz cz?sty, mia? charakter pomocniczy i inspirowany przez regularne jednostki).

Prawodawca ideolog ukrai?skiego nacjonalizmu Dmytro Doncow by? zreszt? zagorza?ym wielbicielem Mussoliniego i Hitlera, których dzie?a t?umaczy? na ukrai?ski i z inspiracji których korzysta? przy tworzeniu zr?bów programu za?o?onej w 1929 r. Organizacji Nacjonalistów Ukrai?skich, OUN, której zbrojnym ramieniem by?a pó?niejsza "powsta?cza armia" UPA. Jego opus magnum "Nacjonalizm" wraz z kolportowanym przez OUN "Dekalogiem ukrai?skiego nacjonalisty" oraz inspirowan? Doncowem ksi??k? Myko?y Sciborskiego "W?adza narodowa" stanowi?y bibli? ideologii, która do "oczyszczenia" Ukrainy z cudzoziemców -- ale tak?e z "elementu antynarodowego" w?ród etnicznych Ukrai?ców -- wzywa?a najzupe?niej otwarcie, sankcjonuj?c jako konieczno?? masow? eksterminacj? oraz zalecaj?c "spadkobiercom chwa?y W?odzimierzowego Tryzuba" podst?p, nienawi?? i niecofanie si? przed ?adn? zbrodni?, której wymaga? b?dzie "dobro sprawy". Podkre?lmy tu za?, ?e "dobro sprawy", czyli utworzenie Wielkiej Ukrainy "na granicy dwóch ?wiatów" -- a wi?c nieb?d?cej ani Zachodem, ani Wschodem -- wymaga?o wed?ug Doncowa i Sciborskiego nie tylko ca?kowitego usuni?cia z niej obcych, ale tak?e, podobnie jak g?osi?y to inne tego typu ideologie, likwidacj? "z?ych" Ukrai?ców. Tych, którzy, u?ywaj?c j?zyka wymienionych wy?ej dzie?, "sch?opieli", weszli w zwi?zki rodzinne z Polakami b?d? ?ydami, ulegli miazmatom demokracji, liberalizmu i innych rozk?adowych ideologii. Chronologicznie rzecz ujmuj?c, pierwszymi ofiarami OUN-UPA byli w?a?nie tacy ?li Ukrai?cy, stoj?cy nacjonalistom na drodze do rz?du dusz i budowy "narodowego" pa?stwa; mordy rozpocz?to od tych, których oskar?ano o wspó?prac? z Sowietami przed czerwcem 1941 r., przy czym kategori? kolaboracji traktowano tu bardzo szeroko, rozci?gaj?c j? mi?dzy innymi na ?o?nierzy Armii Czerwonej (którzy wszak nie wst?powali do niej dobrowolnie).

Wielu Ukrai?ców, dostawszy si? do niewoli, by?o w pierwszym okresie wojny z Sowietami zwalnianych do domu, gdzie, je?li odmawiali wst?pienia w szeregi UPA, byli cz?sto mordowani. Z rozmowy z jednym z ostatnich ?yj?cych cz?onków polskiej Samoobrony na Wo?yniu wiem, i? niektórzy ze zwalnianych przez Niemców je?ców ukrywali si? przed upowcami w szeregach polskich formacji partyzanckich.

Trudno dzi? ocenia?, jakim rzeczywistym poparciem cieszy?a si? sformu?owana przez Doncowa ideologia, zw?aszcza w jej najbardziej wyrazistym wydaniu (nie przypadkiem "Dekalog..." zaleca?, by "o sprawie nie mówi? z kim mo?na, ale z kim trzeba"smiley. Najskuteczniej uwodzi?a ona m?odych. W relacjach ocalonych z rzezi powtarza si? ten w?tek: tymi, którzy starali si? ich ochroni?, ratowa?, którzy ukrywali przed rezunami polskie dzieci, byli zwykle Ukrai?cy starsi wiekiem. Wielu z nich przyp?aci?o to ?yciem.

Z raportów polskiego podziemia mo?na szacowa?, ?e ukrai?skich ofiar OUN-UPA, które pad?y wraz z Polakami na Wo?yniu, by?o co najmniej kilkana?cie tysi?cy, by? mo?e znacznie wi?cej. Nie wszyscy dawali si? porwa? zainspirowanej przez UPA orgii morderstw, nie wszyscy poddawali si? stosowanym przez podw?adnych Bandery procedurom "wychowawczym", polegaj?cym na udowodnianiu pod okiem rezunów swej lojalno?ci wobec "samostijnej" w?asnor?cznym mordowaniem polskich s?siadów. Szczególnie pilnowano, aby lojalno?ci takiej dowiedli cz?onkowie rodzin mieszanych. W zdawkowych, "pojednawczych" wzmiankach o losie Wo?ynia powtarza si? dzi?: "zgin??o oko?o 100 tysi?cy Polaków, a po stronie ukrai?skiej by?o oko?o 30 tysi?cy ofiar", stwarzaj?c w ten sposób u niezorientowanych (a zrobiono wiele, aby ta historia ma?o komu by?a znana) wra?enie, ?e owe 30 tysi?cy zabitych Ukrai?ców to ofiary jakich? polskich "akcji odwetowych.

Tymczasem wi?kszo?? z nich to równie? ofiary ukrai?skiego nacjonalizmu. Tym, co wyró?nia rzezie na Wo?yniu spo?ród wszystkich znanych historii zbrodni etnicznych, jest niewiarygodne bestialstwo zbrodniarzy. Ani stalinowskie NKWD, ani hitlerowskie Einsatzgtruppen nie popisywa?y si? osobistym okrucie?stwem. Rezuni OUN-UPA oraz innych nacjonalistycznych formacji wydawali si? natomiast znajdowa? w nim szczególne upodobanie.

Oficjalni kurierzy rz?du londy?skiego i dowództwa AK, delegowani w 1942r. do rozmów z dowództwem UPA o wspólnej walce z Niemcami, nie zostali przez rezunów po prostu rozstrzelani, ale rozerwani ?ywcem ko?mi. Podobnie pastwiono si? nad zwyk?ymi ofiarami mordów. Nawet cz?owiekowi o silnych nerwach trudno wytrzyma? lektur? wspomnie?, w których nieustannie powtarza si? wyrywanie j?zyków, wyd?ubywanie oczu, wbijanie w g?owy gwo?dzi, wypruwanie ci??arnym kobietom p?odów, obcinanie ko?czyn, pracoch?onne i makabryczne profanowanie zw?ok i zadawanie wszelkich wyrafinowanie sadystycznych m?k. Trudno orzec, na ile by?y to przejawy zdziczenia morderców, a na ile efekt zimnej kalkulacji -- chodzi?o wszak o to, ?eby na tych, których wymordowa? si? nie da, rzuci? taki postrach, by opu?cili ziemie Wielkiej Ukrainy jak najszybciej.

Jest zrozumia?e (co bynajmniej nie znaczy, usprawiedliwione), ?e ludzie, którym w tak okrutny sposób wymordowano ca?e rodziny, szukali czasem szale?czo zemsty. Znacz?ca by?a liczba Polaków, którzy dla jej dokonania wst?powali w szeregi formacji niemieckich, by bra? udzia? w eksterminacji ludno?ci ukrai?skiej. Dochodzi?o tak?e do mordów na Ukrai?cach dokonywanych przez formacje Polski podziemnej. Skala takich wydarze? by?a jednak nieporównywalnie mniejsza, ni? zaplanowane z zimn? krwi? i prowadzone systematycznie ludobójstwo OUN-UPA (w lipcu 1943 r., miesi?cu najwi?kszego nasilenia terroru, jej oddzia?y eksterminacyjne pojawi?y si? w ponad 500 miejscowo?ciach). U?ywanie ich dzi? jako post factum usprawiedliwienia dla masakr jest fa?szowaniem historii.


Jaka tradycja dla Ukrainy

A fakt podstawowy, który nie ulega kwestii, jest taki: przy wszystkich b??dach i niegodziwo?ciach sanacyjnej polityki wobec mniejszo?ci narodowych, Polacy nigdy nie planowali eksterminacji ludno?ci ukrai?skiej, nigdy nie stworzyli ideologii usprawiedliwiaj?cej masowe zbrodnie, nigdy do nich nie nawo?ywali i nie wychowywali w takim duchu swojej m?odzie?y. Od samego pocz?tku rzezi wo?y?skich na ró?nych szczeblach AK wydane zosta?y rozkazy surowo zakazuj?ce zemsty, zabijania cywilnych Ukrai?ców, kobiet i dzieci. Za ich ?amanie stawiano przed s?dem polowym. W tym samym czasie z dowództwa UPA do jej oddzia?ów p?yn??y rozkazy tre?ci dok?adnie przeciwnej, nakazuj?ce wykorzysta? sprzyjaj?cy moment do zlikwidowania ludno?ci polskiej "z korzeniami".

Mo?na zrozumie?, dlaczego wspó?cze?nie Ukrai?cy nie kwapi? si? do odkrywania dla siebie tej historii. Naród, który dozna? w swej najnowszej historii cierpie? nie mniejszych ni? Polacy, a o niepodleg?o?? mia? szans? upomnie? si? dopiero w latach ostatnich, rozpaczliwie potrzebuje mitu, na którym móg?by oprze? sw? to?samo??. Tworzy si? wi?c mit UPA jako bohaterskiej partyzantki walcz?cej z okupantem niemieckim i sowieckim. Mit uprawdopodobniony faktem, i? ukrai?scy nacjonali?ci w istocie zostali potem wyt?pieni przez Sowietów (cho? w ró?nych okresach, zgodnie z zalecan? przez Doncowa przebieg?o?ci?, korzystali z logistycznego wsparcia zarówno NKWD, jak i hitlerowców).

W warunkach wojny ?adna partyzantka nie mo?e mie? jednorodnego charakteru, bez w?tpienia nie ca?a UPA wyrasta?a z nacjonalistycznej ideologii i nie wszystkich jej ?o?nierzy mo?na uwa?a? za winnych zbrodni. Ale ocena zarówno tej ideologii, jak i ludobójstwa, do którego doprowadzi?a, musi by? jednoznaczna. Jakkolwiek by?oby to dla Ukrai?ców bolesne, nikt nie potrzebuje tego rozliczenia bardziej ni? oni sami. Nie jest bez znaczenia, czy za swych bohaterów uznaj? rezunów, czy tych Ukrai?ców, których za "sch?opienie" i brak narodowego ducha mordowali oni tak samo jak Polaków.

Na ukrai?skie problemy z to?samo?ci? nie mamy wp?ywu, trudno jednak usprawiedliwia? haniebn? ust?pliwo??, z jak? Polska rezygnuje z przypominania prawdy, a cz??? opiniotwórczych elit reaguje histeri? na ka?d? wzmiank? o OUN czy na u?ycie oczywistego w tej sytuacji s?owa "ludobójstwo". Pami?? o rzeziach wo?y?skich kultywuje dzi? jedynie grupka wymieraj?cych z wolna kresowiaków, zap?dzonych przez media do getta narodowo-radykalnych "oszo?omów". Zamiast upominania si? o prawd?, mamy od kilkunastu lat gorsz?cy spektakl uciszania tych, którzy za dobrze pami?taj?, w imi? opacznie rozumianej geopolityki i "pojednania".


Nikczemno?? i g?upota

To nie tylko ze strony Polski nikczemne -- ?yj? ju? wystarczaj?co d?ugo, by wiedzie?, ?e sprawiedliwo??, przelana krew i tym podobne sprawy nie znacz? w polityce wi?cej ni? przys?owiowy zesz?oroczny ?nieg. Ale w?a?nie ze wzgl?dów politycznych to, co robimy, jest skrajn? naiwno?ci? i g?upot?. Wspieraj?c historyczne k?amstwo o "wzajemnych krzywdach" i UPA, bynajmniej nie pomagamy zaprzyja?nionym ukrai?skim demokratom w formowaniu nowoczesnej ?wiadomo?ci narodowej Ukrainy. Jest to naiwno??. Przeciwnie, co pokazuj? ostatnie lata, rola nacjonalistów, w mniej lub bardziej zawoalowany sposób podejmuj?cych sztandary OUN, jest w obozie pomara?czowych coraz wi?ksza. Ka?dy postawiony UPA pomnik, ka?da publikacja fa?szuj?ca histori?, na któr? Polska nie reaguje, wzmacnia ich pozycj? i uwiarygodnia ich. Nie od rzeczy te? b?dzie doda?, i? zadaje k?am naszej polityce historycznej trudno wierzy? Polakom, gdy twierdz?, ?e w sprawie Katynia czy wyp?dze? chodzi im tylko o prawd?, nie o polityk?, skoro w stosunkach z Ukrain? jednoznacznie rezygnuj? z prawdy w?a?nie w imi? polityki.

Zasadniczy b??d naszego post?powania polega jednak na tym, ?e nacjonali?ci upowszechniaj?cy mit bohaterskiej UPA nie zbuduj? dobrych stosunków z Polsk? ani z ca?? Europ?. Historyczne krzywdy Polaków ma?o ?wiat obchodz?, ale ju? z pami?ci? Holokaustu, który ma swoj? straszn? ukrai?sk? kart?, jest inaczej. Obecno?? w ?yciu politycznym Ukrainy pogrobowców Bandery to wymarzony argument dla Rosji i wystarczaj?cy powód zatrza?ni?cia przed Ukrain? drzwi do Unii Europejskiej i NATO, czemu podobno chcemy przeciwdzia?a?. Tchórzliwe chowanie si? za frazesami o wzajemnych winach i "tragicznych wydarzeniach" nie prowadzi do niczego. Jedynym ich skutkiem jest to, ?e gdy w wolnej ju? Polsce zapalimy dzi? ofiarom Wo?ynia rocznicowe znicze, towarzyszy? temu powinna nie tylko ?a?oba, ale tak?e pal?cy wstyd za sprzeniewierzenie si? pami?ci ich m?cze?stwa.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Strona internetowa wo?y? - galicja
Wieslaw Tokarczuk
Użytkownik

Postów: 51
Data rejestracji: 12.11.07
Dodane dnia 02-05-2008 07:17
Polityczne uproszczenia a terroryzm polityczny wobec Polski i Polaków

rRosja stara si? podzieli? Ukrain?.r1; - to zdanie mo?na us?ysze? jako argument dla propagowania milczenia o zbrodniach OUN-UPA. Usi?owanie ze strony Rosji by podzieli? Ukrain? jest prawdopodobne. We?my jednak pod uwag?, ?e powy?sza kwestia staje si? pretekstem w r?kach ukrai?skich nacjonalistów, by zmusi? nas do zaakceptowania wszystkiego, czego tylko sobie ?ycz?, a? do ostatecznego rzucenia nas na kolana. Nasi ojcowie i dziadowie nie po to walczyli z Sowietami lub z dominacj? tych?e przed 1989 rokiem, by zast?pi? ich nowym rwielkim bratemr1; w postaci pomara?czowo-brunatnej Ukrainy. Nie mo?emy si? zgodzi?, by po zrzuceniu kilkudziesi?cioletniego sterowania i wp?ywów sowieckich czy rosyjskich - jak kto woli ulega? sta?ej interwencji z zewn?trz kogo? jeszcze innego.
Je?li kto? walczy przeciwko jakimkolwiek wytycznym celom nacjonalistów ukrai?skich, jest oskar?any, ?e szkodzi umacnianiu si? Ukrainy. Je?li ktokolwiek próbuje unaoczni? skandale zwi?zane z ekscesami, jakimi jest walka przeciw prawdzie historycznej lub je?eli podejmuje si? pokazania skandali zwi?zanych z antypolskimi wyst?pieniami mo?ne us?ysze? zarzut, ?e pomaga w rosyjskim dzieleniu Ukrainy przeciw polskiej racji stanu. Akceptacja i wieczne usprawiedliwianie tych, którzy swoim zachowaniem uderzaj? w ni? ma by? niby polsk? racj? stanu.
Czy Polacy spieraj?c si? z jednym przeciwnikiem i podkre?laj?c swój honor maj? swobodnie akceptowa? poni?anie przez kogo? innego tylko dlatego, ?e równie? nie lubi tego drugiego?
Z?y to pomys? chowania si? pod rbrudn? banderowsk? rynn?r1;, aby schroni? si? przed post-sowieckim deszczem. Niewa?ne, ?e jest na niej napis rSchro? si? tur1;. Nasza inteligencja nie zwalnia nas od spostrze?enia, ?e poprzez straszenie nas Rosj? zwasalizowa? mo?e nas równie? kto? inny. W naszym w?asnym interesie le?y niezale?ne my?lenie, stworzenie sobie w?asnego schronienia i bycie niezawis?ym nie tylko od Rosji, ale i od innych pa?stw.
Niemcy pod koniec wojny naigrywali si? z Polaków, ?e nie chcieli?my odda? Gda?ska a rterazr1; musimy odda? 50% Polski. Tyle rzeczywi?cie stracili?my. Bior?c za? pod uwag? powierzchni? pa?stwa w kilometrach kwadratowych, po do??czeniu ziem odzyskanych stracili?my 20%. De facto nasi niemieccy przeciwnicy mieli w tej kwestii racj?, co nie znaczy, ?e trzeba im by?o Gda?sk oddawa?. Gdy powiedzieli t? prawd? przestali by? przeciwnikami. Chodzi wi?c o to, by zaciekle broni?c si? przed zakusami kogo?, kogo uwa?amy za wroga i którego ruchy i demonstracje przyja?ni s? zawsze fa?szywe, nie odda? si? jak ofiara innemu znacznie ?atwiej.
Deklaracje przyja?ni polsko-ukrai?skiej w wydaniu ukrai?skich nacjonalistów przypominaj? takie same patetyczne i puste frazesy dotycz?ce przyja?ni polsko-radzieckiej z przesz?o?ci.
Co mamy zrobi?, by nie rpodzieli? Ukrainyr1;? Czy popiera? ludzi, którzy nas nienawidz? i maj? wieczne pretensje oraz roszczenia (np. finansowe)? Godzi? si? na stawianie pomników tak?e na naszym terytorium tym, którzy mordowali Polaków, i wystrzega? si? zbyt wyra?nych (lub w ogóle) upami?tnie? naszych rodaków r11;ofiar UPA? Pozwoli?, by nacjonali?ci ukrai?scy robili, co chc? w Przemy?lu, Rzeszowie czy Che?mie, akceptuj?c jednocze?nie terroryzowanie naszej mniejszo?ci na Ukrainie? Przechodzi? do porz?dku dziennego i nie obra?a? si?, gdy pomara?czowo-brunatna Ukraina w ?lad za Rosj? po pomara?czowej rewolucji wprowadza embargo na polskie mi?so, a sama wszelkie energiczne rozmowy Donalda Tuska na rzecz interesów gospodarczych z Rosj? nazywa rzdrad? Ukrainyr1;? Akceptowa? naruszaj?ce prawa cz?owieka, napady ukrai?skiej milicji na polskie banki, dzi?ki którym przejmuj? wszelkie dane klientów, nazywaj?c to nalotem rmilicji podatkowejr1;? (Kto zagwarantuje, ?e najazd nie spowodowa? ujawnienia wewn?trznych, prywatnych polskich danych, których ujawnienia pa?stwo polskie nie chcia?o i mia?o do tego pe?ne prawo? Czy kto? zapewni dla naszego spokoju, ?e przechwycenie takich danych nie by?o celem rajdu?) Mamy milcze? na ??danie odszkodowa? w sprawie akcji Wis?a - p?ac?c pos?usznie, tak samo, jak mamy milcze? o zbrodniach OUN?
Zaiste tylko rozbestwianie nacjonalistów ukrai?skich i coraz wi?ksze pozwolenie na ich rozzuchwalanie - oto co spowoduje brak oskar?e?, ?e to niby os?abiamy rjedno?ci Ukrainyr1;, lub propagujemy rwp?ywy rosyjskie na Ukrainier1; etc. Gdyby to strona polska pozwoli?a sobie na cokolwiek podobnego do tego, co wyczyniaj? nacjonali?ci ukrai?scy, w stosunku do niej podniós?by si? wielki krzyk. My sami natomiast boimy si? krzycze?. Czy ju? jeste?my zwasalizowali, czy jeszcze nie?
Niektórzy mówi?, ?e jest za wcze?niej na traktowanie nacjonalistów odpowiednio do ich przewin rUkraina dopiero si? tworzyr1; (ca?y czas nieprzerwanie od wielu lat), rmusi okrzepn??r1;, rscali? si?r1;, rNie czas wi?c na surowsze traktowanie, a trzeba praktykowa? nadal wyrozumia?o??r1;, rJeszcze nie pora na ekspiacj? zbrodniir1;.
My?l?, ?e na wspomniane sprawy nie tylko nie jest za wcze?nie, ale jest zdecydowanie pó?no. Ju? teraz nazywa si? ulice imionami tych morderców Polaków, stawia si? im pomniki oraz wpisuje do podr?czników jako bohateroów. W tym momencie nacjonali?ci staraj? si? utrwali? kult ludzi szczerze Polski i Polaków nienawidz?cych. Mamy zapewne czeka?, a? zrobi? w tym wi?ksze post?py, i to niby b?dzie dla nas korzystniejsze. Ukraina b?dzie si? dla naszych uszu tworzy?, scala?, wzmacnia? i sto lat r11; przez tyle lat b?dziemy to s?ysze?, gdy zajdzie taka potrzeba. Chodzi tylko o kwesti? dania czasu na okrzepni?cie fa?szów historycznych i przerobienia spo?ecze?stwa na mod?? nacjonalistów. Ukraina potrzebuje naszej pomocy nie pó?niej - tylko natychmiast, ma bowiem bardzo ma?o czasu. Nie mo?emy tej pomocy zaniecha?, je?li chcemy, aby by?a naszym g?ównym strategicznym partnerem.
Spo?ecze?stwo polskie i ukrai?skie jest w du?ym niebezpiecze?stwie. Nie mo?na liczy? na to, ?e je?li zwierz? zaka?one w?cieklizn? dostanie czas, to si? uspokoi lub samo zdechnie. Niestety, jest bardziej prawdopodobne, ?e raczej pozara?a ludzi. Polacy i Ukrai?cy mog? si? wi?c sta? ofiarami tej zw?oki. Ciekawe, co dla nas zaplanowali jeszcze mi?o?nicy UPA gdy tylko okrzepn? i gdy scal? ze sob? spo?ecze?stwo ukrai?skie? Ju? teraz bowiem w wielu sprawach musimy si? im podporz?dkowywa?.



Aleksander Szycht
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wysylajmy takie listy do Poslow PiS w swoich okregach
Wieslaw Tokarczuk
Użytkownik

Postów: 51
Data rejestracji: 12.11.07
Dodane dnia 18-05-2008 17:35
Biuro Poselskie Pos?a Zbigniewa Ziobry Kraków, 19.05.2008 r.
ul. ?obzowska 35/4
Kraków


Szanowny Panie Po?le !

W zwi?zku z deklaracj? prezesa Pa?skiej partii na temat nie ulegania roszczeniom czy pretensjom niemieckim pozwalam sobie zada? Panu pytanie jakie stanowisko Pa?ska partia zamierza oficjalnie zaj?? w ?wietle kolejnej rocznicy mordu dokonanego na polskiej ludno?ci Wo?ynia i Galicji Wschodniej w latach 1943- 1944. Wydarzenia owe s? od lat przemilczane albo traktowane najzupe?niej marginalnie. A przecie? to, co wówczas si? tam wydarzy?o, stanowi klasyczny przyk?ad ludobójstwa w rozumieniu Konwencji UNO z dnia 9 grudnia 1948 roku a na dodatek po??czonego z przep?dzeniem ludno?ci polskiej z tamtych terenów oraz z Galicji Wschodniej, pozbawieniem jej siedzib- a nawet prawa do godziwego pochówku pomordowanych. Ofiar? tych mordów padali nie tylko Polacy ale tak?e Ukrai?cy z Polakami spowinowaceni, pada?y rodziny polsko-ukrai?skie i dzieci z takich ma??e?stw pochodz?ce. Równie tragiczny los spotyka? ?ydów- obywateli II RP- zamieszkuj?cych tamte tereny. Trwaj?ce od pewnego czasu prace historyków polskich i ukrai?skich na temat tamtych wydarze? nie zwalniaj? w ?adnej mierze w?adz polskich, w tym równie? parlamentarzystów, od obowi?zku zabierania g?osu w tej materii. Je?li partia Pa?ska tak mocno akcentuje interes narodowy, to równie? i w tym zakresie winna stanowisko swoje jednoznacznie i wyra?nie zaj??. W Polsce ?yje dot?d masa ludzi i ich potomków, których wspomniane nieszcz??cie dotkn??o i która oczekuje zaj?cia jasnego i jednoznacznie brzmi?cego stanowiska w tej sprawie , a zw?aszcza wypowiedzenia si? r11; odnosz? to do Pa?skiej partii szczególnie- czy wspiera inicjatyw? postawienia pomnika dla uczczenia ofiar tamtej zbrodni. Deklaracja pos?a Kalinowskiego z PSL jest jednoznaczna i pozytywna. Skoro partia Pa?ska jest w stanie zajmowa? konsekwentne /tak si? przynajmniej wydaje/ stanowisko w relacjach polsko-niemieckich, to powinno?ci? jej jest zaj?cie takiego samego stanowiska równie? i w wy?ej poruszonej kwestii.

Trudno dostrzec aby inicjatywa taka czy nawet próby jej podejmowania mia?a miejsce- jak dot?d. Trudno poj?? przyczyny takiego stanu rzeczy przypominaj?cego chowanie g?owy w piasek na rniewygodnych r odcinkach. Interes narodowy jest jeden i to na wszystkich odcinkach. Nie ma odcinków wygodnych i niewygodnych. Czyni? tak Ormianie, czyni? tak ?rodowiska ?ydowskie i czyni? tak Niemcy. Nie czyni? tego tylko przedstawiciele w?adz polskich tylko wybieraj? sobie owe odcinki rwygodne" tak, jakby dane wydarzenie historyczne w ogóle nie mia?o miejsca.

Z powo?aniem si? na przepis art.1 ust.1 i ust.2/ zw?aszcza ust.2/, art. 21 ust 1 oraz art. 14 ust.1 pkt. 7 ustawy z dnia 9 maja 1996 roku o wykonywaniu mandatu pos?a i senatora pozwalam sobie oczekiwa? od Pana pos?a /Pani Pose?/ odpowiedzi, czy wyst?pi Pan/ Pani/ z odpowiedni? inicjatyw? uchwa?odawcz? do Sejmu w sprawie ludobójstwa dokonanego na ludno?ci polskiej na Wo?yniu i w Galicji Wschodniej oraz wyra?enia stanowiska w kwestii wsparcia inicjatywy postawienia ofiarom tych wydarze? pomnika.

Z powa?aniem:
Wies?aw Tokarczuk
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Poprawki
Wieslaw Tokarczuk
Użytkownik

Postów: 51
Data rejestracji: 12.11.07
Dodane dnia 18-05-2008 17:59
Bardzo prosz? w przypadku pisania takiego listu zast?pi? s?owo "mordu na ludno?ci" na "ludobójstwo na ludno?ci" oraz zamiast "Galicja Wschodnia" pisa? "Ma?opolska Wschodnia".
Wies?aw Tokarczuk
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zbrodnie OUN-UPA na Polakach Wo?ynia, Lubelszczyzny i Ma?opolski Wschodniej.
Piotr Kolczynski
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 49
Miejscowość: ?ód?
Data rejestracji: 15.05.07
Dodane dnia 29-07-2008 08:49
POLSKA - UKRAINA
Ulicami Lwowa w takt banderowskich pie?ni
Autor: liberum_veto 14.06.08, 12:26


By?em ostatnio kilka dni we Lwowie, jednak wszystkie nasze wra?enia
zatar?y niedzielne "uroczysto?ci" (25 maja br.) na Wa?ach
Hetma?skich. Ju? od kilku dni na budynku teatru miejskiego wisia?a
czarno-czerwona banderowska flaga, której towarzyszy?y flagi
jakiego? ukrai?skiego banku oraz Raiffeisen Banku. Raiffeisen chyba
si? szybko zorientowa? w jakim towarzystwie znalaz?a si? jego flaga,
bo j? zdj??. Tym niemniej napisz? w tej sprawie do centrali banku do
Wiednia. Raiffeisen to austriacki bank, czyli bank ojczyzny Adolfa
Hitlera i powinien by? szczególnie wyczulony na to w jakim
towarzystwie znajduje si? jego flaga.
Nie s?dz?, ?e zrobi mu dobr? reklam? promowanie si? wraz z flag?
OUN, organizacji wspó?odpowiedzialnej za wymordowanie ?ydów na tym
terenie i ludobójstwo dokonane na ludno?ci polskiej. Ale wracajmy do
niedzielnych uroczysto?ci. Ju? od rana na Wa?ach Hetma?skich
rozstawione by?y wielkie bilboardy z zdj?ciami band UPA oraz
banderowskim flagami. Jeden z uczestników wycieczki rozpozna? band?
operuj?c? w powiecie brze?a?skim, która wymordowa?a kilkunastu
cz?onków jego rodziny. W po?udnie rozpocz??y si? g?ówne
uroczysto?ci. Odby?a si? wielka defilada z udzia?em jednostek i
orkiestry armii ukrai?skiej, co ju? jaskrawie ?wiadczy, ?e faszyzm
staje si? ideologi? pa?stwow?. Na dobry pocz?tek orkiestra zagra?a
znan? pie?? (niestety tytu?u nie pami?tam), któr? bandy UPA ?piewa?y
id?c mordowa? polskie wsie. Jeszcze ?yj? ludzie, którzy to
pami?taj?. Starsi uczestnicy wycieczki opowiadali mi pó?niej, ?e w
tym momencie przeszy?y ich dreszcze. Potem parada odby?a si? w i?cie
hitlerowskim stylu z lat trzydziestych. Na pocz?tku las czarno-
czerwonych i pomara?czowych sztandarów, potem maszeruj?cy równym
krokiem weterani UPA a za nimi r11; zgadnijcie kto? Uczniowie lwowskich
szkó? ?rednich jednolicie ubrani, maszeruj?cy defiladowym krokiem,
dyrektorzy szkó? maszeruj?cy na skrzyd?ach kolumn. Usta zaci?ni?te,
nienawistny wzrok skierowany w dal i to wszystko w?ród
wrzasków rS?awa Ukrainier1; i rUPA UPAr1;. Niektóre szko?y nios?y
portrety Bandery i Szuchewycza, a uczniowie jednej ze szkó? mieli
czarno-czerwone krawaty. Maszerowa?y te? dziewczyny wal?c w werble
zupe?nie jak w Horst Wessel Lied "SA marschiert mit ruhig festem
Schritt".


Tekst pojawi? si? na forum pewnej gazety w Polsce. Trudno uwierzy?, ?e to dzieje si? w XXI wieku. Prosz? porówna? to z nasz? bezradno?ci? czy wr?cz udawaniem, ?e nie ma problemu.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 1 z 2 1 2 >
Skocz do Forum:
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014