Jednodniˇwka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ˇwna Artyku?y Galeria ForumMarzec 01 2021 19:57:41
Nawigacja
Strona G?ˇwna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
U┐ytkownikˇw Online
GoÂci Online: 16
Brak U┐ytkownikˇw Online

Zarejestrowanch Uzytkownikˇw: 70
Najnowszy U┐ytkownik: carlos
Losowe zdjŕcie
5
5
Marsz Pami?ci w Warszawie - 11.07.2013
Polecamy

W▒tki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogˇw Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mog▒ dodawaŠ posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencikˇw, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Potrzeba przesterowania my┼Ťlenia narodowego cz.1
Jednodni├│wka Narodowa

Z wielkim zainteresowaniem przeczyta┼éem dyskusj─Ö Ma┼é┼╝e┼ästwa Wielomskich nt. nowoczesnej polskiej my┼Ťli narodowej. Przyznaj─Ö, ┼╝e od d┼éu┼╝szego czasu przymierza┼éem si─Ö do napisania tekstu po┼Ťwi─Öconego problemom zarysowanym przez Wielomskich, ale dopiero ich ostatnia rozmowa sta┼éa si─Ö dla mnie katalizatorem. Tekst poni┼╝szy jest g┼éosem w dyskusji, a nie traktatem o historii polskiego Obozu Narodowego, st─ůd skr├│ty my┼Ťlowe i za┼éo┼╝enie, ┼╝e fragmenty historii ruchu, do kt├│rych si─Ö odnosz─Ö, s─ů znane ludziom uwa┼╝aj─ůcym si─Ö za narodowc├│w.

Od pewnego czasu obserwuj─Ö ewolucj─Ö P. Wielomskich w kierunku narodowym i przyjmuj─Ö j─ů z rado┼Ťci─ů. Tym bardziej, ┼╝e zawsze mia┼éem problem z konserwatyzmem, zw┼éaszcza z tym potocznie rozumianym, jako utrwalenie np. porz─ůdku spo┼éecznego czy politycznego z przesz┼éo┼Ťci, tylko dlatego, ┼╝e jest on z przesz┼éo┼Ťci, cz─Östo maj─ůcym wyraz bezkrytycznego kultu przesz┼éo┼Ťci. Naturalnie nigdy nie pomy┼Ťla┼ébym, ┼╝eby prof. Wielomski traktowa┼é sw├│j konserwatyzm w tak prymitywny spos├│b, jednak pozostaje faktem, ┼╝e wielu konserwatyst├│w, nawet pozostaj─ůcych pod wp┼éywem idei wyznawanych przez stron─Ö konserwatyzm.pl, w taki spos├│b wydaje si─Ö rozumie─ç ide─Ö konserwatywn─ů.

Moja diagnoza sytuacji we wsp├│┼éczesnym polskim ruchu narodowym, kt├│ry jest niejednorodny jak nigdy dot─ůd, ca┼ékowicie pokrywa si─Ö z diagnoz─ů P. Wielomskich. Przypomn─Ö zasadnicze s┼éowa, pod kt├│rymi si─Ö podpisuj─Ö: ÔÇ×obecnie, polskie ┼Ťrodowiska endeckie zdominowane s─ů przez my┼Ťlenie i idee przyniesione im z zewn─ůtrz, ze ┼Ťrodowisk przyznaj─ůcych si─Ö do tradycji pi┼ésudczykowsko-sanacyjnej. Jest to skrajny antykomunizm, kt├│ry nie przejawia si─Ö w walce z socjalizmem i biurokracj─ů, lecz w walkach z komunistami prawdziwymi lub urojonymi, kt├│rzy od lat nie ┼╝yj─ů. Idea powsta┼äcza w postaci kultu ┼╗o┼énierzy Wykl─Ötych. Idea Tr├│jmorza b─Öd─ůca od┼Ťwie┼╝eniem koncepcji prometejskiej i federacyjnej Pi┼ésudskiego. W zupe┼éne zapomnienie posz┼éa g┼é├│wna idea endecka, a mianowicie koncepcja pa┼ästwa narodowego (ÔÇŽ)ÔÇŁ. Dok┼éadnie tak! S─ů tego praktyczne konsekwencje. W czasie ostatniego Marszu Zwyci─Östwa (po┼Ťwi─Öconego stuleciu zwyci─Östwa w Bitwie Warszawskiej) M┼éodzie┼╝ Wszechpolska gloryfikowa┼éa Pi┼ésudskiego, obnosz─ůc transparenty z jego nazwiskiem obok tych z nazwiskiem gen. Rozwadowskiego. Od czasu przesilenia na Ukrainie 2013/14 kilka ┼Ťrodowisk u┼╝ywaj─ůcych nazwy ÔÇ×narodoweÔÇŁ okre┼Ťli┼éo si─Ö jako zwolennicy majdanowej i de facto neobanderowskiej Ukrainy. By┼éa to grupa J. Siemi─ůtkowskiego i ÔÇ×Polityka NarodowaÔÇŁ, tzw. Autonomiczni Nacjonali┼Ťci, Niklot, NOP, czy dr M. Patey podpisuj─ůcy manifesty z neobanderowcami i np. Adamem S┼éomk─ů. Przy okazji zaznaczam, ┼╝e nie ┼Ťledz─Ö na bie┼╝─ůco ewolucji pogl─ůd├│w tych ┼Ťrodowisk, kt├│re s─ů dla mnie zewn─Ötrznymi, zatem by─ç mo┼╝e kto┼Ť spo┼Ťr├│d ich przedstawicieli m├│g┼é w mi─Ödzyczasie zmieni─ç zapatrywania na powy┼╝sze problemy. Wspomniany dr Patey wyst─Öpuje niedawno w Radiu Wnet (znanego z ohydnej i ca┼ékowicie zak┼éamanej kampanii m.in. J. Targalskiego przeciwko polskim ┼Ťrodowiskom sprzeciwiaj─ůcym si─Ö neobanderyzmowi; sugerowanie ich agenturalno┼Ťci wobec Moskwy i czarnosecinnego antysemityzmu) i ÔÇ×┼ŤpiewaÔÇŁ na nut─Ö organizator├│w kolorowych rewolucji, ÔÇ×┼╝e nawet je┼╝eli ta brutalna si┼éa czasowo z┼éamie te protesty, to jednak pami─Ö─ç o nich pozostanie i w sprzyjaj─ůcym momencie Bia┼éorusini upomn─ů si─Ö o swoj─ů wolno┼Ť─çÔÇŁ. Jedno i drugie czyni pod szyldem Instytutu im. prof. Romana Rybarskiego, zwolennika u┼éo┼╝enia stosunk├│w z ZSRR i konsekwentnego przeciwnika polityki federacyjnej. Obok wymienionych podmiot├│w wyst─Öpuj─ů r├│┼╝ni samozwa┼äczy ÔÇ×narodowcyÔÇŁ, umundurowani lub nie, pe┼éni mistycyzmu i przekonani do idei wybra┼ästwa Polski, tyle tylko, ┼╝e na sw├│j spos├│b, a nie na spos├│b, dajmy na to, pi┼ésudczyk├│w.

Czy to si─Ö komu┼Ť podoba, czy nie, na spalonej ziemi, pe┼énej fa┼észywych szyld├│w i dziwnych osobnik├│w, pozostaje ÔÇ×My┼Ťl PolskaÔÇŁ i jej ┼Ťrodowisko, jako czynnik powa┼╝ny, jednocze┼Ťnie odwo┼éuj─ůcy si─Ö do tradycji obozu narodowego, jak i dokonuj─ůcy koniecznej modyfikacji jego stanowiska w oparciu o analiz─Ö wsp├│┼éczesno┼Ťci. Nie jest to ┼╝adna pycha, samouwielbienie, czy zdanie podyktowane utylitaryzmem pisz─ůcego. Ka┼╝dy, kto wie, jak dzia┼éa ÔÇ×MPÔÇŁ, wie, ┼╝e zarzut my┼Ťlenia kategoriami spodziewanych korzy┼Ťci (lucrum cessans), to w naszym przypadku uderzenie kul─ů w p┼éot. A zatem r├│┼╝nica musi i opiera si─Ö na ideologicznym rozej┼Ťciu si─Ö ┼Ťrodowisk zwanych narodowymi z my┼Ťl─ů i tradycj─ů polskiego ruchu narodowego. Tak jak moim zdaniem ruch narodowy musi by─ç semper modernus (zawsze nowoczesny), gdy┼╝ musi bra─ç pod uwag─Ö zmieniaj─ůce si─Ö okoliczno┼Ťci zewn─Ötrzne i wewn─Ötrzne, po prostu zmieniaj─ůcy si─Ö ┼Ťwiat, tak┼╝e w uj─Öciu czysto technicznym (ile┼╝ to setek ludzi spotka┼éem w tzw. katolicko-narodowo-konserwatywnych ┼Ťrodowiskach od 1989 r., kt├│rzy najzwyczajniej w ┼Ťwiecie odrzucali komputery, internet, telefony kom├│rkowe itd., bo to panie, ┼╗ydzi za tym stoj─ů, wi─Öc lepiej ┼╝y─ç jak za kr├│la ─ćwieczka), to jednocze┼Ťnie nie mo┼╝e by─ç semper reformandus, w znaczeniu nadawania narodowym szyldom, nie narodowej tre┼Ťci, czyli tak, jak nie przymierzaj─ůc, sta┼éo si─Ö w Ko┼Ťciele Katolickim po II soborze watyka┼äskim.

Ruch endecki, kiedy powsta┼é, by┼é zaiste naprawd─Ö nowoczesny ÔÇô odr├│┼╝nia┼é si─Ö zasadniczo od epigon├│w szlachetczyzny, od ruch├│w klasowych, od ├│wczesnych konserwatyst├│w, od tr├│jlojalist├│w i ugodowc├│w. Wynika┼éo to nie tylko z przyj─Öcia realizmu w polityce bie┼╝─ůcej, jako fundamentu dzia┼éania, ale i z odrzucenia tragicznego baga┼╝u powsta┼ä, celebrowania kl─Ösk i niezno┼Ťnego cierpi─Ötnictwa i wszystkich innych fatalnych cech, jakie ideologia walki zbrojnej o wolno┼Ť─ç wytworzy┼éa. Przyj─Öcie zasady wszechpolsko┼Ťci, a zatem odrzucenia nie tylko partykularyzm├│w regionalnych, ale i klasowo┼Ťci, oznacza┼éo uderzenie o wiele bardziej w szlachetczyzn─Ö i u┼Ťwi─Öcone dogmaty tej warstwy, ni┼╝ w klasowo zorientowany lud. Pierwsza endecja to tak┼╝e wzajemna autonomia endeka jako polityka i Polaka oraz Ko┼Ťcio┼éa, kt├│ry traktuje si─Ö w kategoriach przydatno┼Ťci dla interesu narodowego ÔÇô zas┼éuguje on na obron─Ö wtedy, kiedy s┼éu┼╝y temu interesowi (i wyst─Öpuje w├│wczas jako instytucja narodowa), a kiedy jest przeciwnie, zas┼éuguje na s┼éowa krytyki. To by┼éa koncepcja nowego (nowoczesnego w┼éa┼Ťnie) Polaka, bo mia┼éy go tworzy─ç wszystkie dotychczasowe warstwy i klasy, bez podzia┼éu spo┼éecznego i geograficznego. Faktem jest, ┼╝e pe┼énego wprowadzenia w ┼╝ycie tej koncepcji nie uda┼éo si─Ö Endecji przeprowadzi─ç, przeciwnie, w kolejnych dziesi─Öcioleciach od┼╝y┼éy w niej w pewnym zakresie tendencje romantyczne, mesjanistyczne, negatywnie konserwatywne, kt├│re zaowocowa┼éy ideowym klinczem podczas drugiej wojny ┼Ťwiatowej i podzia┼éami, ze wszystkimi konsekwencjami po wojnie a┼╝ po dzie┼ä dzisiejszy.

I wojna ┼Ťwiatowa to najbardziej endecki okres w historii Polski, kiedy si┼éa wp┼éywu my┼Ťlenia ND na nar├│d powoduje, ┼╝e nawet epigoni romantyzmu nie s─ů w stanie przeszkodzi─ç odbudowie Polski swymi marginalnymi i zupe┼énie ja┼éowymi dzia┼éaniami w stylu XIX wieku (legiony, pr├│by powsta┼äcze itd.). Tymczasem wsp├│┼éczesna narracja w Polsce na temat odzyskania niepodleg┼éo┼Ťci, gdzie dominuje rzekomy ÔÇ×wysi┼éek zbrojnyÔÇŁ pokazuje najlepiej, jak bardzo wytarto ze ┼Ťwiadomo┼Ťci polskiej prawd─Ö historyczn─ů i zast─ůpiono j─ů opowie┼Ťciami z krainy mchu i paproci.

Niestety, okoliczno┼Ťci zwi─ůzane w wojn─ů polsko-bolszewick─ů i bitw─ů pod Warszaw─ů, sprawi┼éy, ┼╝e po stronie narodowej otwarto furtk─Ö przez kt├│r─ů do realistycznego ruchu narodowego wesz┼éy pr─ůdy mistyczne i zarazi┼éy go chorob─ů XIX-wiecznego mistycyzmu. Dmowski pod koniec lat 20-tych znalaz┼é si─Ö w bardzo trudnej sytuacji. Jako wielki realista i pragmatyk musia┼é zaryzykowa─ç i spr├│bowa┼é przej─ů─ç Ko┼Ťci├│┼é dla Endecji w imi─Ö ratowania m┼éodych, bardzo idealistycznych pokole┼ä wchodz─ůcych do ruchu. By┼éy to pokolenia, dla kt├│rych cz─Ö┼Ťci Dmowski nie by┼é ju┼╝ autorytetem w sprawach politycznych, ale co najwy┼╝ej symbolem, idolem, kolejnym kr├│lem-duchem, i kt├│re, zapatrzone w triumfuj─ůcy woko┼éo totalizm, gotowe by┼éy wprowadzi─ç w czyn mickiewiczowskie ultimatum ÔÇ×zemsta na wroga z Bogiem i cho─çby mimo BogaÔÇŁ. Aby nie pchn─ů─ç m┼éodzie┼╝y, np. odci─Öciem si─Ö od niej, w obj─Öcia poga┼äskiego szowinizmu, Dmowski zdecydowa┼é si─Ö w┼éa┼Ťnie na pr├│b─Ö wygrania Ko┼Ťcio┼éa dla Endecji (broszura ÔÇ×Ko┼Ťci├│┼é, nar├│d i pa┼ästwoÔÇŁ). Dzisiaj mo┼╝emy powiedzie─ç, ┼╝e poni├│s┼é pora┼╝k─Ö, gdy┼╝ elementy naturalnego dla Wiary i Ko┼Ťcio┼éa mistycyzmu, wygra┼éy w duszy m┼éodzie┼╝y walk─Ö z endeckim pierwiastkiem realizmu, a Ko┼Ťcio┼éa i tak, poza masami szarego duchowie┼ästwa nie uda┼éo si─Ö wygra─ç (i polski Ko┼Ťci├│┼é, wcze┼Ťniej ulegaj─ůc w sprawie Pi┼ésudskiego, potem, bez nacisku struktur pa┼ästwowych, symbolicznie odm├│wi┼é pochowania Dmowskiego w katedrze pozna┼äskiej). W latach 30-tych zapanowa┼é w ruchu endeckim neoromantyzm, kt├│ry zrodzi┼é neomocarstwowo┼Ť─ç i zbli┼╝y┼é m┼éodych narodowc├│w do m┼éodych, mocarstwowych sanator├│w. Bezkompromisowo┼Ť─ç w polityce wewn─Ötrznej, do kt├│rej cegie┼éki do┼éo┼╝y┼é sam Dmowski, unikaj─ůc jak ognia cho─çby taktycznych sojuszy z pozosta┼é─ů opozycj─ů antysanacyjn─ů w Polsce, dopuszczenie do w┼éadzy W SN m┼éodych totalist├│w kosztem starych, zaowocowa┼éy tak─ů a nie inn─ů polityk─ů SN w czasie wojny. By┼éoby uproszczeniem, ┼╝eby wini─ç za t─Ö polityk─Ö jednego tylko Tadeusza Bieleckiego. Oczywi┼Ťcie by┼é jej twarz─ů, by┼é liderem i nie znosi┼é sprzeciwu wewn─Ötrznego, ale te┼╝ opozycja przeciwko niemu by┼éa w mniejszo┼Ťci i g┼é├│wnie realizowana by┼éa przez ÔÇ×starychÔÇŁ endek├│w pokolenia Dmowskiego. Je┼╝eli por├│wnamy polityk─Ö londy┼äskiego SN z polityk─ů Dmowskiego podczas I wojny ┼Ťwiatowej, to trudno o polityki bardziej r├│┼╝ni─ůce si─Ö od siebie. Bielecki, Berezowski i inni formalni przyw├│dcy Obozu Narodowego w czasie wojny dzia┼éali w zupe┼énej opozycji do realnej i aktywistycznej polityki Dmowskiego. Nie miejsce tu na rozpatrywanie, dlaczego tak si─Ö sta┼éo. Wystarczy stwierdzi─ç fakt, ┼╝e SN pozosta┼éa w Londynie si┼é─ů biern─ů, kt├│rej dzia┼éalno┼Ť─ç przejawia┼éa si─Ö w permanentnej krytyce rz─ůd├│w gen. Sikorskiego i Miko┼éajczyka, do nierealistycznych ┼╝─ůda┼ä, do g┼éoszenia hase┼é antyrosyjskich, w postaci co prawda werbalnej ch─Öci u┼éo┼╝enia stosunk├│w z ZSRR, ale pod warunkami niemo┼╝liwymi do spe┼énienia (mia┼éo to charakter wyst─Öpowania wzgl─Ödem ZSRR z niczym nie uzasadnionych pozycji mocarstwowych), ze wzgl─Ödu na s┼éabo┼Ť─ç rz─ůdu emigracyjnego, z kt├│rej SN jakby nie zdawa┼éo sobie sprawy, ra┼╝─ůco przeliczaj─ůc swoje oczekiwania w stosunku do sojusznik├│w anglosaskich, a┼╝ do popadni─Öcia w nieformalny sojusz z pi┼ésudczyzn─ů i wej┼Ťcie do rz─ůdu Arciszewskiego, kiedy nie mia┼éo to ju┼╝ najmniejszego sensu i by┼éo owszem drog─ů ÔÇ×dumy i honoruÔÇŁ narodowego, ale z punktu widzenia realizmu politycznego, kompletnym nieporozumieniem. Wystarczy powiedzie─ç, ┼╝e jedyn─ů polityk─Ö narodow─ů w stylu Dmowskiego, ale bez Jego talentu, rozmachu (zrozumia┼ée ÔÇô wiek ÔÇ×starychÔÇŁ) i zdolno┼Ťci przewidywania rozwoju wydarze┼ä, prowadzi┼éa grupa Mariana Seydy, Wac┼éawa Komarnickiego i Bohdana Winiarskiego (wsp├│┼épracuj─ůca z innym weteranem Endecji, kt├│ry od 1944 r. prowadzi┼é polityk─Ö najbardziej zbli┼╝on─ů do polityki Dmowskiego, czyli ze Stanis┼éawem Grabskim), ostro atakowana przez SN, w ko┼äcu usuni─Öta z partii po przegraniu walki o wp┼éywy w partii w oparciu o Kraj. W Kraju by┼éo niewiele lepiej, generalnie do po┼éowy 1944 r. narodowcy spodziewali si─Ö efektu II wojny w postaci mocarstwowej Polski od Odry i Nysy po Dniepr. Wiele z┼éego przynios┼éy dzia┼éania dysydenckich organizacji obozu narodowego w dziedzinie wojskowej. SN ju┼╝ podczas wojny musia┼éo odcina─ç si─Ö od dzia┼éa┼ä Brygady ┼Üwi─Ötokrzyskiej. Popularna teoria dw├│ch wrog├│w, realizowana g┼é├│wnie przez Brygad─Ö, ale nie tylko, by┼éa politycznym i wojskowym absurdem. Prawdziwym realizmem wykaza┼éa si─Ö inna przedwojenna grupa dysydencka, pod kierunkiem prof. Zygmunta Wojciechowskiego, kt├│ra nie potrzebowa┼éa wkroczenia Armii Czerwonej, aby zrozumie─ç zadania ruchu narodowego na najbli┼╝sz─ů przysz┼éo┼Ť─ç. Nieco p├│┼║niej zrozumia┼é now─ů sytuacj─Ö, bliski przed wojn─ů ideom mesjanistycznym i mocarstwowym Boles┼éaw Piasecki. Wielkim nieszcz─Ö┼Ťciem dla m┼éodych ludzi sta┼éy si─Ö oddzia┼éy wojskowe organizacji narodowych, kt├│re jak wiemy prowadzi┼éy w bardzo ograniczonym zakresie prac─Ö ideow─ů albo nie prowadzi┼éy jej wcale, st─ůd oddzia┼éy te, zw┼éaszcza po zako┼äczeniu wojny ze┼Ťlizn─Ö┼éy si─Ö w stuprocentowo obcy ideowo nurt beznadziejnej walki do ko┼äca z now─ů w┼éadz─ů komunistyczn─ů. Nic dziwnego, ┼╝e dzi┼Ť kierunek pi┼ésudczykowski z tak─ů konsekwencj─ů pracowa┼é nad stworzeniem kultu wykl─Ötych i poda┼é go na tacy wsp├│┼éczesnym m┼éodym narodowcom, kt├│rzy przyj─Öli go za sw├│j, nie rozumiej─ůc b─ůd┼║ w og├│le nie znaj─ůc stosunku klasycznego ruchu narodowego do tego typu zagadnie┼ä. Nic dziwnego, ┼╝e Macierewicz apeluj─ůc do m┼éodych narodowc├│w powo┼éuje si─Ö na ÔÇ×najbardziej antyrosyjsk─ů formacj─Ö polsk─ů II wojny ÔÇô Brygad─Ö ┼Üwi─Ötokrzysk─ůÔÇŁ. To wszystko daje efekt, kt├│ry obserwujemy za oknem.

Koniec cz─Ö┼Ťci I

Adam Śmiech

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj siŕ, ┐eby mˇc dodawaŠ komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostŕpne tylko dla zalogowanych U┐ytkownikˇw.

Proszŕ siŕ zalogowaŠ lub zarejestrowaŠ, ┐eby mˇc dodawaŠ oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa U┐ytkownika

Has│o



Nie jeste jeszcze naszym U┐ytkownikiem?
Kilknij TUTAJ ┐eby siŕ zarejestrowaŠ.

Zapomniane has│o?
WyÂlemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014