Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumPaździernik 25 2020 23:12:55
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 7
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Inne uj?cie uczestników uroczysto?ci
Inne uj?cie uczestników uroczysto?ci
VI Dzie? Kultury Kresowej w K?dzierzynie-Ko?lu 6.06.2009 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Ustawa o m?cze?stwie Kresowian
Tematyka ukraińska

Ostatnio w ?rodowiskach kresowych i nie tylko zrobi?o si? g?o?no o projekcie ustawy og?oszonym przez pos?a PiS Micha?a Dworczyka, który ma ustanowi? 11 lipca Dniem M?cze?stwa Kresowian. Projekt od razu wzbudzi? kontrowersje. Wiele osób i organizacji zwróci?o uwag?, ?e w tytule ustawy i w jej tre?ci musi by? jednoznacznie u?yte s?owo "ludobójstwo". Trudno jest to sprawdzi?, gdy? do tej pory p. pose? Dworczyk jedynie opowiada, co jest w projekcie. Tymczasem, zamiast mówi?, co jest w ustawie, co samo przez si? pozostawia pole do domys?ów, wystarczy?o od pocz?tku przedstawi? ca?y projekt i zamie?ci? go w internecie. Tymczasem na stronie sejmu go nie ma (przynajmniej do 20.02.16) i gdzie indziej te? go nie znalaz?em. Mo?e jest tak, ?e podrzucono kilka zda? zawartych rzeczywi?cie w projekcie z my?l? o przyjrzeniu si? reakcjom i wprowadzeniu (miejmy nadziej?) poprawek. Dlaczego wyst?piono z tym teraz? By? mo?e po to, ?eby nowa i jak ju? wida?, gor?ca dyskusja przy?mi?a katastrofaln? odpowied? MSZ na interpelacj? pos. Roberta Winnickiego ws. banderyzacji Ukrainy, która w swej tre?ci odwo?uje si? do najgorszych tradycji prometeizmu, Giedroycia i GW.

Co do ujawnionych fragmentów proponowanej ustawy. Chcia?bym zwróci? uwag? na jej inny aspekt. Otó?, najistotniejsz? spraw?, dla mnie osobi?cie dyskwalifikuj?c? ten projekt na obecnym etapie, jest przykrycie zbrodni nacjonalizmu ukrai?skiego poprzez wymienienie przed nim i wraz z nim, zbrodni sowieckich i niemieckich.

Czytaj ca?o??...
Zygmunt Wrzodak - Syria
Polityka Zagraniczna

Zygmunt Wrzodak

Prezydent A. Duda i MON A. Macierewicz z?ami? konstytucj?

Zapowiedz pana prezydenta Andrzeja Dudy o u?yciu polskich samolotów bojowych F-16 w wojnie przeciwko Syrii jest niezgodna z art. 116 polskiej konstytucji. To Sejm wypowiada wojn?, a nie prezydent, i to wy??cznie w przypadku zaatakowania Polski lub naszych sojuszników. W??czenie si? Polski w agresj? na Syri? i wys?anie polskich ?o?nierzy po za granicami Polski jest równie? niezgodne z prawem mi?dzynarodowym. Brak jest rezolucji Organizacji Narodów Zjednoczonych o u?yciu mi?dzynarodowych si? zbrojnych ONZ na terytorium Syrii i Iraku. Pomimo zabiegów, ?eby tak? rezolucj? uzyska?, nie uda?o si? Stanom Zjednoczonym w ONZ tego przeforsowa? ani udowodni? zwi?zku pomi?dzy jakimkolwiek atakiem na USA b?d? ich sojuszników ze strony Pa?stwa Syryjskiego i Irackiego.

Udzia? polskich wojsk w Syrii mo?e by? mo?liwy, tylko wtedy je?eli o to poprosz? tamte legalne w?adze Syrii i Iraku. O tak? pomoc wojskow? Rz?d Syrii zwróci? si? do w?adz Rosji, dlatego Rosjanie wspomagaj? wojska syryjskie w walce przeciw Turcji oraz Saudyjczykom, zwanym jako "pa?stwo islamskie".

Rz?dy Syrii i Iraku nie zwróci?y si? o tak? pomoc do w?adz Polski, a wi?c Polska wysy?aj?c polskich ?o?nierzy w obszar terytorialny Syrii i Iraku, wypowiada wojn? Pa?stwu Syryjskiemu i Irackiemu, poniewa? napada zbrojnie na inne Pa?stwa bezprawnie, które nie naruszy?y w ?aden sposób granic Polski ani jej terytorium, jak równie? ?adnemu z pa?stw sojuszu NATO.

Czytaj ca?o??...
Bo?e Narodzenie
JednodniĂłwka NarodowaW ramach refleksji ju? w?a?ciwie po?wi?tecznych chcia?abym przypomnie? ?yczenia "Rozwoju", jakie zamie?ci?am dwa lata temu. Niestety, nie straci?y na aktualno?ci, tylko ?wiadomo?? nadal nie tak du?a, jaka powinna by?.
Dok?d zaprowadzi nas Waszczykowski?
JednodniĂłwka Narodowa

Pomimo solidnego wykszta?cenia i praktyki dyplomatycznej ma opini? cz?owieka kontrowersyjnego. Jest radykalnym rusofobem i amerykanofilem – zosta? szefem MSZ wbrew zamiarom o?rodka prezydenckiego, który lansowa? kandydatur? prof. Ryszarda Legutko. Jako zaufany prezesa Jaros?awa Kaczy?skiego od razu przeci?? spekulacje na temat kto b?dzie kierowa? polityka zagraniczn?. W krótkim czasie zaserwowa? ca?a seri? radykalnych opinii, m.in. postuluje zerwanie umowy NATO-Rosja z 1997 roku.

Zako?czone pe?nym sukcesem PiS tegoroczne wybory prezydenckie i, mo?e przede wszystkim, parlamentarne, pozwalaj?ce zwyci?zcom samodzielnie stworzy? rz?d, by?y niew?tpliwie wyrazem zniech?cenia o?mioletnimi rz?dami Platformy Obywatelskiej, chocia? 24% tej ostatniej (i 8% jej klonu, czyli Nowoczesnej) raczej zaskakuje i to in plus z punktu widzenia tej formacji.

Niemniej, ci, którzy poparli PiS uczynili to z pewno?ci? z co najmniej trzech powodów – gdy? byli tej partii twardym elektoratem; bo nie mogli ju? znie?? rz?dów PO; wreszcie, bo chc? zmiany naszej rzeczywisto?ci (oczywi?cie wyst?powa?y rozmaite po??czenia tych trzech podstawowych grup). Nie b?d? tu analizowa?, na ile te motywacje i oczekiwania s? racjonalne. Co do pierwszej i drugiej grupy czyni? tego nie potrzeba, za? grupa trzecia, jak mo?na zrozumie?, oczekuje zmian w wykonaniu tych, którzy podobnie jak PO w ró?nych konfiguracjach od 26 lat znajduj? si? przy w?adzy w tej czy innej formie. Ale byli jeszcze inni, którzy zniech?ceni ?enuj?cym ukrainofilstwem o obliczu jawnie banderofilskim, ostatniego okresu rz?dów prezydenta/rz?du PO, oczekiwali jakiej? zmiany w polityce zagranicznej nowej w?adzy. I znów, nie rozumia?em i nie rozumiem tych oczekiwa?.

Nie rozumiem podstaw, na których te oczekiwania opierano. Mówi? o tym z pe?n? swobod?, gdy? wyborc? ani p. Andrzeja Dudy, ani PiS nie by?em i nawet przez chwil? nie rozpatrywa?em mo?liwo?ci oddania g?osu na to ?rodowisko. Ale nawet pomimo takiej deklaracji, z rado?ci?, no mo?e nie z rado?ci?, ale przynajmniej z ostro?nym optymizmem, przyj??bym tak? zmian?. W tym miejscu mog? jedynie wspomnie? p. Stefana Mellera, który pomimo ideowego oddalenia od my?li endeckiej, by? przynajmniej cz?owiekiem, który prowadzi? spokojn?, techniczno-pragmatyczn? polityk? na kierunku wschodnim, a nie „?wi?ty bój” z dwoma aksjomatami – „zawsze przeciw Rosji” i „zawsze za Ukrain? antyrosyjsk?”. To, co nast?pi?o po p. ministrze Mellerze mo?na by pomin?? wstydliwym milczeniem, gdyby nie fakt, ?e obecnie stoimy wobec zagro?enia recydyw? i to w wersji i?cie hardkorowej.

Oto, wbrew nadziejom, nowym ministrem spraw zagranicznych jest p. Witold Waszczykowski. Tak, ten sam od „przesta?cie nas zabija?!” z 2010 r. Ten, którego „Wall Street Journal” z 9 listopada b.r. nazywa, obok Antoniego Macierewicza, proameryka?skim jastrz?biem. Rzeczywi?cie, p. Waszczykowski jest znany ze swej specyficznej postawy proameryka?skiej, któr? nale?a?oby nazwa? jednak postaw? proneokonserwatywn?, gdy? jego wypowiedzi zawieraj? tak?e krytyk? polityki administracji USA, tam gdzie, jego zdaniem, jest ona zbyt mi?kka wobec Rosji, za? zwolennikami twardej linii wobec Rosji na gruncie ameryka?skim s? w?a?nie neokonserwaty?ci skupieni obecnie g?ównie w Partii Republika?skiej. P. Waszczykowski, uprzedzaj?c sam moment obj?cia urz?du, wyg?osi? szereg wypowiedzi, z których mo?na mniema? jak b?dzie wygl?da? jego i rz?du pisowskiego polityka zagraniczna.

Rosja

Rosja w uj?ciu Waszczykowskiego istnieje wy??cznie jako agresor i zagro?enie nie tylko dla swoich najbli?szych s?siadów, ale i dla Unii Europejskiej, która tego zagro?enia nie potrafi zdefiniowa?. Przysz?e stosunki z Rosj? sprowadza? si? b?d? w zasadzie do kwestii katastrofy smole?skiej i to najpewniej jedynie w kontek?cie mi?dzynarodowych trybuna?ów etc. To wszystko o czym mówi on obecnie jest konsekwencj? koncepcji wypracowanych w PiS w przesz?o?ci. ?eby nie cofa? si? zbyt daleko przypomn? jedynie dyskusj?, w której Waszczykowski bra? udzia? po zestrzeleniu malezyjskiego Boeinga. Wówczas stwierdzi?, nie pozostawiaj?c w?tpliwo?ci, co do tego, ?e uwa?a odpowiedzialno?? Rosji za t? tragedi? – nazywaj?c j? zamachem – za rzecz oczywist?, wymagaj?c? jedynie potwierdzenia, ?e: „Polska powinna nawo?ywa? do ?cis?ego przestrzegania prawa mi?dzynarodowego. Rosja to prawo pogwa?ci?a, je?li nadal b?dzie gwa?ci?, to wkroczymy w ?wiat d?ungli, bo za jej przyk?adem mog? pój?? inne kraje takie jak Chiny, Iran, Korea P?n.”, wobec czego to dobry moment, „?eby postawi? Rosji powa?ne ultimatum” (za wp.pl 18.07.2014 r.).

O przestrzeganiu prawa mi?dzynarodowego mówi? w tym roku prezydent Andrzej Duda na forum ONZ. I cho? nie wymieni? z nazwy Rosji, wszyscy w Polsce wiedzieli, ?e to o ni? chodzi?o, kiedy mówi? o naruszaniu traktatów, konwencji i rezolucji oraz, ?e „brak szacunku dla prawa mi?dzynarodowego mo?e by? zarzewiem wojny”. Zwracam jednak uwag?, ?e w ONZ, b?d? co b?d? na ziemi ameryka?skiej, mog?o to by? zrozumiane zgo?a odmiennie od polskich intencji… W?a?nie ten brak zrozumienia, ?e litania pretensji do Rosji na gruncie prawa mi?dzynarodowego w istocie jest gotowym zestawem skarg wobec USA – najwi?kszego sojusznika Polski – stanowi najpowa?niejszy, bo organiczny b??d koncepcji PiS.

Ale wró?my do wypowiedzi szefa MSZ. Jak powiedzia?em, stosunki z Rosj? to dla Waszczykowskiego g?ównie Smole?sk i to na zasadzie „zrobicie tak, jak chcemy albo podamy was do trybuna?u”. Nie wró?y to dobrze rozwi?zaniu kwestii np. wraku Tu 154. Przeciwnie, jest zapowiedzi? kolejnego konfliktu. Nie o to bowiem chodzi, ?eby z?apa? króliczka, ale by goni? go… Oprócz Smole?ska istnieje jednak przecie? ca?y szereg powi?za? pomi?dzy Polsk? a Rosj?. Jak to widzi Waszczykowski? W lutym b.r. firmowa? projekt uchwa?y PiS w Sejmie nt. konfliktu ukrai?skiego, gdzie nawo?ywano do „utrzymania i rozszerzenia polityki sankcji oraz zawieszenia kontaktów politycznych na wysokim szczeblu” (Druk nr 3143 z 5.02.2015 r.). Obecnie twierdzi, ?e spotkanie z ministrem ?awrowem „zapewne kiedy? nast?pi”, i, ?e „utrzymujemy kontakty na poziomie wiceministrów i co kilka miesi?cy dochodzi do konsultacji”, jednak to my „oczekujemy pewnych gestów ze strony Rosji, to Rosja naruszy?a prawo mi?dzynarodowe, to Rosja zaatakowa?a inne kraje, Gruzj?, Ukrain? i w tej chwili prowadzi wojn? w Syrii” (TVP1, 12.11. b.r., za wp.pl). Nie miejsce tu na analizowanie, kto jaki konflikt rozpocz??, niemniej, warto zwróci? uwag?, ?e motyw Syrii (!?!) powtarza si? tak?e w innych bie??cych wypowiedziach. „To oni rozpocz?li wojn? w Gruzji, na Ukrainie i teraz trzeci? w Syrii.” (TVN 24, Fakty po faktach, 9.11. b.r., za Onet.pl).

Jeste?my na uboczu w relacjach z Rosj? „z powodu Rosji, która atakuj?c Gruzj?, Ukrain?, a teraz prowadz?c wojn? w Syrii, zepsu?a nasze dwustronne relacje.” („Rzeczpospolita”, 3.11. b.r.). Oraz „po spacyfikowaniu Czeczenii mamy ju? trzeci? wojn?, któr? [Rosja] prowadzi: Gruzja, Ukraina, Syria.” („Rzeczpospolita”, 14.11. b.r.). A wi?c to m.in. "wojna z Syri?" popsu?a relacje Polski z Rosj??! Interesuj?ce stanowisko, niestety pozbawione rozszerzonej interpretacji konfliktu syryjskiego i roli w nim Stanów Zjednoczonych. A? budzi to niepokój, czy aby USA równie? nie popsu?y swoich relacji z Polsk?… Tymczasem wg Waszczykowskiego „Rosja jest geopolitycznym rywalem wszystkich krajów zachodnich. Zajmuje nieprzejednane, imperialistyczne stanowisko wobec Polski” (TVN24, j.w.).

Czy w takim razie kontakty pozostan? zamro?one do czasu, a? Rosja zrozumie swoje b??dy i pokaja si?? W zasadzie tak, ale „Polska nie zamierza zrywa? wszystkich kontaktów (…). B?d? kontakty robocze ze spo?ecze?stwem rosyjskim, które nie wspiera zap?dów imperialistycznych. Mamy przecie? rozleg?? wymian? handlow? i wspó?prac? ?rodowiska biznesowego” (TVN24, j.w.). Mo?na odetchn?? z niewielk? ulg?, chocia? trzeba przyzna?, ?e zadanie przed nasz? dyplomacj?, wobec poziomu poparcia dla prezydenta Putina, trudne do wykonania.

Podsumowuj?c nale?y stwierdzi?, ?e epoka lodowcowa w stosunkach z Rosj? nie tylko b?dzie trwa?, ale jest na najlepszej drodze do pog??bienia. Doprowadzi to do stanu de facto takiego, jak by by?y one zerwane. Polska nic na tym nie zyska, a wiele straci, by? mo?e w sprawach „wymiany handlowej” bardzo du?o. Jednak to zdaje si? nie k?opota? Witolda Waszczykowskiego. A co b?dzie, kiedy koledzy nowego ministra zdecyduj? si? og?osi? za jaki? czas, ?e to Rosja dokona?a zamachu w Smole?sku?

Z braku miejsca pomijam sprawy stricte ukrai?skie. Jest znanym faktem, ?e Ukraina antyrosyjska ma w Polsce bezwarunkowo oddanego sojusznika i adwokata. Tak?e rz?d PiS tego nie zmieni, mo?e co najwy?ej pog??bi? zaanga?owanie. Tak?e w kwestii OUN/UPA nic si? nie zmieni dopóty dopóki „imperialna Rosja” jest wrogiem nr 1 w mniemaniu obecnych elit polskich w tym i oczywi?cie PiS-u. Mo?na si? za to spodziewa? dzia?a? w kierunku próby zamiecenia tego tematu pod dywan tj. zamkni?cia antypolskich dzia?a? szowinistów ukrai?skich do lamusa dla historyków, jednocze?nie za? akceptacji ich „walki z Sowietami” i wspó?czesnej walki ich nast?pców z Rosj?. Towarzyszy? temu b?dzie ze strony Ukrainy i neobanderowców ckliwa propaganda obliczona na polsk? naiwno??, sentymentalizm i mentalno?? uczuciow? w traktowaniu polityki. Przes?anki ku takiej tezie ju? istniej?.

UE, Niemcy, Stany Zjednoczone, bezpiecze?stwo Polski

Brak miejsca, jak i ??czne traktowanie przez p. Waszczykowskiego wymienionych kwestii, ka?e potraktowa? je równie? wspólnie z po?o?eniem nacisku na sprawy najwa?niejsze. Otó?, bezpiecze?stwo Polski zale?y od u?wiadomienia naszym partnerom z UE i NATO, jak wielkim zagro?eniem dla wszystkich jest Rosja. Taki wspólny front obecnie nie istnieje ze wzgl?du na partykularyzmy pa?stw europejskich, takich jak Niemcy, wcze?niej Francja i W?ochy. Polska rz?dzona przez PiS b?dzie chcia?a realizowa? swoj? wizj? bezpiecze?stwa nie tylko poprzez NATO i zaanga?owanie infrastrukturalne Stanów Zjednoczonych w naszym kraju (docelowo – bazy wojskowe), ale tak?e równolegle, poprzez przysz?y system unijny. Waszczykowski deklaruje „Europejska polityka obronna jest wielce wskazana (…). PiS wiosn? tego roku pozytywnie odpowiedzia? na apel Jeana-Claude’a Junckera w sprawie budowy europejskiej armii”. (Rzeczpospolita, 3.11. b.r.). Przy tym, nie wiadomo do ko?ca, jaka wizj? Unii Europejskiej ma „minister-elekt” i jego partia.

Z jednej strony s?usznie podnosi brak reprezentatywno?ci Parlamentu Europejskiego, zamierza d??y? do „Unii (…) bardziej demokratycznej, mniej scentralizowanej, która stoi na stra?y wolno?ci przep?ywu ludzi, us?ug, kapita?u i towarów” (Rzeczpospolita, 3.11. b.r.). Z drugiej, chce d??y? do poziomu integracji Beneluksu dla Europy ?rodkowej (tam?e). Jak to nale?y rozumie?? Czy jest to opowiedzenie si? za wi?kszymi prerogatywami pa?stw narodowych, czy odwrotnie? Przecie? w?a?nie Beneluks jest przyk?adem najdalej id?cej formalnej dezintegracji pa?stw narodowych. A stosunek do kwestii ogranicze? wprowadzanych przez Wielk? Brytani? w stosunku do imigrantów?

Ju? kiedy? pisa?em, ?e je?eli naszym celem jest przywrócenie suwerenno?ci pa?stwom narodowym w decydowaniu o w?asnym kraju, to nie mo?emy si? obra?a? na p. Camerona, ?e jego rozporz?dzenia mog? by? selektywne i i?? w kierunku np. ograniczenia praw Polaków ?yj?cych na Wyspach. Tymczasem p. Waszczykowski przyznaje ogólne prawo decyzji Wielkiej Brytanii, natomiast odmawia prawa skierowanego do wybranych grup. W istocie wi?c, chcia?by decydowa? o poziomie suwerenno?ci Albionu, a przecie? jest to miecz obosieczny, gro?ny równie? dla Polski..

Stosunek Waszczykowskiego do Niemiec jest moim zdaniem wypadkow? relacji naszego zachodniego s?siada z Rosj?. G?ówne ostrze krytyki to oczywi?cie projekt Nord Stream 2 oraz niedopuszczenie Polski do udzia?u w rozwi?zaniu konfliktu na Ukrainie. G?o?nym echem odbi?a si? najnowsza wypowied? przysz?ego ministra o tym, ?e stali?my si? jako Polska wasalem Niemiec. Poza tym, ?e propagandowo by?a obliczona na antyniemieck? cz??? elektoratu PiS, prosz? zwróci? uwag? na jej tre??. Wiadomo, ?e Polska jest uzale?niona gospodarczo od Niemiec, a polska produkcja to g?ównie pó?fabrykaty dostarczane przemys?owi niemieckiemu.

Tymczasem p. Waszczykowski mówi o wasalstwie w kontek?cie politycznym, a to z kolei w kontek?cie UE i kwestii Rosja-Ukraina. Dalej precyzuje: „Nie decydujemy o bezpiecze?stwie, o energetyce, o niczym. Gdzie, poza gospodark?, s? korzy?ci z tego pod?o?enia si? Niemcom”. (Rzeczpospolita, 14.11. b.r.). Brak w tym sposobie postrzegania sytuacji Polski nie tylko propozycji odno?nie wyzwolenia si? z tego wasalstwa, ale i refleksji zarówno nad Traktatem Lizbo?skim, negocjowanym przez poprzedni rz?d PiS-u i podpisanym przez prezydenta Lecha Kaczy?skiego, jak i nad nieprzejednanym stanowiskiem Polski wobec Rosji.

G?ównym gwarantem bezpiecze?stwa Polski maja by? jednak Stany Zjednoczone i NATO. „Dla nas Ameryka musi by? traktowana jak mocarstwo europejskie” (Rzeczpospolita, 3.11. b.r.). „B?dziemy zabiega? o sta?? obecno?? NATO w Polsce: czy to przez tarcz? antyrakietow?, czy przez instalacje obronne, czy wreszcie przez bazy wojskowe.” (Rzeczpospolita, 14.11. b.r.). Tym samym Polska pragnie wpisywa? si? w polityk? ?wiatowej hegemonii USA, szczególnie pozytywnie odbiera? te sfery polityczne, które w Stanach Zjednoczonych optuj? za twardym kursem wobec Rosji.

Wnioski

Co z tego wszystkiego wynika? Jak najgorsze widoki dla Polski, regionu, Europy, ale i ?wiata. Nie chodzi o przecenianie roli Polski, roli, która jest niewielka, ale o deklarowanie si? Jej czynników decyzyjnych za rozwi?zaniami, które ju? bez w?tpliwo?ci maj? charakter globalny. A to ma i b?dzie mie? prze?o?enie na nasz? sytuacj?. B??dem fundamentalnym polityki polskiej jest brak koncepcji alternatywnych w polityce zagranicznej. Jeste?my ca?kowicie oddani UE, NATO i USA, bez pomys?u na cokolwiek innego. Tymczasem, zw?aszcza w dziedzinie bezpiecze?stwa, format NATO zdecydowanie si? wyczerpa?.

Organizacja ta jest nie przystaj?cym do rzeczywisto?ci reliktem pierwszej Zimnej Wojny, operuj?cym przestarza?ym aparatem poj?ciowym, ale przede wszystkim, generatorem i katalizatorem szeregu tragicznych w skutkach konfliktów na przestrzeni ostatnich z gór? lat 20. Dodatkow? powa?n? wad? NATO jest us?ugowa pozycja Paktu wobec realizowanych planów stworzenia jednobiegunowego ?wiata z USA jako hegemonem. Aby poprawi? bezpiecze?stwo ?wiatowe potrzebne jest nowe rozdanie – likwidacja NATO i zaproponowanie nowej jako?ci – powo?ania systemu bezpiecze?stwa globalnego, nie ekskluzywnego, nie wykluczaj?cego, ale obejmuj?cego wszystkich. Sytuacja Polski w jednym i drugim przypadku, tj. zarówno przy pozostaniu uk?adu NATO, jak i przy próbach powo?ania czego? nowego, b?dzie w zasadzie, zak?adaj?c prawdopodobne pozostanie na zajmowanych pozycjach ideologicznych, tak samo z?a.

Nasza antyrosyjsko?? a priori, nie da nam nic w dotychczasowym uk?adzie, gdy? jako doskonale przewidywalni i pozbawieni elementarnej elastyczno?ci, nie jeste?my i nie b?dziemy potrzebni mocarzom do podejmowania decyzji. W ewentualnym nowym uk?adzie, nasza „niez?omno??” na kierunku rosyjskim b?dzie przeszkod? dla zaj?cia przez Polsk? pozycji regionalnego negocjatora i podmiotu konsoliduj?cego. Potrzebny jest nam „nowy Rapacki”, tymczasem ?yjemy z pi?tnem nieprzejednanych, nieelastycznych, ?atwo ulegaj?cych podpuszczeniom i zacietrzewionych polityków ma?ego formatu, którzy chcieliby, ?eby ?wiat ugi?? si? do ich woli, a jak ?wiat ich nie pos?ucha, to si? obra?aj?. Ten przykry stereotyp ma niestety silne oparcie w rzeczywisto?ci. Je?eli Witold Waszczykowski spe?ni swoje zapowiedzi, stereotyp ten zostanie po raz kolejny potwierdzony.

Z ostatniej chwili…

W ?rod? 25 listopada b.r. ukaza? si? w „Gazecie Wyborczej” wywiad, ju? z ministrem Witoldem Waszczykowskim. Lektura tej rozmowy nie przynosi wiele nowego, minister raczej jedynie powtarza to, co powiedzia? w omówionych wy?ej wywiadach i wyst?pieniach. A wi?c o tym, ?e „Nas z Niemcami bardzo wiele ??czy. Nasze gospodarki s? w symbiozie i nie zrobimy niczego, co popsu?oby te relacje.”. ?e „Polska jest s?siadem Rosji, która nas szanta?uje”(?), i która „prowadzi ju? trzeci? wojn?: z Gruzj?, Ukrain? i teraz w Syrii”. Jest to dalszy ci?g my?lenia kategoriami wszech?wiatowej hegemonii USA, który wolno naturalnie prowadzi? dowoln? wojn?.

Dowiadujemy si? równie?, ?e Polska b?dzie d??y?, w celu sprowadzenia na polsk? ziemi? baz NATO/USA, do uniewa?nienia porozumienia NATO-Rosja z 1997 r!. Powtarzaj?c gro?b? zaskar?enia Rosji do trybuna?u w Strasburgu nowy minister spraw zagranicznych dodaje „tak jak oni nas za Katy? skar?yli”. Przyznaj?, ?e nie rozszyfrowa?em tego skrótu my?lowego… Waszczykowski potwierdza te? dziennikarzom „Gazety Wyborczej”, ?e Ukraina jest dla Polski priorytetem.



Adam ?miech
14 listopada 2015 r.
Docent Józef Kossecki nie ?yje!
JednodniĂłwka Narodowa

Z g??bokim ?alem zawiadamiamy, i? wczoraj wieczorem - 18 listopada AD 2015 - odszed? do Pana docent Józef Maria Stefan Ferdynand Kossecki - wielki Uczony, patriota, dzia?acz narodowy, organizator, propagator nauki, inicjator i za?o?yciel Narodowej Akademii Informacyjnej, cz?sty Go?? urz?dze? korporacyjnych K! Baltia. Dla wielu z nas, mimo ró?nicy wieku, Kolega i doradca. Do ostatnich chwil ?ycia, pomimo problemów zdrowotnych, Czcigodny Pan Docent by? aktywny naukowo i edukacyjnie - opracowywa? nowe zagadnienia, g?osi? prelekcje, s?u?y? rad?. Módlmy si? za Jego Dusz? i starajmy si? zg??bia?, zachowywa?, rozwija? oraz przekazywa? Jego koncepcje naukowe.

(za stron? Narodowej Akademii Informacyjnej - www.socjocybernetyka.pl)

S?owo od JN. Odszed? jeden z najwybitniejszych narodowców naszych czasów. Cz?owiek, który jako twórca Ligi Narodowo-Demokratycznej w drugiej po?owie lat 50-tych, wraz ze swymi towarzyszami stworzy? pomost pomi?dzy przedwojennym Ruchem Narodowym, a m?odymi, którzy w??czyli si? w jego odtwarzanie w latach 80-tych XX w. Obok zas?ug stricte naukowych, mia? wielk? umiej?tno?? trafnej analizy i oceny bie??cej polityki. Mieli?my - Kol. Marzena Zawodzi?ska i A? - okazj? uczestniczy? w Jego wyk?adach, które kilka lat temu odbywa?y si? w Zdu?skiej Woli. Jak zwykle w sytuacji, kiedy kto? odchodzi, czujemy ?al, ?e spotka?, w których mogli?my wzi?? udzia?, by?o tak niewiele. Cze?? Jego pami?ci!

Uwaga - Banderowska prowokacja!
Tematyka ukraińska

Kol. Konrad R?kas pisze na portalu konserwatyzm.pl o najnowszej prowokacji banderowskiej w Polsce. Okazuje si?, ?e znale?li si? w naszym kraju Polacy, którzy ze ?lepej nienawi?ci do Rosji, id? zupe?nie bezrefleksyjnie na lep uk?adanki upowskiej. Pozostawiaj?c na boku rozwa?ania o stanie ich umys?ów, mo?na stwierdzi?, ?e s? to polityczni troglodyci, którzy przez swoje wybryki stanowi? powa?ne zagro?enie. Znale?li oni poparcie w czo?owym portalu "prawicy" niepodleg?o?ciowo-solidarno?ciowej - wpolityce.pl.

Udzia? w cyrku z banderowcami takich ludzi, jak p. Adam S?omka nie dziwi, ale obecno?? p. Mariusza Pateya, który wyst?puje jako narodowiec/endek, jest ju? co najmniej nadu?yciem. Nadto ten pan anga?uje w spraw? nazwisko jednego z najwybitniejszych endeków, prof. Romana Rybarskiego, gdy? reprezentuje Instytut jego imienia. Panu Pateyowi wolno jako osobie prywatnej bra? udzia? w czym chce i jak chce, je?eli natomiast odwo?uje si? do tradycji endeckiej i do - imiennie - Romana Rybarskiego, nie dysponuje ju? podobnym zakresem wolno?ci, lecz zobowi?zany jest tradycj? endeck? szanowa?. Polityka budowania antyrosyjskiej Ukrainy za zachodnie pieni?dze, a ju? tym bardziej, popieranie szowinistycznego nurtu polityki ukrai?skiej w postaci (neo)banderowców, jest z t? tradycj? ca?kowicie sprzeczne, nie ma z ni? nic wspólnego.

Sytuacja ta jawi si? równie? na tle szerszej koncepcji tworzenia endecji - nie-endecji, czyli takiej sobie endecji, która uzyska?aby akceptacj? wa?nych si? i o?rodków. "Endecja" probanderowska to jeden z wyrazów tego pomys?u. Zwolennicy prowadzenia polityki nieendeckiej pod szyldem endeckim lubi? powo?ywa? si? na wskazówki Dmowskiego, ?eby nie popada? w skostnienie czy talmudyzm, przy czym talmudyzmem mia?oby by? prowadzenie polityki d???cej do racjonalnego u?o?enia stosunków z Rosj?. W istocie wszystko rozbija si? tu o Rosj?, czy b?dziemy mówili o historii, czy o wspó?czesno?ci, tudzie? o przysz?o?ci.


Czytaj ca?o??
Marian Seyda na ?wi?to Niepodleg?o?ci
JednodniĂłwka NarodowaNa kolejny 11 Listopada proponujemy ma?o znany tekst Mariana Seydy - wybitnego endeka, cz?onka Komitetu Narodowego Polskiego, bliskiego wspó?pracownika Romana Dmowskiego, w II RP ministra spraw zagranicznych, w okresie II wojny ?wiatowej ministra prac kongresowych, a po wojnie niestrudzonego bojownika o ostateczne uznanie granicy Polski na Odrze i Nysie ?u?yckiej. Tekst ten (delikatnie uwspó?cze?niony, je?eli chodzi o pisowni?), pisany w lipcu b?d? sierpniu 1917 r. pokazuje jasno, ?e cho? by?o wiele dróg, którymi Polacy pragn?li doj?? do niepodleg?o?ci, to tylko jedna by?a s?uszna i skuteczna. Te inne jej nie uzupe?nia?y. Przeciwnie - stanowi?y dla? przeszkod?. Dedykuj? to przemy?lenie PT Czytelnikom, w Dzie? Niepodleg?o?ci, w którym n-ty raz us?ysza?em, ?e marsza?ek Pi?sudski da? nam wolno?? (DA? - a wi?c nie tylko by?o to jego osi?gni?cie, ale i wola, a w istocie wspania?omy?lno?? wobec Polaków!), za? p. prezydent RP uda? si? do Bia?ej Podlaskiej na uroczysto?? nadania jednemu z rond imienia Pierwszej Brygady Komendanta Józefa Pi?sudskiego. Fakt kompletnego niezrozumienia roku 1918, ale i 1914 w naszym kraju, jest jednym z powodów, dla którego Polska wygl?da tak, jak wygl?da.
Adam ?miech


Dr Marian Seyda

ZWYCI?STWO PROGRAMU
ZJEDNOCZENIA I NIEPODLEG?O?CI


Pierwsze pó?rocze, niedawno up?ynione, w??cznie z miesi?cem lipcem, który to okres w stosunku do sprawy polskiej obj?? pragniemy niniejszym zeszytem Przegl?du Polskiego, scharakteryzowa? mo?na krótko, jednym zdaniem, ?e przynios?o ono zwyci?stwo programu zjednoczenia i niepodleg?o?ci Polski, - zwyci?stwo zarówno na gruncie Ententy, jak w kraju.

Podniesienie tego programu po raz pierwszy przez sternika pot??nego mocarstwa, wówczas jeszcze neutralnego, i to podniesienie go do wysoko?ci ?wiatowego dogmatu politycznego, pozostanie nie?mierteln? zas?ug? prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Pó?nocnej, Wilsona. S?owa jego o Polsce, wypowiedziane w or?dziu do senatu ameryka?skiego z dnia 22 stycznia r. b., mia?y znaczenie nie tylko ogólnoideowe, lecz bezpo?rednio praktyczno-polityczne, - raz, dla samych Polaków w stosunku zarówno do zachodnich pa?stw sprzymierzonych, jak do Rosji, po wtóre, dla wspomnianych mocarstw zachodnich wobec Rosji, wreszcie dla Rosji samej.

Politycy polscy, stoj?cy od pocz?tku wojny bezwzgl?dnie po stronie aliantów, a dzia?aj?cy w Anglii, we Francji, we W?oszech, wzgl?dnie w kierunku tych?e pa?stw, mieli jako cel swego dzia?ania od dawna wytkni?te zjednoczenie ziem polskich w pa?stwo niepodleg?e, ale wzgl?d na liczenie si? zachodnich mocarstw z ówczesn? reakcyjn? Rosj? zniewala? polityków polskich do umiej?tnego stopniowania posuni?? w kierunku niepodleg?o?ci, do pewnej dyskrecji w propagandzie jawnej, odbywaj?cej si? na szerokiej podstawie.


Czytaj ca?o??
Konferencja nt. Ziem Odzyskanych
Kilka przemy?le?
JednodniĂłwka Narodowa

?yjemy w z?ym pa?stwie. By? mo?e to truizm, ale zawiera si? w nim wszystko, co si? dzieje wokó? nas. Analiza ca?okszta?tu stanu naszego pa?stwa i narodu przekracza ramy tej wypowiedzi, niemniej postaram si? wskaza? na najwa?niejsze w?tki i aspekty.

Przede wszystkim - ?yjemy w pa?stwie pozbawionym suwerenno?ci, a za ten stan rzeczy odpowiadamy my sami. Kto? powie - jak to? Ano tak, my sami. Oczywi?cie - nie ja i nie Ty PT Czytelniku, który osobi?cie nie do?o?y?e? cegie?ki do rozk?adu w?asnego pa?stwa, ale jednak my, jako cz?onkowie narodu, który w ci?gu ostatnich 26 lat podejmowa? w swej wi?kszo?ci okre?lone decyzje z w?asnej i nieprzymuszonej woli. Pisz? "my", gdy? za 100, 200 lat nikt nie b?dzie pisa? o panu X, czy pani Y, ale o Polakach prze?omu XX i XXI wieku, którzy wybrali tak? a nie inna drog? dla siebie i swojego pa?stwa. Bardzo ?atwo jest znajdowa? wroga zewn?trznego, nazwanego, w postaci konkretnych pa?stw lub nazwisk, czy te? anonimowego, kryj?cego si? za parawanem mi?dzynarodowych sprzysi??e? i spisków. Zaproponowanie dzisiaj takiego wniosku z otaczaj?cej nas rzeczywisto?ci, by?oby jednak, przepraszam wszystkich, którzy mog? si? poczu? ura?eni, pó?inteligenck? ucieczk? w gotowy i wygodny schemat. Co gorsza ucieczk?, której na ogó? towarzyszy poczucie w?tpliwej satysfakcji, ?e oto posiad?o si? wiedz? o strukturze ?wiata. Tymczasem, je?li chcemy powa?nie zastanowi? si? nad przysz?o?ci?, musimy zacz?? od siebie, tj. stwierdzi?, ?e za stan Polski AD 2015 odpowiadamy w?a?nie my sami. Nikt nas pod karabinem, ani pod batem nie zmusza? do kolejnych wyborów. Nasi wrogowie, nawet je?li czasem delikatnie pogrozili palcem, to przecie? g?ównie byli mili i otwarci. W ka?dym razie, ja nie znajduj? ani jednego momentu w tych 26 latach, kiedy Polacy musieli dokona? (z?ego) wyboru, bo w innym wypadku grozi?o by im spe?nienie jakiego? skrajnego ultimatum. To wszystko nie jest usprawiedliwieniem dla wrogów. Jest tylko wskazaniem, ?e gdyby nie nasza ?atwowierno??, naiwno??, gnu?no??, sk?onno?? do ?ycia mitem, czy wr?cz, powiedzmy sobie wprost, g?upota, wrogowie niczego by nie osi?gn?li. Polacy sami wybrali akces do unii Europejskiej, sami wybierali kolejne ekipy prowadz?ce nas do UE i NATO. Do czego wi?c doszli?my dzisiaj, u progu kolejnych wyborów?


Czytaj ca?o??...
Rybarski redivivus




"Idea pa?stwa prawnego w dziedzinie gospodarczej urzeczywistnia si? przez zasad?, ?e prawo wstecz nie dzia?a, ?e umowy zawarte prawnie stanowi? prawo dla stron i ?e ich tre?ci nie mo?na w drodze aktów administracyjnych, czy nawet w drodze ustaw, zmienia? post factum. Taki sam cel ma zasada, ?e pa?stwo jest odpowiedzialne materjalnie za szkody, wyrz?dzone przez dzia?ania jego organów; ?e pa?stwo powinno dotrzymywa? swoich prywatno-prawnych zobowi?za?, nie mo?e nadu?ywa? swojej w?adzy zwierzchniej, by je zmienia? jednostronnie, np. redukowa? swoje d?ugi i procenty od nich. W pa?stwie nowoczesnem nie uwa?a si? przymusu za istot? prawa."
(Roman Rybarski "Przysz?o?? gospodarcza Polski")

Do?? niespodziewanie na rynku ksi??ki pojawi?y si? dwie obszerne prace prof. Romana Rybarskiego. Obie z dziedziny ekonomii, obie maj?ce dzi? warto?? historyczn?. W czasach, kiedy by?y pisane, pierwsza z nich "Nauka skarbowo?ci" dotyczy?a spraw bie??cych, druga "Handel i polityka handlowa Polski w XVI stuleciu" by?a prac? z historii ekonomicznej Polski. Dzisiaj s? wznawiane przez dwa ró?ne wydawnictwa - Wolters Kluwer i Napoleon V. Znakomity cytat zamieszczony wy?ej, zawarty równie? we wst?pie do "Nauki skarbowo?ci", pokazuje jak dalece obecna Polska nie jest nowoczesn? w uj?ciu Rybarskiego, jak dalece stanowi zaprzeczenie koncepcji wybitnego naukowca i ideologa Narodowej Demokracji.

Dane ksi??ek:
Nauka Skarbowo?ci
Wolters Kluwer 2015
ISBN: 978-83-264-8139-0
Ok?adka twarda
Format: B5, twarda oprawa
Liczba stron: 508
Fragment do pobrania

Handel i polityka handlowa Polski w XVI stuleciu
Napoleon V 2015
ISBN: 978-83-7889-347-9
Format: A4, twarda oprawa
Liczba stron: 558
Spis tre?ci i fragment wst?pu

Tak zachowuje si? byd?o
JednodniĂłwka Narodowa

W ostatnim czasie nasili?y si? w Polsce akty wandalizmu wobec miejsc pami?ci poleg?ych na terenie naszego kraju ?o?nierzy Armii Czerwonej. Nie chodzi tylko o mazanie pomników, ale, co gorsza, o niszczenie grobów zwyk?ych ?o?nierzy. Dwa ostatnie miejsca, gdzie te ha?bi?ce Polsk? zdarzenia mia?y miejsce, to Milejczyce w woj. podlaskim, gdzie zniszczono 57 tablic nagrobnych oraz Szczecin. Nie ?ud?my si?, ?e to zrobili wandale. Zrobili to tchórzliwi "?owcy Sowietów", którzy nie mog?c rzuci? si? na Rosj? jako tak?, wy?ywaj? si? na grobach i pomnikach. Nie jest przypadkiem, ?e dzieje si? to w?a?nie teraz, kiedy w?adze polskiej republiki bananowej od wielu miesi?cy prowadz? agresywn? kampani? antyrosyjsk? w imi? Ukrainy oraz interesów ameryka?sko-niemieckich. Nie jestem sk?onny uwierzy?, ?e reaktywowano instytucj? nieznanych sprawców, ale obawiam si?, ?e mamy do czynienia z podpuszczaniem i przymykaniem oka. A wówczas kandydatów do bydl?cych zachowa? nie braknie. Jest sporo m?odzie?y "wychowanej patriotycznie" zupe?nie poza rozumem, reaguj?cej jak psy Paw?owa na bod?ce, takie jak czerwona gwiazda, has?a "Rosja", Zwi?zek Sowiecki", "ZSRR" itp. Chc? wierzy?, ?e w?ród troglodytów niszcz?cych groby nie by?o tych, którzy obsesyjnie wykrzykuj? "Raz sierpem, raz m?otem czerwon? ho?ot?", czy podpisuj? deklaracje antybolszewickie AD 2015. Obawiam si? jednak, ?e, przynajmniej w szerszym kontek?cie, sprawcy tych czynów mogli znajdowa? si? pod wp?ywem podobnej indoktrynacji.


Milejczyce, Foto: Artur Reszko/PAP

Szczególnie martwi atak na groby ?o?nierzy radzieckich na Ziemiach Odzyskanych. To ju? jest jaka? aberracja umys?owa, brak rozeznania nie tylko w historii i uwarunkowaniach wspó?czesnych, ale i zupe?ne lekcewa?enie sobie istnienia zwi?zku pomi?dzy przyczyn? a skutkiem. Pami?tajmy, ?e skutki dzia?a? takich jak powy?sze obserwuj? nie tylko Rosjanie, ale i Niemcy, i inni. Ju? naprawd? niewiele brakuje, ?eby ?ledz?c zachowania wyst?puj?ce w Polsce w ostatnich latach, doj?? do wniosku, ?e na Ziemiach Odzyskanych ju? nam nie zale?y.

Co si? za? tyczy m?odych ludzi nadu?ywaj?cych przymiotnika "narodowy", to bez nadziei ma przedarcie si? przez g?osy koryfeuszy podaj?cych do skandowania puste has?a, powtórz? po raz kolejny - zastanówcie si?, si?gnijcie do ?róde? - by? narodowcem to nie znaczy maszerowa? na wzór lat 30-tych, co by?o wówczas kalk? w?osko-niemieck? i co z perspektywy czasu nale?y oceni?, jako nieudany eksperyment; to nie wspó?praca z okupantem niemieckim przeciwko innym Polakom, cho?by politycznym wrogom; to wreszcie nie strace?cza walka i krycie si? po lasach po 1945 r. Pierwsze z tych zachowa? by?o, jak powiedzia?em, b??dem, dwa pozosta?e, o wiele bardziej istotne, by?y zaprzeczeniem tego, co g?osi? Ruch Narodowy Dmowskiego, Pop?awskiego, Balickiego, a pó?niej Grabskiego, Kozickiego, Rybarskiego, Winiarskiego, Seydy, J?drzeja Giertycha i wielu, wielu innych.

PS.Ciekawostka - niedawno poszukiwa?em informacji o jednym z poleg?ych na polskiej ziemi Rosjaninie, sier?ancie ACz. Dotar?em do oryginalnej kartki, na której by?y wypisane nazwiska poleg?ych w danym rejonie i w danym czasie. Na jednej stronie by?o 10 nazwisk umieszczonych w tabeli z wszelkimi danymi na ich temat, tak?e odno?nie przynale?no?ci do partii komunistycznej. 7 (SIEDMIU!), w tym ów sier?ant, by?o bezpartyjnych. Czy by?a to norma dla ACz, czy tylko przypadkowe i zupe?nie niereprezentatywne zestawienie na tej konkretnej stronie, nie wiem. Wiem natomiast, ?e powinni?my by? ostro?niejsi w naszych s?dach...

Strona 10 z 61 << < 7 8 9 10 11 12 13 > >>
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014