 Kolejny wielki sukces w walce o pamięć i prawdę o ludobójstwie dokonanym na Polakach przez banderowskich zbrodniarzy osiągnęło, prężnie i skutecznie działające pod przewodnictwem p. Witolda Listowskiego, kędzierzyńskie środowisko kresowe. W dniu 30.03.2010 r. udało się doprowadzić do przyjęcia przez sejmik województwa opolskiego uchwały-rezolucji potępiającej uhonorowanie, przez prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenkę, Stepana Bandery i UPA jako organizacji! Uchwałę, co istotne, przyjęto przez aklamację. Wspaniały sukces, radosna wiadomość oraz wielkie gratulacje i podziękowania, które należą się Panu Witoldowi i Jego współpracownikom!. Chwała wszystkim radnym, ze szczególnym uwzględnieniem najbardziej aktywnych i pomocnych w dziele doprowadzenia sprawy do szczęśliwego finału - p. Andrzeja Zielonki, v-ce Przewodniczącego Sejmiku, z Namysłowa i p. Jerzego Czerwińskiego, radnego z Prudnika, byłego posła. Oto pełny tekst rezolucji:
"REZOLUCJA SEJMIKU WOJEWÓDZTWA OPOLSKIEGO
potępiająca uhonorowanie przez Prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenkę sprawców ludobójstwa na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej
Sejmik Województwa Opolskiego potępia akty honorujące ideologów i wykonawców ludobójstwa dokonanego na obywatelach II Rzeczypospolitej zamieszkałych na Kresach Wschodnich, wydane przez Prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenkę.
Pośmiertne uhonorowanie przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Stepana Bandery tytułem Bohatera Ukrainy, uznanie tzw. Ukraińskiej Powstańczej Armii za uczestnika walk o niepodległość państwową oraz nadanie jej członkom statusu kombatantów uwłacza pamięci setek tysięcy ofiar bestialsko zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów.
Sejmik Województwa Opolskiego zwraca się z apelem do władz Rzeczypospolitej Polskiej o podjęcie działań zmierzających do uchylenia dekretów Prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki honorujących sprawców ludobójstwa na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej i rozpoczęcie w ten sposób procesu przywracania prawdy historycznej w imię trwałego pojednania między narodami polskim i ukraińskim."
Jedna uwaga odnośnie reakcji opolskiej mutacji polskojęzycznych sojuszników i opiekunów banderowszczyzny, czyli Gaz. Wyb. W notatce na temat uchwały napisano (nie po raz pierwszy zresztą i nie tylko Gaz. Wyb. stosuje podobny wybieg): "Bandera był przywódcą jednej z frakcji OUN, której zbrojne ramię - UPA - obarczane jest odpowiedzialnością za czystki etniczne na ludności polskiej Wołynia i Galicji Wschodniej w latach II wojny światowej."
Co to znaczy, że UPA jest obarczane odpowiedzialnością? Czyżby w Gaz. Wyb. miano wątpliwości, co do tożsamości rzeczywiście odpowiedzialnych za kresowy genocyd? Chyba tak, wszak jest duża różnica pomiędzy ponoszeniem odpowiedzialności, a obarczaniem odpowiedzialnością. Ktoś powie - to tylko słowa. O, nie! To nie tylko słowa - to słowa dobrane wg ściśle określonych wytycznych. Nieważne, że polityka wspierania UPA i tłumaczenia jej zbrodni legła w gruzach. Banderowcy nie zniknęli, jeszcze się przydadzą, kiedy przyjdzie właściwy moment, dlatego naiwnych polskich - a niech tam - inteligentów, należy ciągle urabiać, jak gdyby nic się nie wydarzyło podczas ostatnich ukraińskich wyborów. Poniekąd, jest w tym jakaś logika, patrząc z ich punktu widzenia. To także nauka dla nas. Wojna z banderowszczyzną nie została jeszcze wygrana. Na razie wygraliśmy tylko kilka bitew. Nie mogą nas one uśpić. Nasi wrogowie to dobrze rozumieją. Powinniśmy to rozumieć i my. |