Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria Encyklopedia ForumLuty 06 2012 14:49:13
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Encyklopedia
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 6
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 101
Najnowszy Użytkownik: 198yg
Losowe zdjęcie
Polecamy


Najnowsze...
Wisława Szymborska - tradycje rodzinne [9 Komentarzy | 247 Czytań] | Ciekawe linki [2 Komentarzy | 163 Czytań] | Możliwy scenariusz. [2 Komentarzy | 202 Czytań] | Z przeszłości RN - wywiad z Dmowskim 1907 r. [12 Komentarzy | 774 Czytań] | Choma daje milion na cmentarz ludobójców z UPA. [0 Komentarzy | 420 Czytań] | Uchwała w sprawie Bandery [7 Komentarzy | 336 Czytań] | Kim są białoruscy „opozycjoniści”? [7 Komentarzy | 613 Czytań] | Potrzeba reorientacji geopolitycznej [7 Komentarzy | 879 Czytań] | Stan wojenny raz jeszcze [14 Komentarzy | 943 Czytań] | Obrona suwerenności? Wolne żarty! [9 Komentarzy | 1009 Czytań] |
Narodowy PodCast
Aby rozpocząć odtwarzanie naciśnij poniższy przycisk, i chwilę odczekaj (około 10 sekund):
Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Otrzymaliśmy zaprosz...
220 lat rozwodów
Rosja - NIE dla homo...
Zapraszam do babLa
Klerykalna Partia Po...
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [48]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Narodowy liberali... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Piotr Kolczynski
30/10/2011 00:49
Cześć. No, teraz jestem!

Adam Smiech
17/04/2011 22:24
Usunąłem dzisiaj ponad 40. Nie podoba im się JN i poglądy tu wyrażane.

Archiwum
Witamy
Ostatnie Aktywne Tematy na Forum
Temat Odsłon Odpowiedzi Ostatni post
Otrzymaliśmy zaproszenie na... 22 1 Bartlomiej Noculak
220 lat rozwodów 329 26 Marzena Zawodzinska
Zbrodnie OUN-UPA na Polakac... 9242 21 Piotr Kolczynski
Polityka zagraniczna - LPR 941 23 Adam Smiech
Mit Eugeniusza Kwiatkowskiego 263 7 kot
Wisława Szymborska - tradycje rodzinne
Jednodniówka Narodowa

Wisława Szymborska, zmarła 1 lutego 2012 r. polska noblistka w dziedzinie literatury, kojarzona była ideowo, zwłaszcza w trzech ostatnich dekadach, ze środowiskiem Tygodnika Powszechnego i szerzej Unii Wolności. Z lat młodości pamiętano jej socrealistyczne wiersze pisane w okresie stalinowskim oraz, przede wszystkim, złożenie podpisu pod Rezolucją Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego z 8 lutego 1953 r., w której grupa kilkudziesięciu czołowych polskich literatów domagała się "bezwzględnego potępienia dla zdrajców Ojczyzny", czyli grupy księży z kurii krakowskiej (w procesie zapadły trzy wyroki śmierci oraz kary wieloletniego więzienia). Podpis Szymborskiej pod rezolucją znajduje się obok podpisu tak znanych twórców jak m.in.: Karol Bunsch, Jan Błoński, Jalu Kurek, Sławomir Mrożek, Julian Przyboś, Maciej Słomczyński, Olgierd Terlecki, Leszek Herdegen, Bruno Miecugow. Główny zarzut kierowany pod adresem Szymborskiej sprowadza się do tego, że poetka nigdy nie odniosła się ("nie odcięła się") do tej, mało chlubnej, części swojej biografii.

To wszystko wiemy. Ale każdy przecież posiada jakąś tradycję rodzinną. Kwerenda internetowa przeprowadzona pod tym kątem daje, myślę, że zaskakujące dla wielu, rezultaty. Otóż, okazuje się, że Wisława Szymborska pochodziła z rodziny o tradycjach... endeckich! Trzeba wyraźnie zaznaczyć, że tradycje te nie wpływają ani na ocenę późniejszych zachowań poetki, ani, co najważniejsze, na postawę ideową jej samej. Ojciec, Wincenty Szymborski, działacz narodowy, zmarł, kiedy jego córka miała zaledwie 13 lat. Niemniej, w szerszym kontekście, Wisława Szymborska należy do tej grupy potomków działaczy endeckich, którzy poszli zupełnie inną drogą niż ich antenaci. Wspomnę tutaj takie postacie jak mec. Jacek Taylor, działacz UW, syn i wnuk narodowców (dziadek - Edward Taylor), Stanisław Głąbiński junior, PRL-owski, lewicowy dziennikarz, syn legendy Endecji - Stanisława seniora, czy Jadwiga Staniszkis, córka i wnuczka narodowców.

Przechodząc do meritum. Poniżej przedstawiamy PT Czytelnikom efekt wspomnianej kwerendy.

Czytaj całość...
Ciekawe linki
Jednodniówka NarodowaChciałbym zaprezentować Państwu serię ciekawych linków. Mam nadzieję, że będzie to początek serii publikowanych co kwartał odnośników do innych ciekawych stron w Internecie.

Na początek tematyka libijska. Zapewne zainteresuje Państwa garść informacji po polsku z tego co obecnie dzieje się w Libii, jak działa "Zielony Ruch Oporu":
Zielona Libia
Jest również w języku angielskim strona poświęcona obecnej sytuacji w Libii prezentowanej z perspektywy zwolenników Kadaffiego:
Libia SOS

Odnośnie ekonomii na początek polecił bym dwa blogi:
blog Przemysława Słomskiego:
Doxa
oraz blog Cynika9:
Dwa Grosze

Odnośnie tematyki oszczędzania w metalach szlachetnych polecam stronę:
Goldblog

Natomiast najciekawszy blog zostawiłem sobie na koniec. Jest to strona poświęcona przygotowaniom własnej rodziny i siebie na różnorodne kataklizmy:
Domowy Survival
Możliwy scenariusz.
Polityka ZagranicznaMożliwa prowokacja ze strony USA:
Z przeszłości RN - wywiad z Dmowskim 1907 r.
Jednodniówka Narodowa

Prezentujemy mało znany wywiad, jakiego Roman Dmowski udzielił rosyjskiej gazecie Riecz w 1907 r., ściślej - dziennikarzowi A. Wergieżskiemu, najpewniej w przerwie w obradach Dumy. Zapis podajemy w oryginale. Wywiad został opublikowany w łódzkiej gazecie Rozwój, sympatyzującej z Narodową Demokracją. Rozwój prawdopodobnie przedrukował ten wywiad z Gazety Polskiej (wówczas narodowej) nr 112 z 25 kwietnia 1907 r. Nie można także wykluczyć, że jest to opracowanie własne Rozwoju, gdyż nigdzie w tekście nie ma powołania na GP. Nie wiadomo w czyim on jest tłumaczeniu. Chodzi o kwietniową sesję Dumy, podczas której Dmowski występował z przemówieniem w sprawie rolnej. Wywiad jest niezwykle interesujący, gdyż Dmowski niemal w telegraficznym skrócie przedstawia w nim program polityczny Endecji w jego ówczesnym kształcie. Z tego powodu może i powinien stać się jednym z przyczynków do dyskusji (i wniosków) o programie ND w ogólności, zwłaszcza jego ewolucji na przestrzeni dziejów, a także do dyskusji o poglądach samego Dmowskiego.

ROZWÓJ. - Nr 100, czwartek, dnia 9 maja 1907 r.

Prasa rosyjska.

Ten sam numer "Rieczi", który w artykule wstępnym występuje przeciwko projektowi autonomicznemu Koła Polskiego, podaje w odcinku rozmowę swego spółpracownika, A. Wergieżskiego z Romanem Dmowskim. Stwierdziwszy fakt ogromnej przewagi politycznej stronnictwa demokratyczno-narodowego w Królestwie i zwartość Koła Polskiego, którego każdy krok ma na widoku jeden cel - autonomię, autor przytacza następujące wyjaśnienie tego zjawiska ze strony Dmowskiego:

- Siła nasza leży nietylko w dążeniach do autonomii. Jesteśmy silni naszym demokratyzmem. Wy, rosyanie, uważacie nas za nacyonalistów i szlachciców. Jesteście w błędzie... Rosyanie pogardzają tradycyą, uważają ją za przesąd A ja uważam, że w niej leży podstawa kultury. Wszak nawet nasz nacyonalizm jest dla was niezrozumiały. Sądzicie, że nasza narodowość jest czemś w rodzaju szowinizmu francuskiego. Jest to zupełnie błędne. Bronimy całości kultury polskiej, poczytując to za obowiązek każdego cywilizowanego narodu. W przeciwnym razie zatraca on swoją flzyonomię, rozpływa się jest skazany na śmierć polityczną.

Czytaj całość...
Choma daje milion na cmentarz ludobójców z UPA.
Jednodniówka Narodowa

Rzeczą nadzwyczaj skandaliczną jest, że w RP toleruje się zachowania antypolskie i to urzędników państwowych, bo takim jest prezydent Przemyśla, niejaki Robert Choma. Otóż w t.zw. "Lokalnym Programie Rewitalizacji Miasta Przemyśla na lata 2010-2015" osobnik ów na stronie 164 dokumentu pod pozycją 23 zamieścił : plan inwestycyjny na kwotę 900 000 zł Adaptacja, ochrona i konserwacja obiektu - Ukraiński Cmentarz Wojskowy w Przemyślu. Jak się okazuje pod tym bezpiecznie brzmiącym stwierdzeniem kryje się bezczelne matactwo. Na cmentarzu bowiem, przede wszystkim są pochowani kilka lat temu członkowie UPA, którzy zginęli atakując ludność cywilną i Wojsko Polskie w styczniu 1946 r. w Birczy. Społeczeństwo gminy Bircza nie zgodziło się aby mordercy mieli upamiętnienie na terenie ich gminy. W bardzo sprytny sposób Choma wyrwał z kieszeni polskiego podatnika prawie milion zł na uhonorowanie ludobójców z UPA. Warto tu wspomnieć, iż cmentarze żołnierzy polskich, którzy zginęli za Ojczyznę są od lat nieremontowane.
W tym samym dokumencie są też inne „kwiatki” kompromitujące panie i panów radnych miasta Przemyśla :

- renowacja i adaptacja zabytkowego budynku przy ul. T. Kościuszki 5 - z przeznaczeniem na cele kulturalne na kwotę 3 000 000 zł. Jest to kilkumilionowej wartości budynek przekazany (przez Polskę) t.zw. Związkowi Ukraińców w Polsce na własną działalność…

- remont budynku w którym się mieści siedziba grekokatolickiego arcybiskupa w Przemyślu na kwotę 7 850 000 zł

Co za hojność! Ciekawe czy Choma zapewnił chociaż szklankę ciepłego mleka dla uczniów polskich szkół publicznych w Przemyślu. Za prawie 12 000 000 zł, które podarował banderowcom, można by dużo zrobić dla młodych w mieście. Proponuję stworzyć program informujący o niezwykłym zwyrodnialstwie rizunów z UPA, którzy wymordowali 200 000 bezbronnych kobiet starców i dzieci polskich na terenie Małopolski Wschodniej, Wołynia i Lubelszczyzny.

Uchwała w sprawie Bandery
Tematyka ukraińska

Przedstawiamy uchwałę Społecznej Fundacji Pamięci Narodu Polskiego podjętą w dn. 5.01.2012 r. w Warszawie. Dotyczy ona ostatnich hucznych obchodów 103 rocznicy urodzin Stepana Bandery, polskiego milczenia w tej sprawie i manipulacji prowadzących do zawłaszczenia idei ustanowienia Dnia Pamięci Męczeństwa Kresowian poprzez wypełnienie jej zupełnie odmienną treścią. Projekt uchwały przygotowałem na spotkaniu, po czym został zaakceptowany przez władze Fundacji.

Warszawa, dn. 5.01.2012 r.

Uchwała

Społecznej Fundacji Pamięci Narodu Polskiego w sprawie obchodów
103 rocznicy urodzin Stepana Bandery


Społeczna Fundacja Pamięci Narodu Polskiego wyraża stanowczy sprzeciw w związku z szeroko zakrojoną akcją obchodów 103 rocznicy urodzin jednego z największych zbrodniarzy XX wieku, przywódcy ukraińskiego nacjonalizmu, Stepana Bandery, które miały miejsce na Ukrainie na początku 2012 roku.

Jednocześnie wyrażamy głębokie oburzenie faktem całkowitego milczenia na ten temat oficjalnych czynników Rzeczypospolitej Polskiej, a także milczeniem tzw. elit oraz mediów opiniotwórczych, które w wielu innych sprawach, często marginalnych, z wielkim zaangażowaniem demonizują polskie winy i polską odpowiedzialność. Nie protestują: Prezydent, Premier, szefowie partii politycznych, ale nie protestują również kręgi intelektualistów w innych sprawach znane z doskonałej sprawności w organizowaniu protestów np. przeciwko upamiętnieniu ofiar banderowskiego ludobójstwa na narodzie polskim.

Stepan Bandera był jednym z największych zbrodniarzy XX wieku i to zbrodniarzy nierozliczonych i nie ukaranych. Jako przywódca Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (b) ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za jej zbrodniczą ideologię i za jej okrutną realizację przez tzw. Ukraińską Powstańczą Armię. Po II wojnie światowej Bandera prowadził działalność agenturalną na rzecz różnych wywiadów, z wywiadami Wielkiej Brytanii i Republiki Federalnej Niemiec na czele, zachowując faszystowską ideologię i stosując brutalne metody walki politycznej.

Gloryfikowanie tego zbrodniarza w XXI wieku w demokratycznym państwie ukraińskim aspirującym do członkostwa w strukturach europejskich oraz milczenie na ten temat władz państwa polskiego jest rzeczą niedopuszczalną i skandaliczną.

W tym kontekście, za hipokryzję należy uznać działania Polsko-Ukraińskiego Forum Partnerstwa, którego uczestnicy, podczas posiedzenia w Warszawie w dniach 20-21 grudnia 2011 roku, zaproponowali ustanowienie Dnia Pamięci i Pojednania Ukraińców i Polaków. Propozycja ta stoi w jawnej sprzeczności z formułowanym od lat postulatem środowisk kresowych ustanowienia 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian. Ewentualne przeforsowanie tego pomysłu będzie oczywistym zakłamywaniem rzeczywistości. Trudno bowiem mówić o pojednaniu w sytuacji rozwiniętego i postępującego procesu gloryfikacji Stepana Bandery, jego współpracowników i organizacji OUN i UPA już nie tylko w zachodniej części, ale na całej Ukrainie. Trudno mówić o pamięci ofiar, jeśli mordercy są stawiani na piedestał. Przemilczanie prawdy, zamykanie oczu na to, co się faktycznie dzieje, nie jest droga do pojednania i pamięci.


Wyrażają poparcie:

Prezes Fundacji
/Dr Lucyna Kulińska/

Przewodniczący Kresowego
Ruchu Patriotycznego
/Jan Niewiński/

Prezes Klubu Inteligencji Polskiej
/Dr Dariusz Grabowski/



Kim są białoruscy „opozycjoniści”?
Jednodniówka Narodowa

Nie od dziś wiadomo, że UE oraz wszystkie państwa wchodzące w jej skład prowadzą zaciekłą walkę z faszyzmem czy odradzającymi się nacjonalizmami. Jednakże są tacy nacjonaliści, którzy w blasku reflektorów przy milczącej zgodzie unii prowadzą oficjalna działalność, a niekiedy mają wręcz decydujący wpływ na rządy w państwie. Takimi są nacjonaliści ukraińscy spod znaku OUN-UPA, którzy oficjalnie czczą ludobójców uznając ich za bohaterów„narodowych”. Przy takiej właśnie okazji jaką był marsz faszystów ukraińskich ku czci Bandery i innych przywódców OUN-UPA odpowiedzialnych za wymordowanie 200 tys. Polaków na Kresach RP, obnażyły się polityczne „korzenie” t.zw. „opozycjonistów” białoruskich. Na zamieszczonym poniżej filmie można z łatwością zobaczyć powiewającą w tłumie maszerujących, flagę „opozycji” białoruskiej.
Nawet tak anty-nacjonalistyczna Gazeta Wyborcza milczy i o tym i o marszu nacjonalistów ukraińskich. Okazuje się, że Główni Tropiciele nacjonalizmu polskiego jakoś milczą, gdy chodzi o nacjonalizm ukraińców i jak się okazuje również „opozycji” białoruskiej, która jest „oczkiem w głowie” Wyborczej. Jak dorzucić do tego nacjonalistów litewskich Ladsbergisa (to właśnie on tak nienawidzi i niszczy polskie szkolnictwo na Litwie), których Wyborcza również ukochała, to mamy śliczny pasztet! Największy polski(?) dziennik tak zaciekle tropiący przejawy polskiego nacjonalizmu toleruje i wspiera nacjonalizmy antypolskie w krajach ościennych! To kuriozum, że taki szmatławiec jest w Polsce wydawany i podobno ma największą poczytność!!!


Potrzeba reorientacji geopolitycznej
Jednodniówka Narodowa

Na stronie konserwatyzm.pl ukazało się (patrz TUTAJ) Oświadczenie Redakcji ws. polskiej polityki zagranicznej. Zawiera ono m.in. następujące stwierdzenia:

"Wydarzenia ostatnich kilku lat zapewne trwale zapiszą się w historii świata.(...) Niewykluczone, że UE w niedługiej perspektywie czasu przestanie istnieć. Wydaje się, że koncepcje geopolityczne na których zasadzała się w ostatnich lata polska polityka zagraniczna - członkostwo w jednoczącej się Europie, czy projekt "Polski jako Izraela Europy" - stają się powoli chichotem historii. (...) Coraz racjonalniejszą wydaje się potrzeba rozpoczęcie debaty odnośnie geopolitycznej przyszłości naszego państwa. Alternatywą dla obecnych dyplomatycznych wyborów Polski może być zacieśnienie współpracy z dynamicznie rozwijającymi się państwami Wschodu. Opcją inną niż przynależność do UE, czy NATO jest członkostwo w Eurazjatyckiej Strefie Gospodarczej i Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Szczególnie wartym uwagi jest kooperacja Polski z Rosją i Chinami. Moskwa jest naszym naturalnym sojusznikiem. Państwo to szybko rozwija się gospodarczo. Tworząc własne rozwiązania ustrojowe nie poddaje się dyktatowi demoliberalnego Zachodu. Po latach przymusowej ateizacji odradza się chrześcijaństwo. Idee lewicowe są znacznie lepiej zakorzenione na Zachodzie, niż we współczesnej Rosji.

Niezwykle istotnym dla polskiej dyplomacji będzie ułożenie sobie dobrych relacji z Chinami. Państwo Środka jest już drugą gospodarką globu. Oczywiście, Chiny wywodzą się z zupełnie innego kręgu kulturowego. Różne aspekty chińskiej polityki budzą uzasadniony sprzeciw katolickiego konserwatysty. Niemniej łącząc autokratyczny rząd z korygowanym państwowo kapitalizmem, Pekin pokazuje, że istnieje alternatywa dla liberalnej demokracji typu zachodniego. Ponadto Państwo Środka nie ma charakteru mesjanistycznego. (...) Jednakże Chiny i Rosja mają utrwaloną pozycję w globalnym ładzie polityczno-ekonomicznym i są przeciwwagą dla demoliberalnego porządku. We współpracy z tymi krajami Polska będzie mogła rozwijać bardziej sprzyjające konserwatyzmowi rozwiązania polityczne i gospodarcze.

Portal konserwatyzm.pl od zawsze przejawiał sceptyczny stosunek odnośnie integracji z politycznymi strukturami świata postłacińskiego. Obecna sytuacja szczególnie sprzyja propagowaniu alternatywnych scenariuszy rozwoju polskiej polityki zagranicznej. Od dziś więcej miejsca będziemy poświęcać szeroko rozumianej tematyce eurazjatyckiej oraz problematyce wschodzących mocarstw."


Stwierdzam, że jest to deklaracja wielkiej wagi. Z całą pewnością nie popełnię błędu oświadczając, że nieformalne środowisko narodowe (endeckie), odwołujące się przede wszystkim do tradycji realizmu politycznego Romana Dmowskiego oraz grupy politycznej endeckiej skupionej wokół miesięcznika Horyzonty (Witold Olszewski, Jędrzej Giertych, Stanisław Kozanecki, Tadeusz Borowicz i inni), nie tylko przyjmuje tę deklarację z radością, ale, co najważniejsze, w pełni ją popiera.

Stanowisko Redakcji strony konserwatyzm.pl jest zgodne z punktem widzenia Jednodniówki Narodowej. Nie jest to ani koniunkturalizm, ani automatyczne popieranie czegoś bez refleksji. Przeciwnie - Jednodniówka Narodowa od swego powstania - a jej twórcy praktycznie przez całą swoją polityczną drogę - wyrażała jednoznaczny sprzeciw wobec integracji Polski w ramach struktur Zachodu (UE i NATO), nie widząc również sensu obrony tego zdegenerowanego organizmu przed siłami trzecimi. Wyrażała, co za tym idzie, konieczność przeorientowania polskiej polityki zagranicznej - z zachodu na wschód - widząc na wschodzie polityczne miejsce Polski. Wschód zaś oznacza przede wszystkim Rosję i Chiny.

Czytaj całość...
Stan wojenny raz jeszcze
Jednodniówka Narodowa

W Najwyższym Czasie znalazłem następującą informację:

"(...)członkowie stowarzyszenia Marsz Niepodległości, przedstawiciele Młodzieży Wszechpolskiej i Obozu Narodowo-Radykalnego, czyli tych organizacji, które mają swój największy wkład w organizację Marszu Niepodległości, pomaszerują w grudniu znowu ulicami Warszawy. Tyle że nie 13 grudnia razem z prezesem Kaczyńskim, a dzień wcześniej. I wyruszą, tak jak miesiąc wcześniej, znowu z pl. Konstytucji! Tego bowiem dnia organizatorzy Marszu Niepodległości i cały komitet organizacyjny zapraszają wszystkich patriotów na obchody Dnia Pamięci Narodowej, w którym organizowany jest przemarsz pod willę Jaruzelskiego przy ul. Ikara.
Demonstracja rozpocznie się w rocznicę ostatniego dnia wolności, 12 grudnia br., o godzinie 20.00 na pl. Konstytucji."

Źródło - NCz (także - Najwyższy Czas nr 50 (1125) z 10.XII.2011. J. Wasiukiewicz, Bez Kaczyńskiego, s. XIII)

Nie widzę powodu, aby ponownie przeprowadzać całe "postępowanie dowodowe" w kwestii oceny stanu wojennego i gen. Jaruzelskiego. Temat został wszechstronnie przedyskutowany w poprzednich latach. Podobnie jak kwestia, niestety, bezmyślnego stosunku (na zasadzie "bij komucha") do tego wydarzenia współczesnych rewizjonistów narodowych.

Wobec tego proponuję jedynie kilka konkluzji:

- jesienią 1981 r. dominujące w Solidarności kręgi dążyły do konfrontacji z władzą komunistyczną, nie mając po temu sił i środków, za to bezkrytycznie przeceniając własne możliwości. Ewentualna konfrontacja oznaczałaby katastrofę na niewyobrażalną skalę. Zapłaciłby za nią naród polski. Tradycją Ruchu Narodowego było zdecydowane przeciwstawianie się podobnym sytuacjom, np. w okresie zaborów oraz bardzo krytyczna ocena XIX-wiecznych powstań. To samo dotyczy stanu wojennego. I jak w przypadku zaborów, nie oznaczało to poparcia dla zaborców, tak w przypadku stanu wojennego, nie oznaczało (i nie oznacza) to poparcia dla władzy komunistycznej jako takiej. Dzisiaj, różne środowiska, które od tej tradycji Ruchu Narodowego odeszły, posługują się nadal historycznymi nazwami, co owocuje kompletnie zaciemnionym obrazem RN i jego stanowiska w zasadniczych kwestiach. Stanęły one na gruncie apoteozy straceńczej walki, także tej, do której nie doszło w 1981 r.

Czytaj całość...
Obrona suwerenności? Wolne żarty!
Jednodniówka NarodowaMotto:
"Polityką niepodległości nie jest ta, która o niej mówi, ani
nawet ta, która jej tylko chce, jeno ta, która do niej prowadzi i ma jakiekolwiek widoki do
prowadzenia. "

(Roman Dmowski, Polityka polska i odbudowanie państwa)

Unia Europejska, moloch biurokratyczny, mający ambicję dokonania drobiazgowej regulacji wszelkich przejawów działalności ludzkiej, a co za tym idzie, także osiągnięcia stanu totalnej kontroli życia człowieka, znajduje się na krawędzi autodestrukcji. Nie oznacza to, że możemy spodziewać się rychłego upadku tego podmiotu.

Po pierwsze, dlatego, że stojący na jej czele ludzie oraz rządzący wchodzącymi w skład UE krajami, o nastawieniu jednomyślnie prounijnym, uczynią wszystko, aby do tego nie dopuścić.

Po drugie, dlatego, że to z czym mamy obecnie do czynienia pod względem formalnym i materialnym, jest systemem naczyń połączonych tysiącami więzów - przepisów, regulacji, które nie znikną z dnia na dzień, nie tylko dlatego, że nie jest to fizycznie możliwe, ale także dlatego, że trzymają one w faktycznych karbach rozmaitych zobowiązań swoich uczestników bez względu na stan UE jako takiej.

Odpowiedzią zwolenników UE na stan ciężkiego kryzysu jest zapowiedź pogłębienia integracji w jej ramach. Rozumują oni w następujący sposób - kryzys UE jest efektem kryzysu w narodowych państwach członkowskich, ten z kolei, wynikiem nieroztropnej polityki rządów tych państw, ale i zbyt ograniczonych - ich zdaniem - uprawnień UE do ingerencji w sytuację wewnętrzną narodowego państwa członkowskiego. Stąd widzą oni remedium w zacieśnieniu więzów wewnętrznych Unii, w pogłębieniu integracji i, co rozumie się samo przez się, w dalszym, tym razem radykalnym uszczupleniu prerogatyw państwa narodowego, czyli jego suwerenności.

Czytaj całość...
Nowa książka o ludobójstwie OUN-UPA.
Tematyka ukraińska

Ludobójstwo OUN-UPA we współczesnej Polsce jest tak samo zakłamywane jak niegdyś prawda o Katyniu. Szczególnie polska młodzież nie ma pojęcia o bestialstwach jakich dokonywali Rusini (zwący się Ukraińcami) na rdzennej ludności polskiej Wołynia, Małopolski Wschodniej i Lubelszczyzny. W latach 1943 - 47 z rąk bnderowców zginęło tam 200 000 Polaków.

"Niedawno w Centralnej Sewastopolskiej Bibliotece im. Ł.N. Tołstogo odbyła się konferencja prasowa poświęcona publikacji książki "OUN-UPA. Z kim i przeciw komu walczyli", opublikowanej z inicjatywy organizacji pozarządowej "Zjednoczenie Patriotów Sewastopola".
Książka ta została wydana po rosyjsku w celu bezpłatnej dystrybucji dla nauczycieli historii. Jest ona poświęcona niezwykle bolesnemu dla Ukrainy tematowi: Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i jej zbrojnemu ramieniu - Ukraińskiej Powstańczej Armii (OUN-UPA), która wymordowała w latach drugiej wojny światowej na Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich II Rzeczypospolitej co najmniej sto dwadzieścia tysięcy Polaków." (www.oswiecimonline.pl)


Póty póki Rusini nie rozliczą się z tego ludobójstwa trudno będzie ich zaliczyć do grona ludów cywilizowanych. Nie piszę tego złośliwie, ale znając ogrom ich ludobójstwa oraz metody dokonywania zbrodni na niewinnej ludności cywilnej przejmuje mnie dreszcz obrzydzenia.
Dobrze się stało, że są jeszcze ludzie, którzy mają odwagę bronić prawdy historycznej pomimo całkowitego braku zainteresowania wyjaśnieniem tych bolesnych spraw przez oficjalne czynniki RP. Zadziwia fakt, że książkę, która w istotny sposób wyjaśnia zbrodnie OUN-UPA na Polakach wydają… Rosjanie.

Strona 1 z 36 1 2 3 4 > >>
Reklama

Novell
W naszym serwisie


TYLKO U NAS NAJNOWSZE I ARCHIWALNE ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...


Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012