W Berlinie w dniach 15-17 grudnia 2009 r. odbyła się międzynarodowa konferencja pt. "Dziedzictwo II wojny światowej i Holocaust". Organizatorem był Światowy Kongres Rosyjskiego Żydostwa, którego przywódca jest Borys Spiegel. Na zakończenie obrad Konferencja przyjęła ważną rezolucję (jedną z wielu) "O sytuacji na Ukrainie", która dotyka przede wszystkim kwestii obecności ideologii nazistowskiej na współczesnej Ukrainie. Osoby bliskie Polsce na tej konferencji doprowadziły do włączenia do tekstu rezolucji następującego akapitu:
"Nadanie tytułu "Bohatera Ukrainy" osobom uczestniczącym w likwidacji narodu żydowskiego oraz w czystkach etnicznych ludności polskiej, konkretnie, zbrodniarzowi wojennemu Romanowi Szuchewyczowi, a także państwowe obchody 100-ej rocznicy urodzin Stepana Bandery, czy heroizacja dywizji SS Galizien, to najbardziej jaskrawe przykłady tego, jak obecne władze Ukrainy starają się narzucić swojemu narodowi nową ideologię, czyniąc to, po części, poprzez rewizję postanowień Trybunału w Norymberdze".
Jedyne, co może uczynić uczciwy Polak wobec tej rezolucji, to złożyć wyrazy głębokiego podziękowania rosyjskiemu Żydostwu oraz osobom, które bezpośrednio przyczyniły się do redakcji treści dokumentu w formie ostatecznie przyjętej. Zawsze byliśmy przekonani o tym, że istnieją sprawiedliwi Żydzi, którzy nie mogą milczeć wobec ofiary swoich rodaków wymordowanych przez różne odłamy ukraińskich nacjonalistów wespół z Niemcami. Tylko względami iście diabelskiego sojuszu wymierzonego w Polskę, Rosję i większość normalnych Ukraińców, można wytłumaczyć nie tylko milczenie o zbrodniach, ale wręcz oczywiste wsparcie dla banderowsko-melnykowskiej czerni okazywane przez różne (pod względem odcienia politycznego) środowiska żydowskie w USA (George Soros, prawica judaizująca) i przez środowiska ich protegowanych w Polsce, czy to tzw. lewicowych z Fundacją Batorego, Gazetą Wyborcza et consortes, czy to tzw. prawicowych z rusofobicznych partii politycznych, bądź niektórych historyków, głównie z IPN. Nie do pojęcia jest, że dla celów czysto politycznych można spuścić zasłonę milczenia nie tylko na straszliwą ofiarę co najmniej 200 tys. wymordowanych Polaków, ale również na ofiarę niemal całego kresowego żydostwa. Stanowisko takie świadczy najlepiej o moralności tych ludzi. Tym większy szacunek należy się Światowemu Kongresowi Rosyjskiego Żydostwa. Na zakończenie warto zauważyć rzecz jakże typową - brak reprezentacji państwa polskiego na konferencji w Berlinie...
Dodane przez Adam Smiech dnia styczeń 01 2010 14:08:44
gjwdnia styczeń 03 2010 00:33:10
Dzięki panu Spieglowi i dzięki naszemu drogiemu Panu Adamowi za zwrócenie uwagi na to istotne wydarzenie. Tak nawiasem kolejny kwiatek do ogródka mego twierdzenia, że wrogość wobec narodu żydowskiego jako takiego jest bezcelowa oraz że należy prowadzić wyłącznie walkę polityczną z pewnymi skrajnymi ideologiami wykraczającymi dalece poza ten naród.
RomanKdnia styczeń 03 2010 21:29:25
Dokladnie panie Grzegorzu..tak samo odnosi si edo Zydow, Ukraincow , Niemcow ,,do jazdego..sa ludzie i ludziska.
Wieslaw Tokarczukdnia styczeń 04 2010 21:25:32
Od czasu tej konferencji (jej tytuł na Ukrainie i w Rosji wolą prezentować jak "lekcje" staram się śledzić żydowskie portale internetowe i mogę dodać, że w działania antybanderowskie w USA zaangażowany został Ezra Friedlander - znany zawodowy lobbysta. Dla portalu IzRus wypowiedział się w trzeciej dekadzie grudnia, "że nacisk na Kijów dopiero się rozpoczął". Głos zabrali już kongresmeni USA (co najmiej pięcioro), w tym dwie panie na piśmie nazwały Szuchewycza zbrodniarzem. Tekst listu do ambasadora Ukrainy w USA zawierający te słowa został opublikowany na IzRus. Wiecej szczegółow na ten temat zamieścił Aleksander Szycht na stronie internetowej www.polskiekresy.pl W prezydium konferencji berlińskiej zasiadał szef frakcji rządzącej w Knesecie Zeew Elkin, szefowa frakcji największej opozycyjnej frakcji Tzippi Liwni udzieliła wywiadu, w którym nazwała "bohaterów" z UPA zdrajcami narodu ukraińskiego. Wart odnotowania jest również wywiad z ministrem ds diaspory i informacji. Mam wrażenie że tak samo jak Kresowianie w Polsce - rosyjskojęzyczni Żydzi są w Izraelu "dziećmi gorszego Boga". Mają tego dość i zaczynają wywierać presję na rząd. Rząd ma na głowie zagrożenie irańskie i palestytńskie, jednak tematu zakłamywania Holokaustu i antysemityzmu zlekceważyć nie może. W marcu Żydzi z Ukrainy i Rosji deklarują kontynuowanie działań na Ukrainie w postaci Międzynarodowego Frontu Antyfaszystowskiego. Pamiętajmy, że "zawsze zaczyna się od Żydów, ale nigdy na Żydach się nie konczy". Teraz wszyscy spokojnie czekają na wynik wyborów na Ukrainie. 20 parlamentarzystów Knesetu napisało list do Juszczenki i Tymoszenko. Media zmanipulowały tu informację, podkreślając protest przeciwko Ratuszniakowi a całkowicie przemilczając potępienie nadania tytułu bohatera Ukrainy dla Szuchewycza.
Adam Smiechdnia styczeń 04 2010 22:21:54
No, panie Wiesławie, proszę się nie zagalopowywać w sprawie Izraela i Żydów w ogóle. Każdy głos strony żydowskiej (a zwłaszcza taki jak Żydów rosyjskich) jest niezwykle cenny, ale, po pierwsze, są to wciąż głosy zdecydowanej mniejszości, po drugie, 5 kongresmenów wiosny nie uczyni, po 60 latach nieustannego i trwającego do tej pory wspierania banderowców przez tajne służby USA, po trzecie, nie rozciągajmy kwestii ukraińskich na sytuację Izraela. Pisanie o zagrożeniu Izraela przez Palestyńczyków oraz Iran, to, rozumiem, żart z Pana strony? To Izrael jest głównym wichrzycielem na Bliskim Wschodzie. Depcze decyzję ONZ z 1948 r. (o utworzeniu obok Izraela także niepodległej Palestyny) i wszystkie późniejsze rezolucje z pewnością siebie, nonszalancją i poczuciem bezkarności, wynikającym ze świadomości posiadania potężnego protektora w USA. Z Holokaustem też nie jest tak, jak to głosi rząd Izraela i lobby żydowskie na świecie, traktujące tę zbrodnię jako religijny aksjomat, jako element współczesnej mitologii i sposób na szantaż wobec świata. Od razu pragnę Pana uspokoić - zbrodnię tę uważam za potworną i działania rewizjonistów uważam za w istocie prowadzące do wybielenia Niemiec, co kłóci się nie tylko z interesem Polski, ale i z prawdą obiektywną, niemniej, odrzucając mit rewizjonistów, nie mam jednocześnie zamiaru przyjmować bezkrytycznie mitologii pewnych kręgów żydowskich, zwłaszcza kręgów amerykańskich, które palcem nie ruszyły w sprawie swych europejskich ziomków w czasie II w.św. Jako człowiek miłujący prawdę i zawsze jej poszukujący, pragnę ją poznać taką, jaka ona jest. Dlatego dla mnie wzorem badacza jest w tej sprawie dr Franciszek Piper, były dyrektor muzeum oświęcimskiego, który udowodnił, że w Auschwitz-Birkenau zginęło do 1,5 mln ludzi , a nie 4 mln, jak podawano wcześniej. Jeżeli tak, i jeżeli uświadomimy sobie, że liczba 6 mln ofiar Holokaustu pochodzi z czasów, kiedy głoszono owe 4 mln, to, sam Pan rozumie. Nie chodzi tu o umniejszanie zbrodni,ale właśnie obronę pamięci ofiar przed zakusami ludzi, którzy dla celów politycznych chcą ją zmitologizować. Proszę zwrócić uwagę, że u nas też mówiono o 500 tys. ofiar banderowców. Nie można tego porównać do działań mitologów od Holokaustu - nie ta skala wpływu, ale jednak wielu z nas interesujących się tematyką zbrodni ukraińskich z radością przyjęło próbę naukowego ustalenia liczby polskich ofiar i jak się dzisiaj wydaje, dramatyczne 200 tys. wymordowanych Polaków jest wielkością bardzo bliską stanowi faktycznemu. Nie ma to znaczenia dla oceny samej zbrodni, ale jakże lepiej wygląda nasza sytuacja, kiedy banderowskim mitom i bajeczkom możemy przeciwstawić wysoce uprawdopodobnione dane. Inna sprawa, że niektórzy polscy badacze, chyba w obawie przed krytyką (brak odwagi?), przesadzają z zaniżaniem.
Wieslaw Tokarczukdnia styczeń 12 2010 10:54:12
Nadmierne wchodzenie w szczegóły może nieźle ludziom namieszać w głowach. Weźmy na przykład sprawę 150 000 żołnierzy żydowskiego pochodzenia, którzy służyli w Wehrmachcie, Luftwaffe a nawet w ... SS. Znaych jest około 80 dokumentów z osobistym podpisem Hitlera, potwierdzającym aryjskość absolutnych Żydów. Dalej, Hitler uratował żydowskiego lekarza i jego rodzinę - lekarz ten leczył matkę Hitlera i małego Adolfka. A więc posadzimy drzewko Hitlerowi w Yad Vashem ? Dziennikarz i historyk żydowski Szymon Briman wymienia dokładną liczbę wyższych oficerów żydowskiego pochodzenia służących w armii niemieckiej. Jednak z tego nie wynika absolutnie nic usprawiedliwiającego nazizm. Kongres Ukraińskich Nacjonalistów ten temat (żołnierzy żydowskich Hitlera) z radością eksploatuje - lecz w imię czego by tego nie robił, nie zdejmuje odium z nazistów i nie nakłada odium na Żydów. W większości ci żołnierze wcale się za Żydów nie uważali...
O zagrożeniu przez Iran to wcale nie żart. Może przekonamy się o tym niebawem, gdy z mediów dowiemy się o zbombardowaniu irańskich instalacji. A zagrożenie palestyńskie ma także swój wymiar w postaci rannych i zabitych Żydów i tylko nam z daleka może się wydawać, że to sprawa błaha. Ich prasa i strony internetowe mają ten temat na pierwszych stronach, zawsze. Iran ma się tak do Ukrainy, że USA potrzebują wsparcia dyplomatycznego Rosji w sprawie Iranu i być może neutralności Rosji podczas wspomnianego bombardowania irańskich instalacji. Prasa zachodnia już prawie otwarcie o tym pisze, na przykład http://www.guardian.co.uk/world/2010/jan/10/ukraine-election-analysis Cos tam Rosja w zamian dostanie. Chwilowo Ukraina kupiła sobie spokój od Izraela głosując w sprawie przestępstw izraelskich na korzyść Izraela. Pamiętajmy, że w tej chwili jest w Izraelu 300 000 rosyjskich Żydów, urodzonych w Rosji i na Ukrainie, to jest pewna siła wyborcza. Ich stosunek do OUN-UPA jest jednoznaczny.
Adam Smiechdnia styczeń 18 2010 10:39:45
Drogi Panie Wiesławie!
To ja właśnie jestem przeciwnikiem wchodzenia w nadmiernie szczegółową dyskusję np. z Niemcami, czy Ukraińcami i już niegdyś Panu o tym pisałem, kiedy prowadził Pan dyskusję, w której banderowiec zaczął wyciągać nieistotne w rzeczywistości szczegóły i w ten sposób odwracać kota ogonem i zamydlać meritum sprawy.
Sprawa Żydów służących III Rzeszy z własnej woli jest rzeczywiście jedynie szczegółem, który może być interesujący dla badaczy i hobbystów II w.św., ale nie ma żadnego znaczenia dla najistotniejszych kwestii tej wojny, ani dla ocen. Zdecydowanie nie można tego porównać do badań nad Holokaustem i liczbą jego ofiar, zwłaszcza w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z dwojakiego rodzaju ekstremum - z jednej strony działających w podziemiu negacjonistów i rewizjonistów, będących w istocie jawnymi, a czasem nawet nieuświadomionymi sojusznikami Niemiec, z drugiej, mających na usługach wsparcie aparatu medialnego zwolenników uczynienia z tej zbrodni czegoś na kształt religii. Otóż, bez najmniejszej wątpliwości, słuszna jest droga pośrednia pomiędzy tymi stanowiskami i jest to sprawa o znaczeniu podstawowym, a niemarginalnym, jak wspomniani żydowscy żołnierze Hitlera.
Co do Iranu. Jak widzę, dla Pana argumentem przesadzającym o istnieniu zagrożenia ze strony Iranu będzie izraelski, czy amerykański atak na (domniemane) instalacje irańskie!!! Przepraszam, ale idąc tym tokiem rozumowania dojdziemy do wniosku, że prowokacja gliwicka i w ogóle atak Niemiec na Polskę był uzasadniony! Pamięta Pan kłamstwa w sprawie Iraku? Teraz Pan też im wierzy? Ja nie wierzyłem już wtedy, bo przecież szycie grubymi nićmi było widoczne gołym okiem. Co osiągnięto? Ze świeckiej republiki irackiej, to fakt, że rządzonej twardą ręką (a jaką ręką rządzili często popierani przez USA dyktatorzy afrykańscy, czy południowoamerykańscy?), ale stanowiącej przynajmniej namiastkę normalnego państwa w naszym rozumieniu. Obecnie mamy do czynienia z państwem chaosu, w którym na powrót liczą się uwarunkowania plemienne i jedność jest niemożliwa do osiągnięcia. Oczywiście, jest to na korzyść interesów Izraela. Czy zastanowił się Pan, w jakim celu Iran próbuje zbudować broń atomową? Czy myśli Pan, że jest tak, jak głosi prymitywna propaganda, że będzie atakować świat? Po co miałby to robić? Żeby zginąć? Niedawno próbowano nam wmówić, że Korea Płn będzie atakować rakietami USA strzelając w kierunku Azji, Europy i Atlantyku. Szczęśliwie porzucono tę niedorzeczną argumentację. Iran chce zapewnić sobie bezpieczeństwo ze strony agresywnych zamiarów Izraela i USA i jest to oczywiste. Równie oczywiste jest, że to się Izraelowi nie podoba, gdyż utraci wówczas posiadaną obecnie decydującą przewagę nad państwami arabskimi. Ale to jeszcze nie powód, byśmy wspierali awanturnictwo nie w naszym interesie leżące. Szkoda, że widzi Pan tylko rannych i zabitych Żydów, nie widzi zaś o wiele większej liczby rannych i zabitych Palestyńczyków, wyrzucanych w ciągu dnia, czy nocy ze swych domów, odgradzanych murami współczesnych gett. Żeby było jasne - nigdy nie znajdą u mnie poparcia ataki dokonywane przez Palestyńczyków na bezbronnych cywili izraelskich. Jest to najzwyklejszy terroryzm, niedopuszczalny z punktu widzenia moralnego. Natomiast jak najbardziej akceptuję ataki na wojsko izraelskie, jako uprawnioną walkę z de facto okupantem ziemi przyznanej Palestyńczykom nie tylko przez ONZ w 1948 r., ale i przez wiele kolejnych paktów zawieranych pod patronatem USA.
Stosunek 300 000 Żydów rosyjskich jest jednoznaczny. I bardzo dobrze. Ale, tak jak napisałem i podtrzymuję, jest to nadal kropla w morzu światowego obozu żydowskiego.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.