Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumPaździernik 28 2020 13:14:33
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
12
12
Irak
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Rzeczpospolita Przyjació? bez refleksji
JednodniĂłwka Narodowa

Pozwólcie Pa?stwo, ?e zaczn? od dygresji. Nie podzielam pogl?dów historycznych p. Piotra Zychowicza. Forsowan? przez niego (tak?e przez R. Ziemkiewicza) tez? o zbawiennym dla Polski w 1939 r. pój?ciu wraz z III Rzesz? na ZSRR uwa?am za historycznie nies?uszn? i pozbawion? podstaw faktycznych (antyniemieckie nastawienie ogromnej wi?kszo?ci narodu polskiego przed wojn?) oraz bardzo niebezpieczn? dzisiaj, zw?aszcza ze wzgl?du na jej du?? popularno?? na tzw. prawicy. B?d?c ostatnio kilka razy "w terenie" z ró?nymi prelekcjami, us?ysza?em od posiadaj?cych ode mnie wi?ksz? wiedz? w tym wzgl?dzie dzia?aczy, ?e w?ród m?odych narodowców teza Zychowicza-Ziemkiewicza cieszy si? du?? popularno?ci?. Jest to tragedia dla kolejnego pokolenia m?odych ludzi stawiaj?cych dopiero pierwsze kroki w endeckim ?wiecie. W ostatnich kilkunastu latach kolejni m?odzi prze?ywali próby rewizji stosunku narodowców do Ukrainy i banderowców, prze?ywali odcinanie si? od Dmowskiego i J. Giertycha, prze?ywali agresywny kurs antyrosyjski i prze?ywaj? wci?? jeszcze implementacj? kultu strace?czego a'la wykl?ci. Brakuje nam jeszcze tylko jakiej? proniemieckiej historycznej regresji! To wszystko prowadzi do zanegowania to?samo?ci endeckiej, do odrzucenia tradycyjnych koncepcji endeckich (które cho? stare, s? aktualne i w obecnych warunkach geopolitycznych), do sprowadzenia wszystkiego do skrajnej formy realizmu politycznego, pozbawionego jakichkolwiek fundamentów ideowych i my?li d?ugofalowej. Ale wystarczy o tym.

Wracaj?c do p. Zychowicza, zauwa?am jedynie, ?e ró?ni?c si? z nim w wzmiankowanej kwestii zasadniczo, potrafi? zgodzi? si? z nim tam, gdzie wypowiada si? s?usznie. W "Rzeczpospolitej" z 18 listopada 2009 r. p. Zychowicz, jak najbardziej s?usznie, zauwa?y?, ?e polska prawica jest coraz bardziej proizraelska i filosemicka. Szczególnie dotyczy to Prawa i Sprawiedliwo?ci, które opowiada si? za ?cis?ym zwi?zaniem Polski ze Stanami Zjednoczonymi. Rzeczywisto?? za oknem pokazuje, ?e mia? racj?. I naprawd? tylko marginesem s? natowskie pikniki z kie?bas? w tle, na których brakuje mi tylko koszulek przedstawiaj?cych ?o?nierzy NATO z irackimi dzie?mi na r?ku, szerz?cymi pokój nad Eufratem i w okolicy. Marginesem jest te? entuzjazm ministra Macierewicza, który nawet na t? okazj? przemawia w j?zyku najbardziej pokojowego mocarstwa ?wiata (swoj? drog?, czy pami?taj? Pa?stwo, ?eby gen. Jaruzelski oficjalnie, jako minister ON, przemawia? w Polsce po rosyjsku?!). Prawie dziesi?? lat temu (9 wrze?nia 2007 r.) prezydent Lech Kaczy?ski wita? na polskiej ziemi, za po?rednictwem swej minister p. Junczyk-Ziomeckiej, Lig? Przeciw Znies?awieniu (Anti-Defamation League) B'nai B'rith, ?ydowsk? quasi-masoneri?. Pad?y wtedy m.in. s?owa: Blisko 70 lat temu, w 1938 roku, dekretem Prezydenta RP, w wyniku absurdalnych obaw, nieporozumie? oraz wprowadzenia w b??d, zakazano dzia?alno?ci polskiej sekcji B'nai B'rith. Nale?y uzna? za symboliczny gest, ?e dzi? staj? przed Pa?stwem jako przedstawiciel Prezydenta RP, aby powita? Was i Wasz? organizacj?, która po raz drugi rozpoczyna dzia?alno?? w Polsce.

Dzi? nast?pi? ci?g dalszy. Oto prezydent Andrzej Duda skierowa? 27 marca b.r. list do American Jewish Committee w zwi?zku z otwarciem biura tej organizacji w Warszawie. Prezydent napisa? m.in.: Ciesz? si?, ?e wybrali Pa?stwo stolic? Polski na miejsce, z którego aktywno?? AJC b?dzie promieniowa? na ca?y nasz region. Dostrzegam g??bok? symbolik? w fakcie, ?e dzisiejsza uroczysto?? zbiega si? w czasie z pocz?tkiem obecno?ci si? NATO w naszym kraju. W okresie, kiedy Polska - odzyskawszy suwerenno?? po upadku systemu komunistycznego - zabiega?a o przyj?cie do Organizacji Paktu Pó?nocnoatlantyckiego, to w American Jewish Committee znale?li?my cennego sprzymierze?ca.(...) Teraz za? z rado?ci? i satysfakcj? witamy na polskiej ziemi zarówno ?o?nierzy armii ameryka?skiej, jak i reprezentantów AJC. (...)T? wyj?tkow? wspólnot? polityczn?, któr? nazywamy Rzeczpospolit? Przyjació?, unicestwi?a agresja nazistowskich Niemiec i przeprowadzony przez hitlerowców Holokaust. Ale nawet mimo nieludzkiego terroru, zbrodni i masowej eksterminacji ??cz?ca nasze narody solidarno?? ocala?a.

Có?, niech ka?dy wyci?gnie sam wnioski z dzia?a? hiperpatriotów z PiS. Ja odnios? si? tylko do prezydenckiej tezy o istnieniu jakiej? rzekomej Rzeczpospolitej Przyjació?. Odnosz? wra?enie, ?e to kolejny element - po tezie o 19 lat trwaj?cym po wojnie powstaniu wykl?tych - historical fiction P. Prezydenta. Mo?na przedstawi? milion argumentów na tez? przeciwn?, ogranicz? si? jednak do trzech najbardziej reprezentatywnych przyk?adów z historii. Chronologicznie. W 1936 r. kard. prymas August Hlond w li?cie pasterskim O katolickie zasady moralne, przeciwstawiaj?c si? zdecydowanie importowanej z zagranicy bezwzgl?dnej, rasistowskiej postawie anty?ydowskiej zauwa?y?: Problem ?ydowski istnieje i istnie? b?dzie, dopóki ?ydzi b?d? ?ydami. W poszczególnych krajach to zagadnienie ma ró?ne nat??enie i ró?n? aktualno??. U nas jest ono specjalnie trudne i powinno by? przedmiotem powa?nych rozwa?a?. (...) Faktem jest, ?e ?ydzi walcz? z Ko?cio?em katolickim, tkwi? w wolnomy?licielstwie, stanowi? awangard? bezbo?nictwa, ruchu bolszewickiego i akcji wywrotowej. Faktem jest, ?e wp?yw ?ydowski na obyczajno?? jest zgubny, a ich zak?ady wydawnicze propaguj? pornografi?. Prawd? jest, ?e ?ydzi dopuszczaj? si? oszustw, lichwy i prowadz? handel ?ywym towarem. Prawd? jest, ?e w szko?ach wp?yw m?odzie?y ?ydowskiej na katolick? jest na ogó? pod wzgl?dem religijnym i etycznym ujemny. Ale - b?d?my sprawiedliwi. Nie wszyscy ?ydzi s? tacy.

25 wrze?nia 1941 r. gen. Stefan Rowecki "Grot", Komendant G?ówny ZWZ, w depeszy do Gen. Sikorskiego napisa?: Melduj?, ?e wszystkie posuni?cia i o?wiadczenia Rz?du i cz?onków rady narodowej, dotycz?ce ?ydów w Polsce, wywo?uj? w kraju jak najgorsze wra?enie i znakomicie u?atwiaj? propagand? rz?dowi nieprzychyln? i wrog?. Tak by?o z "Dniem ?ydostwa" i przemówieniem Szwarcbarta, nominacj? Liebermana i ?yczeniami na ?ydowski nowy rok. Prosz? przyj?? jako fakt zupe?nie realny, ?e przygniataj?ca wi?kszo?? kraju jest nastrojona antysemicko. Nawet socjali?ci nie s? tu wyj?tkiem. Ró?nice dotycz? tylko taktyki post?powania.

11 sierpnia 1942 r. Zofia Kossak wyst?pi?a ze s?ynnym manifestem w obronie mordowanych ?ydów. Najwa?niejszy passus brzmi: ?wiat patrzy na t? zbrodni?, straszliwsz? ni? wszystko, co widzia?y dzieje – i milczy. Rze? milionów bezbronnych ludzi dokonywa si? w?ród powszechnego, z?owrogiego milczenia. Milcz? kaci, nie che?pi? si? tym co czyni?. Nie zabieraj? g?osu Anglia ani Ameryka, milczy nawet wp?ywowe mi?dzynarodowe ?ydostwo, tak dawniej wyczulone na ka?d? krzywd? swoich. Milcz? i Polacy. Polscy polityczni przyjaciele ?ydów ograniczaj? si? do notatek dziennikarskich, polscy przeciwnicy ?ydów objawiaj? brak zainteresowania dla sprawy im obcej. Gin?cy ?ydzi otoczeni s? przez samych umywaj?cych r?ce Pi?atów. Tego milczenia d?u?ej tolerowa? nie mo?na. Jakiekolwiek s? jego pobudki - jest ono nikczemne. Wobec zbrodni nie wolno pozostawa? biernym. Kto milczy w obliczu mordu - staje si? wspólnikiem mordercy. Kto nie pot?pia - ten przyzwala. Zabieramy przeto g?os my, katolicy - Polacy. Uczucia nasze wzgl?dem ?ydów nie uleg?y zmianie. Nie przestajemy uwa?a? ich za politycznych, gospodarczych i ideowych wrogów Polski. Co wi?cej, zdajemy sobie spraw? z tego, i? nienawidz? nas oni wi?cej ni? Niemców, ?e czyni? nas odpowiedzialnymi za swoje nieszcz??cie. Dlaczego, na jakiej podstawie - to pozostanie tajemnic? duszy ?ydowskiej, niemniej jest faktem nieustannie potwierdzanym. ?wiadomo?? tych uczu? jednak nie zwalnia nas z obowi?zku pot?pienia zbrodni. Nie chcemy by? Pi?atami.

Specjalnie nie wybra?em g?osów endeckich. Czy przytoczone wy?ej s?owa ?wiadcz? o krwio?erczym polskim antysemityzmie? W ?adnym wypadku! S? stwierdzeniem faktu, stanu stosunków polsko-?ydowskich, powszechnego odbioru mniejszo?ci ?ydowskiej i jej zachowa? oraz mocnym apelem o moralny stosunek do niej, ostrze?eniem przed popadni?ciem w oderwan? od etyki nienawi??, bez wzgl?du na stwierdzone przeciwno?ci pomi?dzy Polakami a ?ydami. Tak wygl?da?a rzeczywisto?? czasów przedwojennych i wojennych. Nie by?a to w ka?dym razie ?adna Rzeczpospolita Przyjació?. Historyczna mitomania uprawiana przez ró?ne ustroje w ró?nych czasach zawsze pr?dzej, czy pó?niej prowadzi?a na manowce. Niedobrze, ?e w XXI wieku najwy?sze w?adze RP wesz?y na drog? mitomanii u?ywanej na potrzeby polityki bie??cej wewn?trznej i zewn?trznej. Kiedy? b?dziemy ze wstydem wycofywa? si? z tych historycznych konfabulacji.

Odr?bne s?owo nale?y si? Ameryka?skiemu Komitetowi ?ydowskiemu, który jest po pierwsze organizacj? niegdy? otwarcie, dzi? po?rednio, zwi?zan? z neokonserwatystami, po drugie za?, jedn? z tych ameryka?skich organizacji ?ydowskich, które od lat prowadz? ?wiatow? kampani? wysuwaj?c wobec Polski ??dania zwi?zane z restytucj? prywatnego mienia ?ydowskiego. AJC podwa?a tzw. dekret warszawski Bieruta i nie uwa?a umów odszkodowawczych podpisanych przez Polsk? z USA za czasów Gomu?ki za rozwi?zuj?cych ten problem. Nie trzeba nikomu t?umaczy?, jakie konsekwencje finansowe i w?asno?ciowe rodzi? b?dzie dla Polski ewentualne ugi?cie si? przed ??daniami ?ydowskimi. Istot? problemu jest to, ?e ameryka?scy ?ydzi domagaj? si? odszkodowa? na zasadzie krwi (?ydzi dziedzicz? roszczenia po ?ydach, cho?by nie byli ich krewnymi), podczas gdy normalna droga s?dowa jest dost?pna w Polsce dla rzeczywistych spadkobierców od dawna.

Tymczasem, na ?wiecie sytuacja rozwija si? zupe?nie niezale?nie od polskich politycznych przes?dów. Ka?dy tydzie? przynosi kolejne rozczarowania posuni?ciami Donalda Trumpa, a raczej jego ra??cym odej?ciem od g?oszonych w czasie kampanii wyborczej postulatów politycznych o znaczeniu ?wiatowym. USA akceptuj? natowskie aspiracje Czarnogóry, za? sekretarz stanu Rex Tillerson, z którym wi?zano wielkie nadzieje atakuje Rosj? wprost za "agresj? na Ukrain? i okupacj? Krymu". Rosja oczywi?cie odpowiada ostro, a napi?cie ro?nie. Nie takim j?zykiem mówili prezydenci USA czasów Zimnej Wojny...

W tej sytuacji, Polska, trzymaj?ca si? kurczowo USA, ma coraz mniej mo?liwo?ci rozs?dnego zachowania na arenie mi?dzynarodowej. Oczywi?cie potencjalne mo?liwo?ci istniej?, jednak nie dla wyznawców mistycznej rusofobii. Janusz Korwin-Mikke g?osi ostatnio potrzeb? sojuszu Francja-Polska-Rosja. Sam jestem gor?cym zwolennikiem takiego sojuszu, niemniej, patrz?c na mentalny stan obozu postsolidarno?ciowego w Polsce (w?adza plus opozycja), realnie oceniam, ?e to niemo?liwe. Niemniej, jako? trzeba b?dzie si? odnie?? do ewentualnego zwyci?stwa Marine Le Pen w wyborach we Francji, a przynajmniej, w przypadku mo?liwej pora?ki, do znacznego wzrostu jej osobistego autorytetu i znaczenia Frontu Narodowego na scenie francuskiej i nie tylko, jako liderki nieformalnego ruchu mi?dzynarodowego partii i ?rodowisk narodowych o obliczu antyameryka?skim i przyjaznym, a co najmniej, neutralnym wobec Rosji. Le Pen czyni wyra?ne uk?ony wobec rz?du PiS (ostatnio pochwa?a za odrzucenie wprowadzenia Euro), ?udz?c si? chyba, ?e choroba na Moskala i uwielbienie USA, to tylko zas?ona dymna. Có?, ma prawo si? myli?. My jednak nie powinni?my zasypia? gruszek w popiele. Czas na dzia?anie nie dyktowane strachem o oskar?enia o agenturalizm.

Wa?nym elementem polityki Marine Le Pen by?a wizyta w Rosji i jej s?owa tam wypowiedziane. W Dumie o?wiadczy?a, ?e to USA potrzebuj? konfliktu na Ukrainie, chc? prawdziwej wojny, wreszcie zacie?nienia wi?zów Ukrainy z NATO. Powiedzia?a równie?, ?e by?a jednym z nielicznych polityków francuskich, którzy bronili swego punktu widzenia na konflikt na Ukrainie i by? to punkt widzenia zbie?ny z rosyjskim. (...) W chwili obecnej musimy dogadywa? si? z rz?dem, który przej?? w?adz? nielegalnie, w drodze przewrotu na Majdanie, a nadto bombarduje cywilów w Donbasie i ?uga?sku. (...) Byli?my zawsze przeciwko sankcjom. Uwa?amy je nie tylko za niesprawiedliwe, ale za po prostu g?upie.

Tak mówi nie polityk z marginesu b??du statystycznego w Albanii, ale liderka prezydenckich sonda?y we Francji.

W Polsce tymczasem obok tradycyjnej walki z nieistniej?cym zagro?eniem rosyjskim (i radzieckimi pomnikami), wa?nym tematem s? zmiany nazw ulic! S? oczywi?cie patroni ulic, których nale?a?oby zmieni? (np. uciekaj?cy wódz Rydz-?mig?y nie powinien by? patronem jednej z najwi?kszych ulic ?odzi), ale walka z ulicami (tak?e honorowymi obywatelstwami) Gomu?ki, czy Rapackiego i to na Ziemiach Odzyskanych, jest kolejnym dowodem na paranoj? polskich antykomuchów. W?adys?aw Gomu?ka jest obiektywnie cz?owiekiem bardzo zas?u?onym dla Ziem Odzyskanych (by? ich ministrem), dla ich zagospodarowania i dla - przede wszystkim - formalnego uznania ich polsko?ci (uk?ady z NRD i RFN). Adam Rapacki zas?yn?? planem, który cho? niezrealizowany, by? interesuj?c? propozycj? polityczn? dla Europy ?rodkowej, zachowuj?c, przy koniecznych korektach, swoj? aktualno?? a? do dzi?. Aha, jeszcze Chruszczow i jego honorowe obywatelstwo Szczecina. By?a to znakomita zagrywka polityczna Gomu?ki, kiedy Chruszczow zacz?? szanta?owa? Polsk? tymczasowo?ci? Ziem Odzyskanych i mo?liwo?ci? ich oddania NRD. Wobec tego gensekowi nadano honorowe obywatelstwo w?a?nie Szczecina... Trzeba przyzna?, ?e w porównaniu do wspó?czesnych nam doktrynerów, Gomu?ka potrafi? prowadzi? polityk? sprytn? i finezyjn?. O pozbawianiu honorów najwybitniejszego dowódcy II wojny ?wiatowej o polskich korzeniach - marsza?ka Rokossowskiego, ju? nawet nie wspomn?...

Adam ?miech

Komentarze
Stas dnia kwiecień 05 2017 23:04:26
W do tej Republiki pryjaciul przybyl ciekawy przybysz Bartlomiej Eli Zolkos czlonek Zydowskiej Ligi Obrony organizacji uznawnej za terorystyczna.
gjw dnia kwiecień 24 2017 21:43:40
B?d? powtarza? do znudzenia: Polska mog?a i?? w 1938 ze Stalinem i Czechos?owacj? na Trzeci? Rzesz? albo w 1939 z Hitlerem na Sowietów. Trzecia kombinacja to by?y pomys?y Józefa Becka, a nie Romana Dmowskiego, Drogi Kolego Adamie! To by?a w?a?nie owa linia romantyczno-strace?cza: na stos milionów ?ycia los. Nie dosz?oby te? do tego bez szkodliwego wp?ywu cz?stochowskiej odmiany KRK; owego wmawiania cudów. zas?ug ?wi?tych i czekania na cuda jako kategorii politycznych. Uczestników ostatniej pa?stwowotwórczej pielgrzymki na Jasn? Gór? gestapowcy rzucili w pozna?skim zoo wyg?odnia?ym lwom na po?arcie. Mieli pi?kn? ?mier?, jak w Quo vadis... Mo?na tylko pot?pia? tak haniebny czyn oraz wspó?czu? losowi ofiar, ale... Zbrodniarze poniek?d trafili w sedno. Otó? ja z tego rodzaju azjatyckimi poj?ciami, z ob??dem religii i polityki ("krew jego niech spadnie na nas i na dzieci nasze") wola?bym nie mie? nic wspólnego.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014