Jednodniˇwka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ˇwna Artyku?y Galeria ForumLuty 28 2021 14:12:27
Nawigacja
Strona G?ˇwna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
U┐ytkownikˇw Online
GoÂci Online: 11
Brak U┐ytkownikˇw Online

Zarejestrowanch Uzytkownikˇw: 70
Najnowszy U┐ytkownik: carlos
Losowe zdjŕcie
W ?rodku minister Bo?ena Borys-Szopa z Kancelarii Prezydenta RP
W ?rodku minister Bo?ena Borys-Szopa z Kancelarii Prezydenta RP
VI Dzie? Kultury Kresowej w K?dzierzynie-Ko?lu 6.06.2009 r.
Polecamy

W▒tki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogˇw Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mog▒ dodawaŠ posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencikˇw, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Przeciwieństwo nie do zniwelowania
Jednodni├│wka Narodowa

Cz─Östo ludzie, i to dobrzy polscy patrioci, nie rozumiej─ů istoty naszego ÔÇô endeckiego konfliktu z pi┼ésudczykami. Nastawieni koncyliacyjnie, m├│wi─ů - przecie┼╝ i oni i wy kochacie Polsk─Ö, przecie┼╝ spory sprzed 100 lat nie mog─ů ci─ůgle dzieli─ç, przecie┼╝ wsp├│lnie prze┼╝ywali┼Ťmy prze┼Ťladowania komunizmu itp. itd. T┼éumaczenie na przyk┼éadach zak┼éamanego mitu Pi┼ésudskiego, Bitwy Warszawskiej, kwestii odzyskania niepodleg┼éo┼Ťci, czy wreszcie zamachu stanu Pi┼ésudskiego na rz─ůd niepodleg┼éej RP i to rz─ůd ludowo-narodowy, prze┼Ťladowa┼ä, Brze┼Ťcia, Berezy, kl─Öski wrze┼Ťniowej, to wszystko niekt├│rych nie przekonuje. A zw┼éaszcza tych, kt├│rzy ┼╝yj─ů w oparach ideologii powsta┼äczej i wielbi─ů powstanie warszawskie oraz wykl─Ötych. Tymczasem nie chodzi tak naprawd─Ö o te wszystkie partykularne przyk┼éady, ale o stosunek do spraw zasadniczych, o stosunek do walki o Polsk─Ö, o ocen─Ö, co w tej walce by┼éo m─ůdre, a co nie tylko g┼éupie, ale beznadziejnie nonsensowne i przynios┼éo, miast zwyci─Östwa, miast poprawienia losu Polak├│w, przeciwnie, kl─Ösk─Ö jeszcze wi─Öksz─ů w imi─Ö zbrodniczej (cho─çby by┼éa podparta najgor─Ötszym uczuciem patriotycznym) ideologii ÔÇ×wszystko albo nicÔÇŁ, kt├│rej realizacja odpowiada za nasze najwi─Öksze kl─Öski w historii, z kl─Öskowymi powstaniami na czele.

Dlatego cenne jest, kiedy kto┼Ť z obozu romantycznego/niepodleg┼éo┼Ťciowego/pi┼ésudczykowskiego nas wyr─Öcza w t┼éumaczeniu tego negatywnego fenomenu polskiego destrukcyjnego patriotyzmu, czyni─ůc to, nadto bez intencji. Tym kim┼Ť by┼é ostatnio sam Prezydent RP, kt├│ry raczy┼é wypowiedzie─ç si─Ö podczas uroczysto┼Ťci Dnia Podchor─ů┼╝ego w 190 rocznic─Ö powstania listopadowego, 29 listopada b.r.

Jest to w istocie wyk┼éad czystej ideologii ÔÇ×wszystko albo nicÔÇŁ, powsta┼äczej, romantycznej, wsparty tu i ├│wdzie mniejszymi k┼éamstwami o Pi┼ésudskim.

C├│┼╝ dowiadujemy si─Ö od Andrzeja Dudy?

"Obchodzimy te dwie rocznice. Tamt─ů tylko na p├│┼é radosn─ů. Bo w niezwykle trudnych czasach, gdy ┼Ťmia┼éo mo┼╝na m├│wi─ç, ┼╝e w zasadzie Polski nie by┼éo, m┼éodzi polscy oficerowie i m┼éodzi patrioci pami─Ötali o ojczy┼║nie, kt├│rej nigdy nie znali, bo nie przysz┼éo im si─Ö urodzi─ç w wolnej Polsce. Ale chcieli jej, pragn─Öli. (ÔÇŽ) m┼éodzi polscy ┼╝o┼énierze wyp─Ödzali stamt─ůd rosyjskiego ksi─Öcia, rosyjsk─ů w┼éadz─Ö, zaborc─Ö, wyp─Ödzali tych, kt├│rych uwa┼╝ali de facto za okupant├│w ÔÇô cho─ç teoretycznie wydawa┼éo si─Ö, ┼╝e na mocy ustale┼ä Kongresu Wiede┼äskiego i konstytucji 1815 roku car jest jednocze┼Ťnie carem Rosji i kr├│lem Polski. By┼éa to wi─Öc teoretycznie, formalnie w┼éadza u┼Ťwi─Öcona.

Ale Polacy, ci, kt├│rzy zachowali polskie serce, polsk─ů dum─Ö, ci, kt├│rzy zachowali g┼é─Öbokie has┼éo ÔÇ×B├│g, honor i ojczyznaÔÇŁ, wiedzieli, ┼╝e to nie jest Polska, ┼╝e Kr├│lestwo Polskie to udawany kad┼éub ÔÇô nie jest wolny, suwerenny, niepodleg┼éy ÔÇô w kt├│rym prawa, te podstawowe, b─Öd─ůce ju┼╝ przecie┼╝ w tylu innych miejscach na ┼Ťwiecie, ca┼éy czas, systematycznie by┼éy ograniczane. Wiedzieli, ┼╝e na ziemi, kt├│ra chocia┼╝ jest ich ziemi─ů, w sensie pa┼ästwowym nie s─ů u siebie.(ÔÇŽ)

Ale jedno jest pewne: zgin─Ö┼éo tak┼╝e w tamtych pierwszych dniach z r─ůk powsta┼äc├│w siedmiu wysokich rang─ů oficer├│w Wojska Polskiego, kt├│re nazywa┼éo si─Ö ÔÇ×polskieÔÇŁ, bo s┼éu┼╝yli w nim Polacy, ale pod rosyjsk─ů komend─ů. Ci, co si─Ö zbuntowali ÔÇô tak┼╝e podchor─ů┼╝owie ÔÇô chcieli ko┼äca tego. Ale byli tacy dow├│dcy, kt├│rzy uwa┼╝ali cara za swojego wodza i w┼éadc─Ö, sprzeciwili si─Ö powstaniu i powsta┼äcom ÔÇô i zgin─Öli, zostali przez powsta┼äc├│w zabici.(ÔÇŽ)

Ale czemu to m├│wi─Ö? Dlatego ┼╝e wymieniali┼Ťmy tu przed chwil─ů nazwiska podchor─ů┼╝ych; nazwisko Piotra Wysockiego, ich dow├│dcy; wymieniamy do dzi┼Ť nazwiska powsta┼äc├│w listopadowych i uczymy o nich m┼éodzie┼╝ w szkole; sk┼éadamy im ho┼éd; oddajemy cze┼Ť─ç; pami─Ötamy o ich bohaterstwie, jeste┼Ťmy tutaj. Ale nikt nie pami─Öta nazwisk tamtych zdrajc├│w, kt├│rzy niby mieni─ůc si─Ö Polakami i niby mieni─ůc si─Ö polskimi oficerami, s┼éu┼╝yli obcej w┼éadzy i obcemu w┼éadcy. Dzi┼Ť nikt nie pami─Öta ich nazwisk, zadepta┼éa ich historia. I niech to b─Ödzie wa┼╝ne memento tak┼╝e dzi┼Ť.ÔÇŁ


Trudno o lepsze s┼éowa obrazuj─ůce nie daj─ůc─ů si─Ö zniwelowa─ç r├│┼╝nic─Ö, nie daj─ůc─ů si─Ö zasypa─ç przepa┼Ť─ç pomi─Ödzy Polakami my┼Ťl─ůcymi o Polsce powa┼╝nie, racjonalnie i realnie oceniaj─ůcymi nie tylko jej szanse w najtrudniejszych momentach historii, ale i potrafi─ůcymi zrozumie─ç konsekwencje nieodpowiedzialno┼Ťci a zwolennikami chwytliwego acz pustego frazesu ÔÇ×dzi┼Ť tw├│j tryumf albo zgonÔÇŁ, gotowymi doprowadzi─ç do zag┼éady zdobytych ci─Ö┼╝kim wysi┼ékiem osi─ůgni─Ö─ç jednego pokolenia a na kilka nast─Öpnych zrzuci─ç prze┼Ťladowania, tylko dlatego, ┼╝e pe┼éna wolno┼Ť─ç i niepodleg┼éo┼Ť─ç nie nast─ůpi┼éy natychmiast, najlepiej za ┼╝ycia tych niecierpliwych m┼éodzian├│w i nigdy nie doro┼Ťni─Ötych pan├│w o mentalno┼Ťci sztubackiej. Nie maj─ůc przy tym zmi┼éowania dla my┼Ťl─ůcych inaczej (zdrajcy!), oraz maj─ůc ca┼é─ů mas─Ö pogardy dla prawdziwych, patriot├│w pracy planowej, organicznej, d┼éugofalowej, mozolnie odbudowuj─ůcych Polsk─Ö po zaborach.

Nic w tym dziwnego, ┼╝e ta sama pogarda ze strony wyznawc├│w ÔÇ×wszystko albo nicÔÇŁ spotyka ludzi, kt├│rzy z mi┼éo┼Ťci do Ojczyzny, a nie do komunist├│w, b─Öd─ůc jak najbardziej u siebie (ciekawe, ┼╝e forma ustroju powoduje u naszych romantyk├│w, ┼╝e nagle b─Öd─ůc wci─ů┼╝ w tym samym miejscu, nad Wis┼é─ů, nagle przestaj─ů by─ç u siebie; tak jakby Polska zwi─ůzana by┼éa nie z ziemi─ů, ale z subiektywnym odczuciem jednostki), odbudowywali Polsk─Ö po 1945 r. Gdyby byli patriotami, powinni byli polec w szeregach wykl─Ötych, za┼Ť na polskiej ziemi pozostaliby sami zdrajcy. Tylko co wtedy zrobi─ç z milionami Polak├│w, kt├│rzy wykl─Ötymi jednak nie zostali i ÔÇ×nie u siebieÔÇŁ zdobyli wykszta┼écenie i nie sabotowali miejsc pracy, ale przeciwnie co┼Ť od siebie dodawali do budowania pa┼ästwa, w kt├│rym ┼╝yli, czyli PRL, tak jak chocia┼╝by rodzice Prezydenta RP, rodzice braci Kaczy┼äskich, czy te┼╝ sami bracia Kaczy┼äscy robi─ůcy doktoraty nie u siebie. Czy to s─ů w┼éa┼Ťnie zdrajcy?

Nie mam sensu odpowiada─ç na konkretne stwierdzenia Andrzeja Dudy. Wystarczy podkre┼Ťli─ç, ┼╝e jest to w ca┼éej rozci─ůg┼éo┼Ťci odmienna wizja historii Polski od stanowiska realistycznego, w tym endeckiego. Zamiast przeczy─ç, troch─Ö przekazu pozytywnego.

Zatem - Kr├│lestwo Polskie 1815-31 by┼éo pa┼ästwem polskim, w unii personalnej z Rosj─ů, z wszelkimi atrybutami samodzielnego pa┼ästwa, odr─Öbnym parlamentem, rz─ůdem, administracj─ů, skarbem, s┼éu┼╝bami, edukacj─ů. Posiada┼éo silne Wojsko Polskie z korpusem oficerskim z┼éo┼╝onym w du┼╝ej mierze z do┼Ťwiadczonych w epopejach napoleo┼äskich oficer├│w i dow├│dc├│w, o du┼╝ej warto┼Ťci bojowej. Warto pami─Öta─ç, ┼╝e tak┼╝e poza tym pa┼ästwem, na Litwie istnia┼éa edukacja w j─Özyku polskim oraz Korpus Litewski, b─Öd─ůcy r├│wnie┼╝ polskim wojskiem, cho─ç nie wojskiem Kr├│lestwa Polskiego. Oktrojowana przez Aleksandra I, jak najbardziej legalnego kr├│la Polski (inaczej listopadowy sejm nie detronizowa┼éby jego brata Miko┼éaja I), konstytucja by┼éa by─ç mo┼╝e najbardziej liberaln─ů w ├│wczesnym ┼Ťwiecie, na pewno za┼Ť ustanawia┼éa pa┼ästwo mniej zale┼╝ne od Rosji ni┼╝ Ksi─Östwo Warszawskie od Francji. W ci─ůgu 15 lat dokonano w Kr├│lestwie Polskim wielkiej ilo┼Ťci reform, niebywa┼éej modernizacji, kt├│re odmieni┼éy oblicze tych polskich ziem, kt├│re znajdowa┼éy si─Ö w granicach tego Kr├│lestwa. Wielkie zas┼éugi w unowocze┼Ťnienie pa┼ästwa wnie┼Ťli dawni reformatorzy z czas├│w ko┼äca I RP, ze Staszicem na czele. Wielki Ksi─ů┼╝─Ö Konstanty, kt├│ry nie by┼é zainteresowany koron─ů car├│w (by┼é pierwszym w kolejce nast─Öpc─ů Aleksandra), pocz─ůtkowo nieokrzesany, o┼╝eniony z Polk─ů, by┼é coraz bli┼╝szy sprawom polskim i mo┼╝na by┼éo nawet my┼Ťle─ç o koronie polskiej dla niego samego. Powstanie listopadowe by┼éo wobec wszystkich osi─ůgni─Ö─ç Kr├│lestwa Polskiego bez w─ůtpienia najwi─Öksz─ů kl─Ösk─ů polsk─ů zwi─ůzan─ů z ideologi─ů powsta┼äcz─ů. Dlaczego? Dlatego, ┼╝e stracili┼Ťmy w├│wczas najwi─Öcej. Powstanie Ko┼Ťciuszki by┼éo gwo┼║dziem do trumny I RP, za┼Ť powstanie styczniowe, z pewno┼Ťci─ů najbardziej niepoczytalne, jak pisa┼é Dmowski, nie odebra┼éo nam tak wiele jak listopadowe, bo nie by┼éo prawie czego odbiera─ç w por├│wnaniu do Kr├│lestwa z lat 1815-31. Je┼╝eli my┼Ťl─ůcy Polak pocz─ůtku XXI wieku mo┼╝e czego┼Ť w swej ocenie historycznej powstania listopadowego ┼╝a┼éowa─ç, to tego, ┼╝e tym rzekomym zdrajcom, wy┼╝szym oficerom zabitym przez podchor─ů┼╝ych w noc listopadow─ů, oraz przede wszystkim tym, kt├│rzy stan─Öli p├│┼║niej na czele powstania, zabrak┼éo determinacji i racjonalnego my┼Ťlenia, i zmys┼éu przewidywania wydarze┼ä. Ot├│┼╝, powinni oni byli ÔÇô i pisz─Ö to z ca┼ékowitym przekonaniem ÔÇô zlikwidowa─ç ruchawk─Ö Wysockiego, jeszcze w noc listopadow─ů! Nale┼╝a┼éo wszystkich spiskowc├│w aresztowa─ç i zameldowa─ç Konstantemu i Moskwie, ┼╝e nic si─Ö w og├│le nie sta┼éo i nic si─Ö nie dzieje. A gdyby warunki wyklucza┼éy aresztowanie podchor─ů┼╝ych, nale┼╝a┼éo ich na miejscu zlikwidowa─ç. W┼éa┼Ťnie w imi─Ö dobra Polski i Polak├│w, w imi─Ö s┼éuszno┼Ťci. Tego zabrak┼éo, a potem dynamika zmian ogarn─Ö┼éa swoim szale┼ästwem tak┼╝e wielu wcze┼Ťniej rozs─ůdnych ludzi w sile wieku. Tymczasem wym├│g chwili by┼é jednoznaczny i nie podlegaj─ůcy dyskusji ÔÇô nale┼╝a┼éo za wszelk─ů cen─Ö ratowa─ç wy┼╝sze dobro, jakim by┼éo Kr├│lestwo Polskie wobec dobra wysoce niepewnego i jedynie mgli┼Ťcie zarysowanego, a w istocie ju┼╝ w├│wczas utopijnego, w postaci odrodzenia I RP. Niestety, dzieci-podchor─ů┼╝owie, wygrali. Jak pisa┼é Kajetan Ko┼║mian ÔÇ×nie ojc├│w przekonanie, nie ojc├│w powaga kierowa┼éa umys┼éami dzieci, lecz dzieci przyw┼éaszczy┼éy sobie prawo by─ç str├│┼╝ami patriotyzmuÔÇŁ. Jeszcze przed szturmem Warszawy, 4 wrze┼Ťnia 1831 r. podczas spotkania rosyjsko-polskiego, gen. Piotra Danneberga z gen. Ignacym Pr─ůdzy┼äskim, pad┼éy propozycje, z kt├│rych nale┼╝a┼éo natychmiast skorzysta─ç: ÔÇ×Zapewniam, ┼╝e zyskaliby┼Ťcie wszystkie warunki jakieby┼Ťcie tylko sami za┼╝─ůdali. Narodowo┼Ť─ç, konstytucja, zosta┼éyby wam zachowane, mogliby┼Ťcie je nawet do woli modyfikowa─ç (ÔÇŽ). Zgo┼éa wasz kr├│l przysta┼éby na wszystko, tylko naturalnie fundamentalnym warunkiem by┼éoby pozostanie pod jednym ber┼éem z Rosj─ů. Nie s─ůdzi┼ébym tak┼╝e, aby w obecnym po┼éo┼╝eniu, mo┼╝na wspomina─ç o polskich guberniachÔÇŁ [czyli Ziemiach Zabranych]. W odpowiedzi za┼╝─ůdano likwidacji unii personalnej, w┼é─ůczenia polskich guberni, zdobycia Galicji przez Rosj─Ö dla Polski i prawa tworzenia milicji. Wac┼éaw Tokarz skomentowa┼é to tak: ÔÇ×Trudno dzi┼Ť poj─ůc, jak polityk realny m├│g┼é w tym stadium wojny ┼╝ywi─ç podobne nadziejeÔÇŁ. Pr─ůdzy┼äski stwierdzi┼é, ┼╝e taka odpowied┼║ by┼éaby dobra, gdyby zwyci─Öska armia polska sta┼éa ju┼╝ w Orszy, a nie w okopach Warszawy. Zatem zwyci─Ö┼╝y┼éa bezmy┼Ťlna, niedojrza┼éa pycha. Zaprzepaszczono nie tylko szans─Ö na zachowanie ogromnej ilo┼Ťci zdobyczy Kr├│lestwa Polskiego, ale w gruncie rzeczy zaprzepaszczono Kr├│lestwo jako takie. W imi─Ö opatrznie, patologicznie rozumianej dumy i godno┼Ťci narodowej, owego destrukcyjnego patriotyzmu polskiego, kt├│ry albo zdobywa wszystko albo nic, i kt├│rego nic nie obchodzi tragedia i upokorzenia tych wszystkich, na kt├│rych swoim nieprzejednanym stanowiskiem ┼Ťci─ůgn─Öli konsekwencje na g┼éow─Ö.

Dzi┼Ť, po 190 latach od tej katastrofy, Prezydent RP dmie w t─Ö sam─ů nut─Ö, co Wysoccy i nieszcz─Ö┼Ťni przyw├│dcy powstania, kt├│rym zabrak┼éo rozs─ůdku w my┼Ťleniu o Polsce. Przekre┼Ťla osi─ůgni─Öcia Kr├│lestwa, w kt├│rym prawdziwi patrioci ÔÇ×nie byli u siebieÔÇŁ i po raz kolejny daje za przyk┼éad m┼éodym Polakom XXI wieku, ludzi nieodpowiedzialnych, kt├│rych emocjonalny gest i wszechogarniaj─ůce emocje doprowadzi┼éy do jednej z najwi─Ökszych kl─Ösk w historii Polski. Prezydent czyni to, cho─ç sam ÔÇô dajmy na to ÔÇô w 1988 r. nie biega┼é z butelkami z benzyn─ů i nie podpala┼é komitet├│w PZPR.

Adam Śmiech

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj siŕ, ┐eby mˇc dodawaŠ komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostŕpne tylko dla zalogowanych U┐ytkownikˇw.

Proszŕ siŕ zalogowaŠ lub zarejestrowaŠ, ┐eby mˇc dodawaŠ oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa U┐ytkownika

Has│o



Nie jeste jeszcze naszym U┐ytkownikiem?
Kilknij TUTAJ ┐eby siŕ zarejestrowaŠ.

Zapomniane has│o?
WyÂlemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014