Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl :: jednodniowka.com :: szczerbiec.pl
Strona Główna Artykuły Galeria Encyklopedia ForumWrzesień 09 2010 12:32:39
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Encyklopedia
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 103
Najnowszy Użytkownik: Wiktor
Losowe zdjęcie
11
11
UNSO-OUN UPA
Reklama
Polecamy


Najnowsze...
Rocznica ważnego zwycięstwa [7 Komentarzy | 331 Czytań] | List otwarty do ministra sprawiedliwości [0 Komentarzy | 280 Czytań] | Amok ludzi nieszczęśliwych [11 Komentarzy | 431 Czytań] | Iskrzy na linii GW - PO [7 Komentarzy | 278 Czytań] | List do ministra sprawiedliwości [0 Komentarzy | 288 Czytań] | Komunikat Kresowego Ruchu Patriotycznego [0 Komentarzy | 286 Czytań] | Henryk Sienkiewicz o Organizacji Bojowej PPS [1 Komentarzy | 367 Czytań] | Polityczna ciemnota i zabobon [4 Komentarzy | 537 Czytań] | JN na Facebooku [0 Komentarzy | 348 Czytań] | Przedwyborcze zadziwienia [9 Komentarzy | 1018 Czytań] |
Narodowy PodCast
Aby rozpocząć odtwarzanie naciśnij poniższy przycisk, i chwilę odczekaj (około 10 sekund):
Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Jedność Słowiańska?
Wyblakły sztandar
Z. Wrzodak list do J...
Komorowski odcina si...
PW
Najciekawsze Tematy
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Narodowy liberali... [32]
13 grudnia - mani... [28]
CO to jest :Nasze... [25]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Marzena Zawodzinska
02/07/2010 22:17
Może lepiej nie? smiley

Administrator
22/06/2010 07:30
Trzeba będzie przebudować tą naszą Jednodniówkę, bo trochę stary kod się robi smiley

Boguslaw K
29/03/2009 15:46
Majewski

Adam Smiech
13/01/2009 20:53
3.Koncepcje polityki narodowościowej rządów polskich w latach 1921-1939.Wrocław 1979

Adam Smiech
13/01/2009 20:52
2.Między rzeczywistością polityczną a światem iluzji.Lublin 2002

Archiwum
Koniec szopki w Iwieńcu
Jednodniówka Narodowa

Milicja białoruska, jak się należało spodziewać, odczekała kilka dni i ponownie podjęła próbę odblokowania Domu Polskiego w Iwieńcu, zajętego przez grupę awanturników spod znaku Andżeliki Borys. Tym razem była to próba skuteczna. Należy oczekiwać, że budynek, po przeprowadzeniu czynności urzędowych zostanie przekazany prawnemu właścicielowi - Związkowi Polaków na Białorusi. Przy okazji tej akcji milicyjnej po raz kolejny bardzo poważny błąd popełniła polska dyplomacja. Błąd ten obciąża konto ministra R. Sikorskiego oraz premiera D. Tuska, którzy miast oglądać się na sondaże, powininni podjąć zdecydowane kroki celem przywrócenia normalności wśród naszych rodaków ze wschodu. Tymczasem rząd broni sprawy przegranej. Jakiś czas temu już, już wydawało się, że Sikorski problem załatwi polubownie, jednak podniósł się rumor różnych Gazet Wyborczych, Fundacji Batorego, Biełsatów (A. Romaszewska-Guzy) i innych, zwykle tzw. prawicowych łowców KGB. No i p. Minister zrejterował, bo przecież liczy się poparcie statystyczne... Powtarzam, obstawanie przy obronie A. Borys i jej grupy, działającej na zlecenie sił zewnętrznych w stosunku do Polski i Białorusi, to poważny błąd i droga donikąd. Oczywiście jest tak wówczas, jeżeli będziemy myśleli kategoriami dobra Polaków żyjących w państwie białoruskim. Nie trzeba wielkich analiz, by skonstatować proste fakty. P. Borys jest osobą nie do przyjęcia dla większości Polaków na Białorusi. Jeśli ktoś wyobraża sobie, że po tych wszystkich awanturach z jej udziałem, po obrażaniu nie zgadzających się z nią Polaków, wyzywaniu ich od ludzi KGB, mogłaby stanąć ponownie na czele ZPB, jest albo głęboko naiwny albo głosi taki pogląd z premedytacją. Co więcej, Borys nie chce żadnego pojednania, połączenia zwaśnionych grup itd. Jej i jej mocodawcom nie chodzi o spokój, o wspólne działanie na rzecz rozwoju polskości. Przeciwnie, celem ich jest podtrzymanie rozbicia, niepokojów, sianie skłócenia itd. Bez tego zwyczajnie straciliby rację swojego istnienia. Trudno spodziewać się, aby w MSZ nie zdawano sobie sprawy z istoty sytuacji. A jeśli tak, to znaczy niestety, że to nie dobro Polaków na Białorusi jest troską polskiego MSZ (ta sama uwaga dotyczy zresztą i ośrodka prezydenckiego), ale eksport demokracji na Białoruś. Na życzenie zewnętrzne, naturalnie. Życzenie, do którego realizacji wykorzystuje się brutalnie naszych rodaków zza granicy. Czas najwyższy, żeby w MSZ zapanowało myślenie kategoriami racji wszystkich Polaków na Białorusi, a nie namaszczonej przez kogoś wg własnego widzimisię grupki. Czas najwyższy, aby zamknąć temat p. A. Borys bez oglądania się na słowo "objawione" przez Gazetę Wyborczą et consortes.

Komentarze
Piotr Kolczynski dnia luty 09 2010 13:02:48
W POLITYCE NIE MA PRZYPADKÓW. Przedstawione fakty świadczą zwyczajnie o jawnej ochronie służb specjalnych USA i Wlk. Brytanii zbrodniarzy wojennych z OUN-UPA oraz niemieckich dywizji SS-Galizien, Letland i innych rekrutujących żołnierzy z t.zw. ukrainy, Litwy, Estonii i Łotwy.
Ukrywano ich zbrodnie w imię walki z Związkiem Sowieckim, a dziś odbija się to czkawką. Jest rzeczą tragiczną, że obecnie polską polityką kierują durnie zupełnie tego nie rozumiejący, gotowi zniszczyć Polskę w imię obłędu antyrosyjskiego.
RomanK dnia luty 11 2010 00:40:02
Panie Piotrze..Panowie...to jest jakas prawidlowosc.
Otoz kiedy zamknieto mnie w Uhercach MIneralnych w Bieszczadach 13 Grudnia 1981 roku, zamknieto nas razem woj krosnienskie i przemyskie.. Od razu zauwazyliscmy ze sa wsrod nas obcy ludzie tzn nie solidarnosciowcy. W tym duzo starszych mezczyzn...ktorzy znali sie wzajemnie. Wiekszosc byli z sanockiego, B,rczy m przemyskiego, dynowskiego,Jaroslawia etc ...wiedzielismy,ze to Ukraincy, chociaz mowili po polsku i zachowywali sie bardzo przyzwoicie i kolezensko.
Kiedy zaczeli zwozic tez staszych Polakow i bylych wiezniow politycznych partyzantow z WiN, AK BCh. ci zaczeli sie witac- jak starzy znajomi po imieniu, przyimku..i z jakas widoczna ,sympatia. Tak powitali sw ,pamieci Lubomira Szarka zolnierza B Ch -Topora...
PYtam sie pana Lubomira co to za jedni??? Odpowiada mi spokojnie ..Banderowcy!
I opowiada mi ze tak juz razem siedza od wojny, ...takze sadzani regularnie z kazdej okazji, np przyjazd Brezniewa, jakies swieta komunistyczne zawsze sadzali ich na pare dni ,czy tygodni..stad znali sie- jak lyse konie.
Budzilo to moje zdumienie i pewnego rodzaju rezerwe, ale kiedy poznalem ich blizej..zacierala sie roznica miedzy nami i zylismy w zgodzie i przyjazni. Zachowywali sie bardzo lojalnie i kiedys -kiedy pewien klawisz z Ustrzyk Dolnych Ukrainiec zaczal byc bardzo gorliwy.. uspokoili go szybko i skutecznei sami przez swoje kanaly na zewnatrz,-tak ze wyladowal w szpitalu.
Ani my ani oni nie traktowalismy sie jak obcy...nigdy tez nie slyszalem ,zeby ktos zaczal gadac na tematy- o ktorych wiedzielismy wszyscy...nigdy... Tabu...
Czasami zastanawiam sie, czy to -co przezylem w kryminale nie bylo modelm zachowania.... zeby przezyc i dac szanse nowemu pokoleniu.....,
gjw dnia luty 11 2010 13:11:29
Bardzo ciekawe. Dzięki i za ten głos, panie Romanie. Tylko to nie jest dla mnie np. zdecydowanie miarodajne. Dążyli do tego samego celu; walczyli z komuną. Teraz jakoś łączy walka z Rosją Putina. Załóżmy, że jutro Rosji już nie ma na mapie świata. Co wtedy? Postarają się, ich dzieci, wnuki, prawnuki oraz innie spadkobiercy poluityczni, aby nasze narody żyły w zgodzie? Margines niebezpieczeństwa, że scenariusz będzie gorszy jest jednak zbyt duży. Wielkie mocarstwa są nimi m. inn. dlatego, że nie opierają swojej długoterminowej polityki na nadziejach i sentymentach, a tylko na własnych interesach, zabezpieczaniu sobie jak największego pola manewru itd. Oczywiście jest jeszcze religia chrześcijańska, ale potrzebne jest do oparcia się na jej wskazaniach choćby głośne: prosimy o przebaczenie. Umówić się na milczenie - najłatwiejsze rozwiązanie. Bez przerwy wytykać im Banderę i Szuchewycza - najgłupsze, ale skoro sami tak bardzo pragną o nich pamiętać... No bo gdyby spróbowali przynajmniej w ogóle o nich zapomnieć, byłaby oczywiście inna sytuacja.
RomanK dnia luty 11 2010 14:53:31
CO sie chyba pokickalo we wpisach piszrmy nie pod tym temetem ..
Wie pan dla mnie to doswiadczenie bylo o tyle wazne -ze tam dochodzilo do spotkania ludzi, Zywych ludzim, ktorzy byli uczestnikami wydarzen,,stad moje i zdumienie i pewnego rdzaju frustracja i niechec na poczatku oraz zdziweienie..Jak tak mozna???
Jak to Dzadzka siedzi z Lubkiem gadajs i smieja sie, smaza razem cebule na wieziennym smalcu...A przeciez dopoiero 40 lat niecale strzelali do siebie..??? Jak???Dlaczego???
Przy ich malej pomocy doszedlem dlaczego.
Po pierwsze wcale nie roznimy sie az tak duzo..ot jak sasiad ze sasiadem...
Po drugie wszyscy oni i my twraz jestesy ofiaramy pewnych Policy, i jesli ta Policy budujemy sami wyglada to inaczej i zupemnie inaczej jesli ta policy buduje za nas ktos inny...
Po trzecie oni zrozumieli ze jest jedna ziemia zeby po nieh chodzic i jedno zycie jakie dal nam Bog do przezycia.
W sumie chodzi -zeby sie nawzajem nie rozdeptac.....
I myslalem tez nad tym proszeniem o prsebaczenie... jako byly prawnik wiem ze to siedzi glebokow czlowieku...poczucie winy...Swiadomosc winy...zadoscuczynienie za popelnione czyny.
To dotyczy osoby...czlowieka. jesli ktorys mordowal to obciaza jego sumienie, jesli nei trudno mu prosic o przebaczenie ,,bo on nie ma poczucia winy...Rozumieki to Biskupi polscy...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Reklama
W naszym serwisie


TYLKO U NAS NAJNOWSZE I ARCHIWALNE ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...


Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007, 2008, 2009