Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumListopad 22 2017 22:59:53
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
5
5
Protest w Lublinie 30.06.09 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Projekt euromajdanu ...
Trump w Polsce
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
"Degradacja" Jaruzelskiego..?
Jednodniówka Narodowa

Nie będę mówić o rzeczywistości za oknem. Nie jestem po żadnej ze stron. Nie popieram ani tych, którzy po ośmiu latach w opozycji wzięli się do rządów w sposób skrajnie amatorski, do niczego nie przygotowani, tworzący prawne buble i ustawy pisane pod konkretne zamówienie, kupujący poparcie rozdawnictwem pieniędzy na kredyt, wszystko utopione w sosie zupełnie nieznośnej propagandy.

Nie popieram też tych, którzy po ośmiu latach rządów rosnącej biurokracji i kontroli nad obywatelem, występują teraz w roli obrońców nie wiadomo kogo, bo nie zwykłego Polaka, któremu za ich rządów przybyło jedynie obowiązków nakładanych przez państwo. Przy czym jedni i drudzy prześcigają się w nienawiści do Rosji i w miłości do Ukrainy. Jedni i drudzy są siebie warci. Niestety, skala poparcia partii rządzącej i głównych sił opozycji parlamentarnej dowodzi, że Polacy pragną dalej błędnego koła rządów postsolidarnościowych, że nie są gotowi na realną zmianę, zmianę, której przykłady mamy w świecie. Cyrk, z którym mamy do czynienia, dotyczy mnie jak każdego innego obywatela naszego kraju. Świadczy on na pewno o naszej cywilizacyjnej degradacji. Jednak moja pozycja polityczna jest zupełnie inna od pozycji rządu i opozycji. To nie moja walka i nie zamierzam się w nią angażować, pozostawiając sobie prawo do krytyki z mojego punktu widzenia.

Tragedia Chóru Aleksandrowa

Świąteczny dzień 25 grudnia rozpoczął się od fatalnej wiadomości o tragicznej śmierci w katastrofie lotniczej 64 członków słynnego chóru Armii Rosyjskiej im. Aleksandrowa. Ze względu na swój wysoki poziom artystyczny i szeroki repertuar, Chór Aleksandrowa (tak był potocznie nazywany) był niezwykle popularny na całym świecie, także w Polsce. Oprócz klasycznego repertuaru - radzieckich pieśni wojskowych, wykonywał także tradycyjne rosyjskie pieśni i przyśpiewki ludowe, światowe szlagiery oraz utwory typowe dla krajów, w których występował. W Polsce Chór prezentował m.in. dwie piękne polskie pieśni wojskowe - "Czerwone maki na Monte Cassino" oraz "Okę (Szumi dokoła las)". W ostatnim czasie, w ramach promocji nowej historii, mającej łączyć Rosjan, Chór włączył do swego repertuaru także pieśni armii carskiej. I choć Aleksandrowcy występowali często w naszym kraju ciesząc się wielką popularnością (i nienawiścią garstki szaleńców), mnie osobiście dane było zobaczyć ich na żywo jeden jedyny raz daleko od Ojczyzny, w Mieście Krzyża, podkaukaskim Stawropolu, w 2014 r. Poniżej prezentuję kilka zdjęć z tego występu, który zapowiadał i kończył miejscowy arcybiskup. Chór nie śpiewał w rosyjskim mieście polskich pieśni, ale wykonywał jedną naszą wspólną (jeśli chodzi o muzykę) pieśń "Pożegnanie Słowianki" Wasyla Iwanowicza Agapkina, czyli nasze "Rozszumiały się wierzby płaczące". 9 maja 2015 r. w Moskwie wraz z Kolegą Zbigniewem Sekulskim śpiewaliśmy tę pieśń z Rosjanami (oni swoją, my swoją wersję) na obchodach 70-lecia Dnia Zwycięstwa.

Nie wiem, ilu ludzi spośród uwiecznionych na moich zdjęciach zginęło w katastrofie. Wszystkim rodzinom rosyjskich muzyków i innych osób, które dziś, zaledwie na 12 dni przed rosyjskim Bożym Narodzeniem, w sposób nagły straciły życie, głęboko współczuję i składam kondolencje. Wierzę, nawet jestem pewien, że Rosjanie odbudują Chór Aleksandrowa, i że będzie on trwał pomimo tej tragedii.

Adam Śmiech



Oglądaj wszystko
Ukraina do konstytucji
Polityka Zagraniczna

W piątek 2 grudnia odwiedził Polskie ponownie, i tak naprawdę, nie wiadomo po co, postmajdanowy prezydent Ukrainy, król czekolady Petro Poroszenko. Wizyta posłużyła władzom Polski do kolejnego głośnego wyrażenia bezwarunkowego poparcia dla Ukrainy.

Wygląda na to, że mamy do czynienia z czymś w rodzaju nowej świeckiej tradycji – co dwa miesiące Polakom bombardowanym nieustannie wzrastającym zagrożeniem rosyjskim, wtłacza się do głów, jakież to głębokie więzy przyjaźni i interesu politycznego łączą bratnie narody polski i ukraiński.
Będę przypominał o tym do znudzenia, ze względu na historyczne – bez wątpienia negatywne – znaczenie tych dokumentów, że w sierpniu Prezydent RP w Kijowie, a październiku Sejm RP podjęli deklaracje o bez alternatywnym sojuszu Polski z Ukrainą, silnie antyrosyjskie w treści i angażujące wprost Polskę, jako samozwańczego gwaranta niepodległości i nienaruszalności terytorialnej Ukrainy, na razie przynajmniej werbalnie, także w „walkę” o odzyskanie przez nią Krymu i Donbasu. Polska stała się de facto gwarantem administracyjnych zmian dokonanych przez bolszewików (Donbas), przez Chruszczowa (Krym) oraz podbojów militarnych i politycznych ZSRR (Kresy Płd-Wsch RP, Ruś Zakarpacka, część ziem należących do Rumunii).

Podbrodzie - relacja+foto
Dzięki uprzejmości organizatorów udostępniamy relację z uroczystości w Podbrodziu wzbogaconą zdjęciami.

3 grudnia 2016 roku w Pabrade (pol. Podbrodzie), miejscowości położonej niedaleko Wilna, będącej skupiskiem mniejszości polskiej na Litwie - litewskiej Polonii, odbyły się uroczystości poświęcone trudnemu okresowi stosunków polsko-litewskich.

Miasto Podbrodzie (prawa miejskie nadane w 1521 roku przez Króla Zygmunta Starego) w listopadzie 1939 roku zostało wybrane przez władze litewskie na lokalizacje obozu przejściowego dla mieszkańców Wileńszczyzny, obywateli II RP, osoby różnych narodowości i wyznań (Polacy, Białorusini, Rosjanie, Żydzi, katolicy i prawosławni, ...), których ówczesne litewskie władze traktowały jako element niepewny światopoglądowo i politycznie.

Niedawno przeprowadzone badania historyczne jednoznacznie wykazały, że w tej miejscowości znajdował się także litewski obóz pracy.

Czytaj całość
"Chyba już nikt poza Polską nie upomina się o Krym"
Jednodniówka Narodowa

Powyższe słowa wypowiedział minister spraw zagranicznych Polski Witold Waszczykowski w wywiadzie udzielonym portalowi Onet, 21 listopada b.r. Są one wyrazem, po pierwsze, tragicznego trwania przy politycznych schematach rodem z XIX wieku; po drugie, wyrazem bezradności wobec niemożności realizacji tych schematów; po trzecie wreszcie, jakże klasycznym wołaniem na świat - a nuż do kogoś ważnego to dotrze i wesprze to polskie upominanie się o Krym. Hm..., ale czy aby na pewno polskie? Oczywiście na zewnątrz tak jest - Polską rządzą określone siły polityczne, które wyznają taki punkt widzenia na politykę zagraniczną i pracują one nie tylko i nie przede wszystkim na konto własne, ale właśnie na konto Polski. I nie ma tu znaczenia, że są w Polsce wcale nie nieliczne środowiska, które nie tylko takiej wizji politycznej nie podzielają, ale nawet ją piórem i słowem zwalczają. Tak to już jest. Dla świata to Polska, a nie sanacja wzięły udział w rozbiorze Czechosłowacji, a głosy temu nawet zdecydowanie przeciwne, to było tylko wołanie polskiej opozycji nie mające wpływu na zachowanie państwa. Z punktu widzenia wewnętrznego, nie jest to oczywiście głos Polski, ale tylko i aż głos dominujących w Polsce po 1989 r., a szczególnie po pierwszym Majdanie i Smoleńsku, środowisk nieprzytomnie rusofobicznych. Tylko, gdyż bez ryzyka popełnienia wielkiego błędu można powiedzieć, że miliony Polaków - nawet wyborców partii rządzącej i nawet nie darzących Rosji sympatią - nie pragną jednocześnie wojny z naszym największym sąsiadem, chcieliby korzyści dla Polski na wymianie handlowej z nim, a przede wszystkim, wcale nie chcą popierać ponurej kliki ukraińskich hochsztaplerów, która ideologię banderowską uznała za fundament swojego nowego państwa. Aż, gdyż wymowa liczb i większości jest jednoznaczna. Dlatego musimy, jak pisał Dmowski - przyjąć i upokorzenie, które spada na naród za to co jest w nim marne, ale i być gotowi na sytuację, w której zostaniemy jako Polska wplątani w sytuację, która zagrozi bytowi naszego państwa i nas wszystkich, także wrogów polityki konfrontacji z Rosją z hasłem "tryumf albo zgon" wypisanym na sztandarach, i mieć na taką okoliczność własny plan. Tym bardziej, po tragicznie bezsensownych deklaracjach Prezydenta RP i Sejmu z sierpnia i października dekretujących bezalternatywne wspieranie Ukrainy, także w "odzyskiwaniu" terytoriów.


Czytaj całość
Na nutę "wszystko albo nic" - polemika z J.Dmowskim
Jednodniówka Narodowa

W "Myśli Polskiej" nr 47/48 z 20-27 listopada 2016 r., Kol. Jędrzej Dmowski w ostrych słowach polemizował z pozytywnymi ocenami twórczości zmarłego niedawno Andrzeja Wajdy, które ukazały się po śmierci reżysera na łamach naszego tygodnika. Ponieważ obok Kol. Łukasza Kobeszki i przytoczonych krótko opinii Kolegów Jana Engelgarda i Bohdana Piętki, dłuższy tekst poświęciłem Wajdzie również ja, uważam za konieczne odnieść się w do krytyki Kol. Dmowskiego.

Przede wszystkim powtórzę, co już napisałem w mojej opinii o filmie "Wyrok na Franciszka Kłosa" - trudno mieć pretensje do pisarzy i reżyserów o zmiany dokonane w ich dziełach. Rembek i Andrzejewski, nawet jeżeli "pożyczyli" niektóre wątki biografii swoich bohaterów od rzeczywiście istniejących osób, nie pisali reportażu z ich życia, ale tworzyli własną wizję ich losów. Jest to technika obecna w literaturze od samego jej początku. Podobnie reżyserzy nie są w 100% związani treściami powieści, które ekranizują, ani tym bardziej realnymi pierwowzorami postaci. To także praktyka znana od samego początku kina. Czym innym byłaby powieść i film biograficzny. Wówczas stawianie zarzutów niezgodności z życiem ma swój sens i uzasadnienie.

Tym, co jednak w największym stopniu uderzyło mnie w krytyce Kol. Dmowskiego, to olbrzymi ładunek agresji i emocji w ocenach oraz - to jest najistotniejsze - same oceny. Niech mi Szanowny Kolega wybaczy, ale odniosłem przemożne wrażenie, że wpisują się one w stanowisko antykomunistyczne i anty-PRL w wydaniu tzw. prawicy postsolidarnościowej, szerzej - prawicy odwołującej się do tradycji romantycznej patriotyzmu ofiarnego. Taki punkt widzenia jest oczywiście częścią polskiego świata, dziś szczególnie mocno obecną, ale jest również faktem, że właśnie ten rodzaj patriotyzmu emocjonalnego, uczuciowego był wielokrotnie poddawany ostrej krytyce i odrzucany przez narodowo-demokratyczny nurt ideowy w polityce polskiej.


Czytaj całość
Prof.Wolniewicz o powstaniach, wyklętych i Rosji


Z prawdziwą przyjemnością polecamy Sympatykom i Gościom Jednodniówki Narodowej najnowsze wystąpienia prof. Bogusława Wolniewicza w ramach jego cyklu na portalu You Tube - Głos Racjonalny. Dotyczą one różnych form polskiego patriotyzmu, ze szczególnym naciskiem położonym przez Profesora na jego tragiczne wyrazy w postaci powstania warszawskiego i tzw. żołnierzy wyklętych. Drugi odcinek kończy się rozważaniami na temat panującej obecnie w Polsce rusofobii. Zachęcając do obejrzenia mogę tylko powiedzieć, że oceny Autora są ostre jak brzytwa i idą twardo i bezwzględnie pod prąd obowiązującej propagandzie. Z satysfakcją także zauważam, że owe oceny i poglądy są całkowicie zgodne z tym, co głosi w tych kwestiach Jednodniówka Narodowa od początku swego istnienia, zaś stojący za nią ludzie od początku swojej drogi politycznej. Polecając odwiedzenie kanału Profesora na YT, chciałbym zachęcić również do zapoznania się z komentarzami. Zwłaszcza długi komentarz człowieka z emblematem Falangi przy nazwisku wywołał u mnie smutną refleksję - jaką formację muszą przechodzić obecnie ludzie odwołujący się graficznie i werbalnie do tradycji polskiego ruchu narodowego, żeby prezentować równie obce tej tradycji poglądy, nie biorące pod uwagę niczego, co by je podważało i szermujące patriotycznym frazesem. To wychów grupy panów, którzy uwierzyli w swoją misję permanentnej walki z Rosją i komuną, ale i idąca równolegle kreacja medialna. Naprawdę jest mi z tego powodu przykro, bo dotyka to najcenniejszych spośród młodego pokolenia - tych, którzy mają w sobie naturalny ładunek patriotyzmu. Dziś zostali głęboko wypaczeni, a wiadomo z doświadczenia, że tragicznym patriotyzmem ofiary łatwo się zarazić, ale wyrwać (się) z niego, jest bardzo, bardzo trudno.
Adam Śmiech

Trump i meandry Gazety Polskiej
Jednodniówka Narodowa

Proszę Państwa, pewnie już wiecie, ale pozwólcie mi to wyrazić głośno - tak, Donald Trump wygrał wybory prezydenckie w USA! Za chwilę do tego wrócę, ale na razie dygresja.

Jak PT Czytelnicy moich felietonów dobrze wiedzą, Gazeta Polska p. Sakiewicza nie należy do moich pupili, przeciwnie, uważam ją za jeden z najbardziej fatalnie wpływających na Polaków-patriotów, centrów polskiej rusofobii, a jednocześnie serwilizmu wobec USA, którego widzenie świata jest proste jak drut - za całe zło odpowiada Rosja i już. Mam oczywiście sentyment do Gazety Polskiej sprzed ponad stu lat, którą zakupiła Narodowa Demokracja, ale to było dawno i choć prawda, był to jedynie epizod w historii tego tytułu.

No i wyobraźcie sobie Państwo, że przechodzę obok stoiska z gazetami w sklepie i widzę Gazetę Polską Codziennie, a tam krzyczący tytuł "Rosjanie bezcześcili zwłoki". Przyznaję, nie sprawdziłem, ale zakładam, że chodziło o Smoleńsk. Z kolei w ostatnim przed wyborami w USA numerze tygodniowej Gaz. Pol. jeden z autorów najpierw roztacza wizję totalnej infiltracji przez złowrogą Rosję bezradnych w swej uczciwości Stanów Zjednoczonych, rozpisuje się o cyberatakach na Partię Demokratyczna i jej agendy, nie mając naturalnie żadnych wątpliwości, że ślad rosyjski jest tym właściwym oraz wskazując, że Trump wpisuje się "niestety" w rosyjską narrację.


Czytaj całość
Nakręcanie spirali obłędu
Jednodniówka Narodowa

Jest prawdą znaną od dawna, że historia nie jest w Polsce - zwłaszcza w polityce polskich ośrodków romantyczno-prometejskich - nauczycielką życia, ale przeciwnie - wciąż staje się pretekstem do powtarzania ciągle tych samych błędów w myśl poglądu "zawsze mieliśmy rację, co prawda nie udało się wtedy i wtedy przez knowania wrogów, ale tym razem się uda".

Niedawno pisałem, że minister Macierewicz pogrąża Polskę przy aprobującym milczeniu rzeczywistego przywódcy Polski - Jarosława Kaczyńskiego. Każdy kolejny dzień przynosi potwierdzenia powyższej tezy.

Minister obrony głosi wszem i wobec, że zagrożenie rosyjskie nieustannie wzrasta. Rosyjskie okręty wpłynęły na Bałtyk (sensacja!), Rosja zakłóca równowagę na Bałtyku i Morzu Czarnym, "równowagę American style", oczywiście, której z takim przekonaniem i zaangażowaniem służy p. minister; Rosja "kupuje" Mistrale za dolara od Egiptu, musi się wytłumaczyć - tu Macierewicz nie zauważa, że nawet zainteresowani (Francja, Egipt), jak i sami neokonserwatyści amerykańscy nie podjęli tematu, ale co tam, byle ruletka się kręciła. Jednego ministra wspiera drugi (Waszczykowski), mówiąc o niestosownym (naprawdę?!) zachowaniu Rosji wobec NATO. Panu ministrowi powinno się wysłać link do map pokazujących gdzie na świecie i w jakiej ilości znajdują się bazy amerykańskie, co nie przeszkadza USA - zapewne stosownie - zapowiadać włączenia do NATO Gruzji i Ukrainy, budować nowe bazy i tarczę antyrakietową m.in. w Polsce. To wszystko jest najpewniej zachowanie zmierzające do wzmocnienia światowego pokoju i to Rosja w tej optyce najeżdża i okupuje Krym, a nie podpuszczeni przez obcych Ukraińcy chcieli zdobyć przyczółek, być może dla amerykańskich instalacji wojskowych na półwyspie. Rosja nie ma powodu i prawa się bronić, bo to wszystko nie przeciw niej, ale tylko kaganiec na jej niepohamowaną, agresywną krwiożerczość.

Czytaj całość...
Październikowe refleksje
Jednodniówka Narodowa

Październik to miesiąc bardzo mi bliski. Niegdyś w tym miesiącu pojawiłem się na świecie, ale cóż tam ja, ważniejsze są październikowe rocznice historyczne oraz wydarzenia bieżące. Tak się złożyło, że w 2016 r. dotyczą one głównie wojska i filmu.

Siódmego dnia mocno jesiennego w tym roku października mieliśmy ogólnopolską premierę wspaniałego filmu Wojciecha Smarzowskiego "Wołyń", a już tydzień później nasi wypróbowani "bezalternatywni przyjaciele" czcili pamięć morderców z OUN/UPA podniosłym marszem na ulicach Kijowa i wielu innych miast Ukrainy. W międzyczasie banderowski szef ukraińskiego IPN-u, znany konfabulator Wołodymyr Wiatrowycz uznał w wywiadzie dla Gaz.Wyb. rozkaz Kłyma Samura dotyczący wymordowania Polaków na Wołyniu za fałszywkę KGB, wprowadzoną do obiegu przez szefa wołyńskiego archiwum KPZR. Wywiad kończy się radosną refleksją Wiatrowycza: Rok temu w sondażu Rejtinh liczba sympatyków UPA na Ukrainie po raz pierwszy w historii była większa niż przeciwników. To Majdan, nie ja, rozpoczął zmianę stosunku Ukraińców do OUN i UPA. Ludzie dowiedzieli się z rosyjskiej propagandy, że są banderowcami, więc zaczęli sprawdzać, co to w istocie takiego. I od tej pory mamy ciągły wzrost popularności ukraińskiego nacjonalizmu.


Czytaj całość...
Przeżyłam Wołyń
Tematyka ukraińskaWspomnienia 6 letniej dziewczynki po 70 latach.

Strona 4 z 57 < 1 2 3 4 5 6 7 > >>
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014