Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumGrudzień 16 2018 18:05:28
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 10
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
50
50
SS-Galizien
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Wiktor Poliszczuk - Sahryń

Polski autor pisze:"Przed świtem 10 marca oddział tomaszowski opuścił Kazimierówkę, kierując się za Huczwę, w rejon Turkowic. W tym czasie w rejonie Sahrynia koncentrowały się inne oddziały ze zgrupowania "Wiktora" z powiatu tomaszowskiego. We wczesnych godzinach rannych zgrupowanie zaatakowało silnie ufortyfikowany Sahryń, w którym broniło się dwustu członków UPA-UNS (Ukraińska Narodowa Samoobrona - przyp. AŚ) oraz 22 policjantów ukraińskich. Nieoczekiwanie walka przedłużyła się do paru godzin. Partyzanci musieli zdobywać poszczególne chałupy, przemienione w gniazda oporu. Najdłużej bronił się murowany posterunek ukraiński"*****. Analogiczny opis ataku na Sahryń znajdujemy u J. Markiewicza, który dodaje, że "w ciężkiej walce wieś została doszczętnie zniszczona, między innymi spłonęły cerkiew i kościół"******. Ostatnia informacja wskazuje na to, że w Sahryniu przed 10 marca 1944 roku mieszkała też ludność polska, która do tego czasu została stamtąd wyrugowana. Wobec sprzeczności, a nawet niedorzeczności informacji ukraińskich nacjonalistycznych autorów co do wydarzeń w Sahryniu, oraz wobec zbieżności tych informacji u polskich autorów, najbardziej odpowiadającym prawdzie jest, zdaniem autora, opis wspomnianego już B. Józefki (w książce W.P., z której pochodzi rozdział o Sahryniu; Benedykt Józefka to uczestnik i świadek wydarzeń na Chełmszczyźnie w latach okupacji; swoje wspomnienia przesłał do redakcji Tygodnika Powszechnego; odpis wspomnień został przesłany przez B. Józefkę Wiktorowi Poliszczukowi - przyp. AŚ): "dnia 6 marca 1944 roku, z 27 WDP (Wołyńskiej Dywizji Piechoty - przyp. AŚ) AK zameldowałem się u komendanta obwodu (M.G.) hrubieszowskiego*******, zostałem przez niego poinformowany, że kilka dni wstecz zatrzymano trzech emisariuszy popów, którzy ze wschodnich terenów przeszli na teren pow. Hrubieszowskiego z rozkazami i ulotkami nawołującymi, aby dnia 16 marca rozpocząć w południowej części powiatu hrubieszowskiego i tomaszowskiego generalną rzeź Polaków. Dano mi do przeczytania kilka takich ulotek. Treść ich była wprost przerażająca, porażająca i w sumie ohydna. Świadczyły one o kompletnym zdziczeniu zarówno tych, którzy je redagowali oraz tych, którzy zajmowali się ich kolportażem. Nawoływano do bezwzględnego zabijania Lachów nie wyłączając kobiet, dzieci i starców (...). W tej sytuacji dowództwo AK podjęło decyzję o konieczności zlikwidowania ww. kuszczów (w tym w Sahryniu - przyp. W.P.; kuszcze - terenowe jednostki Ukraińskiej Narodowej Samoobrony - przyp. AŚ) i ewakuacji polskiej ludności z tych terenów. Wiadomo było, że siły UPA, ukraińskiej policji i SS Galizien, zgrupowane w tym rejonie, są około 8-krotnie wyższe od liczebności oddziałów AK i BCH. W konkretnym przypadku zaszła konieczność ściągnięcia posiłków z pow. Tomaszowskiego i częściowo zamojskiego (...). Dnia 9/10 marca 1944 r., około 800 partyzantów zaczęło atak ze wszystkich stron na wieś Sahryń (...), Najdłużej bronili się ukraińscy policjanci, ubowcy i SS Galizien w murowanym, rzec można ufortyfikowanym budynku (...). W czasie walk wieś została zniszczona prawie całkowicie, wraz z cerkwią i kościołem, w których zorganizowano solidną obronę. Należy tutaj nadmienić, że przed walką atakujące oddziały AK i BCH otrzymały rozkaz przypominający żołnierzom o oszczędzaniu ludności cywilnej. Z całą pewnością podczas tych kilkugodzinnych walk o tę po zęby uzbrojoną i zabezpieczoną bunkrami wieś, poległa i ludność cywilna, ale tego, niestety, nie dało się uniknąć (...). Zmarły już mój znajomy (J. S.) kiedyś zwierzył mi się, że z jego ręki zginęła w Sahryniu matka z dzieckiem. Z dymu wyskoczyła jakaś postać, która pod chustą czy burką coś przed sobą trzymała. Mimo wezwania nie zatrzymała się, tylko w biegu zrobiła półobrót, co sprawiało wrażenie, że chce strzelić. W tym momencie strzelił, a gdy podbiegł, okazało się, że zabił dziecko i matkę. Zwierzał mi się, że tak jak wówczas - -nigdy nie płakał. Wierze, że tak było, bo po około 50 latach, gdy mi to opowiadał, dławiły go łzy w gardle".
Cywilne ofiary walk w Sahryniu były następstwem faktu, że OUN-UNS-UPA miały swe bazy we wsiach, a nie w lasach.

Wiktor Poliszczuk

______________
* - W. Poliszczuk : Dowody zbrodni OUN i UPA : Integralny nacjonalizm ukraiński jako odmiana faszyzmu. Tom drugi : działalność ukraińskich struktur nacjonalistycznych w latach 1920-1999, Toronto 2000, s. 628-629

** - A. Szczęśniak i W. Szota : Droga do nikąd, Warszawa 1973, s. 185-186 z powołaniem się na Z. Mańkowski, J. Markiewicz, J. Naumiuk : Kalendarium walk Batalionów Chłopskich na Lubelszczyźnie, Lublin 1964, s. 14-15

*** - J. Pasternak : Narys istoriji Chołmszczyzny i Pidlaszszia, Winnipeg 1968, s. 277

**** - Przedruk dokumentu w : W. Weryka : Dorohamy Druhoji Switowoji Wijny, Toronto 1981, s. 227

***** - W. Hryniewiecki : My z Zamojszczyzny, Warszawa 1988. II wyd., s. 102-103

****** - J. Markiewicz : Partyzancki kraj. II wyd., Lublin 1985, s. 148-149

******* - Autor nie badał tego fragmentu informacji B. Józefki, ale prawdopodobnie chodzi o Mariana Gołębiewskiego

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014