Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumMaj 24 2019 07:53:29
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 9
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
8
8
11 lipca 2009 r. w Pabianicach
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Zamiast gasić podsycają
Tematyka ukraińska

W sytuacji w jakiej znalazła się Ukraina, najbardziej rozsądną postawą jest niedolewanie oliwy do ognia, wstrzemięźliwość i powstrzymywanie się od prowokacji. Chyba że ktoś ma zamiar celowo podsycić atmosferę, innymi słowy, zagrać Ukrainą i kosztem Ukrainy, dla zaspokojenia swojej mitomanii, przeciwko Rosji. Niestety, wypowiedzi polityków polskich pozostają w rażącej sprzeczności z postawą rozsądną. Pan Prezydent Komorowski raczył stwierdzić: "Polska chce zwołania Rady Północnoatlantyckiej w sprawie Ukrainy w trybie pilnym. Chodzi o naruszenie artykułu 4. Karty Północnoatlantyckiej (który mówi, że strony traktatu będą się wspólnie konsultowały, ilekroć zdaniem którejkolwiek z nich, zagrożone będą integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze stron)." Premier Tusk mówi, że świat stanął na krawędzi wojny. Prezes PiS J. Kaczyński stwierdził: "Prawo i Sprawiedliwość oczekuje, że Rząd i Prezydent RP podejmą odpowiednie działania w celu zagwarantowania bezpieczeństwa, w naszym regionie, wobec narastającego konfliktu w pobliżu naszych granic, grożącego nieprzewidywalnymi konsekwencjami". Zobaczymy, czy i co postanowi Rada NATO. A tymczasem Sekretarz Obrony USA, Chuck Hagel rozmawiał z ministrem obrony Rosji Sergiejem Szojgu. Anonimowy informator z kręgów ministerstwa obrony stwierdził, że USA koncentrują się na opcjach dyplomatycznych. Szef NATO Rassmussen stwierdził na Twiterze (?!), że "Państwa NATO pozostają w bliskim kontakcie w związku z wydarzeniami na Krymie". A w Polsce znowu gorące głowy biorą górę nad rozsądkiem. Dla Polski nie ma żadnego zagrożenia ze strony Rosji w związku z sytuacją na Ukrainie. Zagrożeniem jest czekająca nas klęska ekonomiczna, która będzie efektem faktycznego rozkładu Ukrainy, która będąc sztucznym tworem, w obecnej formie niby-rządów, nie jest w stanie przetrwać, oraz efektem prawdopodobnego zerwania, przynajmniej de facto, stosunków z Rosją. Na innych płaszczyznach, ewentualna ingerencja Rosji, w razie eskalacji agresji banderowskiej, może być tylko dla nas korzystna. Oczywiście, nie można wykluczyć pojawienia się szaleńców, którzy pójdą walczyć ramię w ramię z banderowcami, ale w sumie, niech pójdą. W Polsce takich ludzi nie potrzebujemy. Czas zrozumieć, że polityka światowa to nie zabawa polskich jakobinów spod znaku "świętej wojny z Rosją", ale pole do popisu dla ludzi poważnych. Rosja nie może zgodzić się na obecność NATO na Ukrainie. Jest to zupełnie oczywiste dla każdego, kto zna historię wojen i konfliktów politycznych. Nie zależy to od jej ustroju - to konieczność życiowa dla Rosji mieć zapewniony spokój od strony tzw. ziem ukraińskich. Rosja przez 20 lat dobrze współistniała z Ukrainą. To plany neokonserwatystów osaczenia Rosji i pazerność NATO i UE, doprowadziły do obecnej sytuacji. Jeszcze zatęsknimy za rządami Wiktora Janukowycza, który skutecznie utrzymywał status quo. Ale zachodni (i polscy) mesjaniści nie wytrzymali. Musieli pójść dalej. Żadne państwo liczące się, a tym bardziej mocarstwo stojące, jak dzisiaj Rosja, wobec próby naruszenia geopolitycznego bezpieczeństwa, nie może dopuścić do położenia ręki przez międzynarodowe koncerny na zasobach naturalnych wschodniej Ukrainy, nie może dopuścić do poszerzenia NATO, tego fatalnego reliktu zimnej wojny, na tereny nad Morzem Czarnym. Nie ulega wątpliwości, że USA będąc na miejscu Rosji, by na to nie pozwoliły. Tam gdzie ich rzeczywiste lub (częściej) urojone interesy bywały naruszane w ciągu ostatnich ponad 20 lat, tam atakowały bezwzględnie, nie mając praktycznie żadnego umocowania w prawie międzynarodowym. Bezwzględnie też prowadzą politykę rozszerzania strefy wpływów. Czy tylko temu państwu wolno to czynić? Czy to swego rodzaju nadpaństwo przez jakiegoś boga namaszczone do pełnienia tej roli? Jeżeli nie, to atak PiS na Rosję, jako na rzekomo rozszerzającą swoją strefę wpływów kosztem Ukrainy (a w istocie walczącą o zachowanie status quo), jest wyrazem typowej dla polskiej pseudoprawicy etyki sytuacyjnej. Zachodowi wolno,a Rosji nie wolno. A może to niesprawiedliwe, że Ukraina jest tylko pionkiem w grze? Cóż, w grze są figury, są i pionki. Ktoś jest figurą nie bez powodu, ktoś inny musi być pionkiem. Państwo takie jak Ukraina, o ledwie trochę ponad 20-letniej tradycji państwowej, sztuczne pod względem swej konstrukcji wewnętrznej, którego obywatele zaliczani do narodowości ukraińskiej nie są połączeni wspólnymi tradycjami, współodczuwaniem, wizją przyszłości itd., z tych właśnie względów, nie może być figurą - jest pionkiem i pionkiem pozostanie. Dopóki szanowano status quo, fikcja była utrzymywana. Naruszenie układu, pielęgnowanie przez zachód sił neonazistowskich i nieliczenie się z obawami Rosji, doprowadzi zapewne do zburzenia tego sztucznego tworu. Przeciwnie do oszalałych jakobinów robiących za prawicę w Polsce, nie życzymy Ukrainie wojny, która wiązać się będzie z tragedią rozlewu krwi. Aby tragiczny scenariusz powstrzymać konieczne jest powściągnięcie zacietrzewienia, radykalne "uspokojenie" neobanderowców, poprzez ich rozbrojenie i zakazanie działalności partii i organizacji odwołujących się do nazistowskiej ideologii Dmytro Doncowa i do bandyckiej, morderczej tradycji OUN/UPA, oraz zrozumienie czym Ukraina może być dzisiaj i jeszcze długo w przyszłości, aby nie trwać w roli wiecznego zarzewia niepokojów w Europie Środkowo-Wschodniej. Z przykrością stwierdzam, że prędzej mogą te w sumie proste zależności zrozumieć sami Ukraińcy, niż polski establishment polityczny.

Komentarze
kot dnia marzec 02 2014 12:59:47
Oni są naprawdę śmieszni, jeśli sądzą że NATO będzie sobie zawracać głowę Ukrainą. Turcja właśnie ogłosiła, że nie przepuści żadnych okrętów przez Bosfor. Rumunia na wypadek niepokojów jest przygotowana na przejęcie Czerniowiec i obronę ludności rumuńskiej przed Ukraińcami. Nie wiadomo jak zachowają się Węgry, które też mają mniejszość przy granicy. A to są kraje NATO...
Yareck dnia marzec 02 2014 15:11:36
Walka o krym może być początkiem rozpadu... Rosji. A stanie się tak dlatego, że na terenie Federacji Rosyjskiej żyją nacje, które w mniej lub bardziej widoczny sposób okazują tendencje niepodległościowe. I wystarczy tylko iskra, by bomba wybuchała a gdy już to się stanie, to Chińska Republika Ludowa, Stany Zjednoczone i inne państawa mniej lub bardziej powiązane z Rosją nie pozostaną obojętne... Ale oczywiście jak ktoś ma klapki na oczach, to takich rzeczy nie zauważy smiley
Adam Smiech dnia marzec 02 2014 16:55:44
To może proszę nas nie trzymać w niepewności i wymienić te nacje dążące do niepodległości wraz z tradycjami państwowymi tych nacji albo w ogóle jakimiś tradycjami poza stepowymi. Chiny nie mają żadnego powodu, aby w chwili obecnej poróżnić się z Rosją. Raczej będą pracować wspólnie nad rozłożeniem USA na łopatki, który to kraj jest bankrutem dodrukowującym dziesiątki miliardów dolarów rocznie i nie upadającym tylko dlatego, że jest światowym centrum polityki żydowskiej. Każde inne państwo, w którym dodrukowuje się takie ilości pieniędzy, w którym dawne centra przemysłu jak Detroit zamieniają się w widma, pogrążone byłoby od dawna w hiperinflacji. Tu jednak decydują czynniki polityczne a nie ekonomiczne.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014