Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumListopad 22 2017 22:58:42
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 6
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
19
19
UNSO-OUN UPA
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Projekt euromajdanu ...
Trump w Polsce
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Witamy
Ostatnie Aktywne Tematy na Forum
Temat Odsłon Odpowiedzi Ostatni post
Pakt Ribbentrop-Beck-Ciano 292 0 gjw
Reforma SN polityka PiS-u 311 4 gjw
Wolna Polska narodowa 264 0 gjw
Projekt euromajdanu w Polsce 347 1 ricardopl77
Trump w Polsce 282 0 gjw
Prof. Modzelewski o rewolucji bolszewickiej

Profesor Witold Modzelewski, specjalista od prawa podatkowego jest również - o czym może niektórzy nie wiedzą - autorem czterech już w tej chwili książek poświęconych tematyce rosyjskiej, w ujęciu historycznym, teraźniejszym i przyszłym, w kontekście zwłaszcza stosunków Polski z Rosją/ZSRR. Są to pozycje niezwykle cenne, w szczególności w naszej codzienności, wypełnionej nieprzytomną rusofobią, kreowaną przez państwo polskie za pośrednictwem naczelnych władz, tzw. opozycji, mediów państwowych i prywatnych. Przykład ostatnich przepychanek na linii Tusk-PiS i wzajemne oskarżenia o bycie agentem Kremla, najbardziej dobitnie pokazuje stopień - określmy to tak, jak na to obecna sytuacja w pełni zasługuje - zidiocenia "elit" naszej Ojczyzny. Patrzymy na to bezsilni wobec intelektualnego - nomen omen - gradiuszczego chamstwa fanatycznych antykomunistów/rusofobów. Dlatego głos profesora Modzelewskiego jest jak tlen na szczycie absurdu, na którym się znajdujemy. Oceny Profesora są w zaskakująco wielu punktach całkowicie zbieżne z ocenami endeckimi. Z przyjemnością zapraszam Państwa do wysłuchania profesora Modzelewskiego, a jeśli ktoś chce i go na to stać, niech po prostu zakupi najnowszy i wcześniejsze tomy tego wyjątkowego na dzisiejszym rynku wydawnictwa. Książki można zakupić u wydawcy - Księgarnia ISP - Modzelewski. Podpowiadam jednak, żeby poszukać książek także gdzie indziej, z wiadomych powodów.

Adam Śmiech


Film ma dwie części. Drugą znajdą Państwo po wejściu w "więcej".



Więcej...
NATO - gwarant bezpieczeństwa czy relikt Zimnej Wojny?
Jednodniówka NarodowaZ konferencji odbytej w Sejmie 21 października b.r.
Rocznica
Jednodniówka Narodowa

To już dziewięć lat mija od śmierci śp. Wiktora Poliszczuka, niepozornego, skromnego, a jednocześnie niezłomnego tytana myśli i szermierza prawdy. Pamiętam koniec XX wieku i pierwsze Jego broszury wydawane w Polsce przez półamatorskie oficyny. Juz wtedy widać było, że pojawił się autor, który do badań nad ukraińskim szowinizmem wprowadził nową jakość, ktoś, kto nie tylko piętnuje zbrodniczą działalność OUN/UPA, SS Galizien i innych, ale złowrogie oblicze tego defektu historii udowadnia na bogatej podstawie źródłowej, czerpiąc wprost ze spuścizny tegoż szowinizmu. Pięciotomowe "Dowody zbrodni OUN/UPA" i "Gorzka prawda" były uderzeniem prawdy, z którym do dnia dzisiejszego, po dwudziestu latach, epigoni banderyzmu i jego obrońcy, nie są w stanie sobie poradzić. Stąd inwektywy i pomówienia "agent NKWD", "agent UB/SB", "komunistyczny prokurator". Prace Wiktora Poliszczuka stały się rzeczywistym impulsem i katalizatorem badań naukowych nad szowinizmem ukraińskim w Polsce i zapoczątkowały masowe zainteresowanie tematem. Co najważniejsze, śp. Wiktor Poliszczuk nie ograniczał się jedynie do historii - ostrzegał, głośno krzyczał, że banderyzm odradza się na współczesnej Ukrainie, korzystając z pomocy emigracji ukraińskiej w Ameryce Północnej, mającej poparcie polityczne i finansowe USA. Doskonale orientował się w istocie wydarzeń na Ukrainie w 2004 r., nazwanych "Pomarańczową rewolucją". Miałem to szczęście, że mogłem z Nim o tych wszystkich sprawach rozmawiać osobiście, przede wszystkim za pośrednictwem poczty elektronicznej. Wiktor Poliszczuk doskonale orientował się także w problematyce polskich sporów historyczno-politycznych. Zdawał sobie sprawę z potężnego ciężaru rusofobii ciążącej nad polityką polską i jej zdolnością do podejmowania racjonalnych decyzji. Widział równiez jak negatywnie oddziaływuje na polską rzeczywistość dogmat popierania antyrosyjskiej Ukrainy wyprowadzany z idei Piłsudskiego i Giedroycia oraz wynikające z przyjętych założeń uzależnienie polityki polskiej od interesów USA. Zgadzałem się z nim w całej głębi. Szczególnie imponował mi - identyfikująć samego siebie, jako prawosławnego Ukraińca - tym, że rozumiał konieczność przeprowadzenia Operacji Wisła w 1947 r. Był niezwykle ciepłym, miłym człowiekiem o sympatycznym, wesołym usposobieniu. Było i jest dla mnie zaszczytem, że mogłem Go poznać - dzięki innej wielkiej Osobie, także nieżyjącemu już płk Janowi Niewińskiemu - wymieniać poglądy i cieszyć się wzajemnym zrozumieniem i podobnym spojrzeniem na świat. Śp. Wiktor Poliszczuk pozostawił po sobie nie tylko swoje prace, pozostawił także drogowskaz, który doprowadził Jego samego do prawdy o szowinizmie ukraińskim, i który powinien być drogowskazem dla każdego uczciwego człowieka, szczególnie dla badacza i publicysty. Tym drogowskazem był zmysł moralny, imperatyw poszukiwania prawdy bez względu na narodowść, religię, sympatie czy antypatie. Wyrażał w ten sposób starą łącińską maksymę "Amicus Plato sed magis amica veritas". Wyrażał i i całym życiem dowodził jej prawdziwości.



Adam Śmiech
Problem z NSZ (2)
Historia Polski

W pierwszej części niniejszego tekstu w sposób obszerny potraktowałem kwestię stosunku myśli endeckiej linii Dmowskiego do Rosji i ZSRR, przypominając wskazania przywódcy ruchu narodowego stanowiące Jego testament polityczny, ale także praktyczne działania, które zamykają się w przesłaniu – należy dokonać zasadniczej zmiany w naszym stosunku do wschodniego sąsiada, bez względu na to, jaki ustrój w nim panuje, zadanie to jest i będzie w przyszłości zagadnieniem głównym polskiej polityki.

Obszerne potraktowanie tej kwestii przeze mnie podyktowane było koniecznością pokazania o czym mówimy w takich sprawach jak Narodowe Siły Zbrojne, czy powojenna guerilla na terytorium Polski, znana dzisiaj pod terminem „żołnierzy wyklętych”, do jakiej tradycji się odwołujemy, wreszcie, jaka jest tradycja ruchu narodowego sensu stricto. To sprawa fundamentalna w dzisiejszych czasach zamętu ideowego, niewiedzy i zwykłej manipulacji, kiedy na sztandarach ludzi występujących pod takimi czy innymi szyldami narodowymi, mamy odwołanie do tych, którzy walkę z Rosją/ZSRR uważali za swoje główne zadanie, którzy – nie przesądzając w żadnym stopniu o indywidualnej odpowiedzialności – podjęli jako grupa współpracę z III Rzeszą, wreszcie do tych, którzy do rangi najwyższego patriotyzmu i honoru wynieśli pozbawioną szans i sensu walkę straceńczą po wojnie. (...)

Problem z NSZ (1)
Historia Polski

75. rocznica utworzenia Narodowych Sił Zbrojnych stała się przyczynkiem nie tylko do szeregu uroczystości rocznicowych, ale – co najistotniejsze – otrzymała potężne wsparcie od obozu „dobrej zmiany” – zdominowany przez PiS Sejm przyjął stosowną uchwałę na tę okazję, specjalne wystąpienia ogłosili sam prezes Jarosław Kaczyński oraz Prezydent RP.

Kaczyński podkreślał „potęgę ducha, moc wiary, i miłości ojczyzny, ideową spójność, żelazną wolę i ogromną determinację”. Andrzej Duda zaliczył NSZ, m.in. powołując się na „chlubne karty podczas powstań – warszawskiego i antykomunistycznego” [1], do „kontynuatorów najlepszych polskich tradycji patriotycznych i depozytariuszy naszej narodowej tożsamości”. Tak oto, na naszych oczach prawdopodobnie najbardziej rusofobiczny rząd w historii Polski, z prezydentem, którego idee fixe podczas podróży zagranicznych jest nieustające występowanie przeciwko Rosji, z ministrem Macierewiczem, który w sposób porównywalny jedynie do najskrajniejszej i najprymitywniejszej propagandy antysemickiej III Rzeszy, wszędzie widzi macki i zagrożenie rosyjskie, ogłaszając raz za razem, jak to Rosja zamordowała prezydenta Kaczyńskiego, bądź ostrzegając przed mającą już-już nastąpić inwazją Rosji na Polskę (w dowolnej formie), w kraju, w którym po 28 latach od zmiany ustroju i po 24 latach od opuszczenia Polski przez wojska radzieckie prowadzi się wojnę z pomnikami pamięci żołnierzy, którzy uwolnili Polskę od hitlerowskiej okupacji, poniżając ich na wszelkie możliwe sposoby, wreszcie w kraju, w którym medialna propaganda antyrosyjska osiągnęła już dawno poziom tragicznej groteski – właśnie w tym kraju koryfeusze tego obłędu naszego powszedniego na swoje sztandary przyjęli również tradycje Narodowych Sił Zbrojnych, organizacji w potocznym odbiorze endeckiej, a więc, przynajmniej co do zasady, co najmniej niechętnej owym „powstańczym tradycjom patriotycznym” i polityce histerii i szaleństwa wobec wschodniego sąsiada. Wytłumaczenie tej sytuacji może być zasadniczo dwojakie. (...)


Poza granicą szaleństwa
Polityka Wewnętrzna

Prezydent Andrzej Duda jednak zawetował dwie ustawy sądowe PiS-u – o Sądzie Najwyższym i o Krajowej Radzie Sądownictwa. Nie zawetował trzeciej ustawy – o ustroju sądów powszechnych. Postanowienia dwóch zawetowanych ustaw, podporządkowujące władzę sądowniczą władzy wykonawczej, prowadziły do naruszenia równowagi w ramach trójpodziału władzy.
Tzw. reforma SN i KRS podporządkowująca te organy ministrowi sprawiedliwości miała charakter stricte polityczny, skrojony nie tylko pod rządy PiS jako takie, ale wręcz pod jedną osobę – ministra Zbigniewa Ziobrę.

Wokół tych bardzo złych ustaw propaganda rządowa wytworzyła otoczkę „walki z komunizmem”. Dzieje się to 28 lat po zmianie władzy w Polsce i faktycznej niemal całkowitej wymianie kadr z powodów biologicznych, pomijając już absurdalność założenia, że wszyscy sędziowie nominowani w PRL to wykolejeńcy, przestępcy, czy ubecy. PiS nie po raz pierwszy pokazuje swoją jakobińską twarz o coraz wyraźniejszym rysie czekistowskim. „Zaostrzenie walki klasowej”, napuszczanie jednych na drugich, histeria „zagrożeń” itp. doskonale pasuje do mentalności pisowskiej. Dostało się też prezydentowi Dudzie.


JKM o Bitcoin i Linux
Ciekawa opinia Janusza Korwin-Mikke nt. Bitcoina, kryptowalut oraz systemu operacyjnego Linux.

Trump po ataku na Syrię
Polityka Zagraniczna

Jak pisałem w poprzednim numerze pozycja Donalda Trumpa i zaufanie do jego osoby zostały mocno nadwyrężone po wykonanym w stylu jego poprzedników w fotelu prezydenta USA, tj. bez oglądania się na Kongres i ONZ, ataku na Syrię.

I choć sam atak, od strony militarnej miał niewielkie znaczenie, o tyle politycznie przyniósł duże rozczarowanie tym wszystkim na świecie (także w Polsce, w tym piszącemu te słowa), którzy oczekiwali, zgodnej z zapowiedziami z kampanii wyborczej, zmiany w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych.
Przy czym nie chodzi tu o naiwne spodziewanie się natychmiastowego odwrócenia polityki USA o 180 stopni, ale przynajmniej o oznaki pewnych zaniechań w stosunku do dotychczasowego kursu hegemonistycznego. Było to oczekiwanie uzasadnione nie tylko zapowiedziami z kampanii, ale faktem, że Trump, będąc człowiekiem zaawansowanym wiekowo a jednocześnie bardzo bogatym, nie powinien ulec pokusom i groźbom łatwym do zrealizowania wobec ludzi nie posiadających tych atrybutów. Stąd równie uzasadnione rozczarowanie.

Szczególny charakter - nie tylko rozczarowania, ale wręcz gniewu - ma reakcja tych, którzy w Stanach Zjednoczonych stanowili rzeczywiste wsparcie ideologiczne dla Trumpa w czasie kampanii przedwyborczej. Nie można nie doceniać wagi faktów przy ostatnich wyborach w USA. Trump szedł do nich i wygrał wbrew establishmentowi, wbrew ustalonemu "płodozmianowi" na linii Republikanie-Demokraci, a mając wymuszoną okolicznościami, nominację Starej Partii, posiadał w niej grono zagorzałych przeciwników publicznie deklarujących swoją wrogość. Jego antyestablishmentowi kampania w większym stopniu niż na kwestie wewnętrzne zorientowana była na problemy zewnętrzne USA. Po raz pierwszy w historii tak ogromne znaczenie dla wyników wyborów miał Internet.

Czytaj całość
JKM o Kaczyńskim
Janusz Korwin-Mikke na FB komentuje wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego z 10.04.17:

Zapoznałem się z przemówieniem WCzc.Jarosława Kaczyńskiego (PiS, W-wa). Oto fragmenty:
"Dziś jest szczególny dzień. Prawda w niemałej mierze została już pokazana". Prezentacja podkomisji smoleńskiej , która odbyła się w Wojskowej Akademii Technicznej, "pokazała, jak to wszystko wyglądało z bardzo wysokim stopniem prawdopodobieństwa".
"Dziś niektórzy spośród nas, wśród nich i ja, mogliśmy obejrzeć prezentację przygotowaną przez WAT, ale także przez uczelnie zagraniczne, uczelnie amerykańskie (...) pokazała ona niewłaściwe naprowadzenie samolotu zrobione bez wątpienia w sposób celowy (...) Wiemy z bardzo wysokim stopniem pewności, że doszło do wybuchu, który został przeprowadzony w specjalny sposób (...) Prezentacja pokazała też, jak wyglądały wydarzenia na pokładzie samolotu, jak się rozpadał i jak doprowadzano do jego całkowitego zniszczenia (...) samolot został rozerwany eksplozjami w kadłubie, centropłacie i skrzydłach, a destrukcja lewego skrzydła rozpoczęła się jeszcze przed przelotem nad brzozą".

Nie mam żadnej wątpliwości.
Polską rządzili już zbrodniarze i obcy agenci, rządzili zacni ślusarze i górnicy (hotelowi) - ale po raz pierwszy rządzi Polską autentyczny WARIAT.
Powiedzmy jasno: "KRÓL JEST NAGI". Po stracie ukochanego Brata WCzc.Jarosław Kaczyński OSZALAŁ. Oszalał z nienawiści do świata, który Mu Brata zabrał.
Co ciekawe: Prezes PiS powiedział, że należy "Przeciwstawić się nienawiści, bo ona zabija racjonalne myślenie". Pokłady nienawiści zalegające Jego serce i umysł muszą być przeogromne. Ten człowiek kiedyś naprawdę myślał BARDZO racjonalnie.

Czytaj całość
Po wczorajszym dniu...
...Izba Przyjęć czeka. A co to za szpital i gdzie, to już inteligentni ludzie na pewno wiedzieć będą...

Bandyci atakują
Jednodniówka Narodowa

Prezydent Donald Trump właśnie stracił mocno już nadszarpniętą wiarygodność. Współcześni barbarzyńcy - Stany Zjednoczone - przebierając już od dawna nogami, żeby tylko dokonać kolejnej agresji, wykonały atak 59 rakietami Tomahawk na bazę lotniczą Syrii na terenie tego kraju. Pod najbardziej ordynarnym pretekstem - dzień pierwszy - atak gazowy i natychmiastowe oskarżenie Asada i Syrii, dzień drugi - zdjęcia martwych dzieci i medialna hucpa antysyryjska i antyrosyjska (z ambasador USA przy ONZ wymachującą zdjęciami zabitych dzieci, na czele), dzień trzeci - atak przeprowadzony jak zwykle - bez wypowiedzenia wojny, ale i bez przedstawienia choć cienia dowodu na odpowiedzialność państwa syryjskiego za atak gazowy. Sztandar amerykański, niegdyś, słusznie czy nie, uważany za symbol walki o wolność i symbol wolności jako takiej, stał się dziś symbolem niczym nie ograniczonego bandytyzmu międzynarodowego w wykonaniu samozwańczego żandarma/hegemona, który nie podlega nikomu i żadnym prawom boskim ani ludzkim. Jest to wielka prowokacja skierowana przeciwko Rosji. Widać wyraźnie, że zapowiedzi pozytywnej zmiany w stosunkach z Rosją, składane wielokrotnie przez Trumpa w czasie kampanii wyborczej, zostały wyrzucone do kosza. Rozbudowuje się przyczółek polski, dalej nakręca się sytuację na Ukrainie, Czarnogóra ma zostać przyjęta do NATO, teraz nastąpił atak na Syrię. Co dalej? Czy dawno zapowiadane strefy zakazu lotów? Znamy ten scenariusz z Iraku. Końcowym etapem będzie usunięcie Asada. Chyba że? No, właśnie. Chyba że Rosja. Ale czy nie przeceniamy jej siły i zdolności polityczno-dyplomatycznych? Rosja została podobno poinformowana o ataku amerykańskim, dlaczego więc jej reakcja była w pierwszej chwili żadna? Otóż, jestem przekonany, że zniszczenie jednego, czy kilku Tomahawków przez Rosjan uspokoiłoby wojowniczość USA. Wbrew pozorom, nie byłaby to sytuacja grożąca eskalacją konfliktu, bo przecież atak miał charakter typowo bandycki. Oburzenie, zawieszenie memorandum o zapobieganiu incydentom, mówienie o agresji na suwerenne państwo, to wszystko prawda, ale reakcja powinna być natychmiastowa po otrzymaniu informacji. A tak, USA dokonały kolejnego sondowania wartości Rosji i nie wyszło to dla Rosji najlepiej, mówiąc oględnie... A nie są to żarty i nic nie znaczący region dla Rosji. W sytuacji ciągłego otaczania i planów gazociągów pomijających Rosję i jej złoża, sprawa jest jasna - Rosja nie może odpuścić Syrii. I to w sytuacji niepewności co do Turcji (jak ktoś raz zmienił front, może zmienić i drugi; zresztą Turcja już pochwaliła atak amerykański), i Iranu stojącego w kolejce do likwidacji. Rosja nie jest w łatwym położeniu. Nie dość, że jej jedyną siłą, której boi się Ameryka jest arsenał atomowy, w Rosji cały czas agentura prowokuje fermenty społeczne, na zewnątrz, bez mrugnięcia okiem dokonuje się prowokacji militarnych na granicach Rosji (kolejne ściąganie oddziałów NATO). I najważniejsze - zakłamane media Zachodu całą tą antyrosyjską działalność przedstawiają jako rosnącą agresję Rosji! Nikt przy zdrowych zmysłach nie może brać pod uwagę rozwiązania atomowego, ale może czas już, aby Rosja straciła złudzenia co do dobrej woli Zachodu i zweryfikowała swoje oczekiwania, nie mówiąc już o konieczności porzucenia tej dziwnej pozycji, jakby łaszenia się do Zachodu, oczekiwania uznania, docenienia, pragnienia wspólnoty z Zachodem itd.

Polscy wasale USA już ogłosili swoje poparcie dla akcji swego pana. Rzecznik rządu Rafał Bochenek w TVP Info: Chcemy być na bieżąco z tym, co się dzieje na Bliskim Wschodzie. To sytuacja oczywiście niecodzienna, nadzwyczajna i chcemy mieć nad tym kontrolę. W ostatnim czasie pan Baszszar al-Asad przekroczył pewną granicę, użył broni chemicznej w stosunku do ludności.

Po tych obrazkach, które obiegły świat, po tych dzieciach zabitych bronią chemiczną, Trump nie mógł nie zareagować - ocenił Tomasz Siemoniak (PO), b. minister obrony narodowej.

Tymczasem Marine Le Pen powiedziała, że prezydent USA Donald Trump próbuje być "policjantem świata" i zasugerowała, że jego plany mogą się nie udać. Jak dodała, była "zaskoczona" nagłą decyzją Trumpa. Ostrzegła, że wcześniejsze międzynarodowe interwencje w Iraku i Libii doprowadziły do wzrostu islamskiego ekstremizmu.

W 2013 r. Trump tak pisał do Obamy: I znów, do naszego bardzo głupiego lidera, nie atakuj Syrii - jeśli to zrobisz, bardzo złe rzeczy się zdarzą, a USA nic nie na tym nie uzyska.

Czy Donald Trump oszukał swoich wyborców i to wszystko, co mówił było li tylko zagraniem pod publiczkę? Jednak mimo wszystko uważam, że nie. Ufam, że był szczery. Ale w czasie kampanii i zaraz po zwycięstwie wskazywałem w kolejnych tekstach na siłę oporu wobec jego planów, siłę potężną, składającą się z czterech filarów - neokonserwatystów-mesjanistów dążących do panowania nad światem, zimnowojennego Pentagonu, przemysłu zbrojeniowego i wszechpotężnych mediów. Widzimy właśnie, jak Trump przegrywa z frontem War Party. Czy to już jego koniec, czy też próba kontrolowanego wycofania się i okopania na pozycjach? Jak zwykle - czas pokaże.

Adam Śmiech

Strona 1 z 57 1 2 3 4 > >>
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014