Na stronie Prezydenta RP zamieszczono ważne oświadczenie, które publikujemy poniżej. Po raz pierwszy ze strony obozu prezydenckiego (piszę w ten sposób, gdyż oświadczenie jest niepodpisane, a użyte sformułowania - brak formy osoby pierwszej - wskazują, że zostało ono zapewne przygotowane przez Kancelarię) padły słowa nieprzychylne wobec czynów banderowca Juszczenki. Uczciwość nakazuje je zauważyć i przyjąć z zadowoleniem, tak jak to miało miejsce w przypadku działań rządu w sprawie rajdu młodych banderowców. Ośrodek prezydencki, choć w tak skromny i raczej symboliczny sposób, ale jednak, ugiął się przed głosem przede wszystkim Kresowian od lat domagających się prawdy i powiedział kilka zdań, które stanowią pojedynczy pozytywny kroczek wśród posunięć złych. Nie ma tam terminu "ludobójstwo", nie ma nawet "znamion ludobójstwa" (były w uchwale sejmowej), ale biorąc pod uwagę dotychczasowe totalne milczenie Głowy Państwa i ostentacyjne okazywanie Juszczence przyjaźni i poparcia, to jednak jest to jakiś plus. Nie należy jednak popadać w entuzjazm, przed czym, znając mentalność naszych skłonnych do skrajnych reakcji Rodaków, głośno przestrzegamy. Absolutnie nic nie wskazuje bowiem na to, żeby ośrodek prezydencki miał zmienić priorytety w polityce wschodniej. Świadczy o tym najlepiej ostatni wywiad szefa Kancelarii Prezydenta Władysława Stasiaka dla Polskiego Radia, w którym powtórzył on wszystkie, znane od dawna i szkodliwe dla Polski, założenia antyrosyjskiej polityki prometejskiej (do sprawy wrócimy). Pamiętając o tym, zapoznajmy się z oświadczeniem:
"Czwartek, 4 lutego 2010
Oświadczenie ws. nadania Stepanowi Banderze tytułu Bohatera Ukrainy
Decyzje Prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenko, dotyczące nadania członkom OUN/UPA statusu kombatantów oraz pośmiertne nadanie Stepanowi Banderze tytułu Bohatera Ukrainy budzą sprzeciw Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego. Ocena działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii są w Polsce jednoznacznie negatywne. Organizacje te dokonywały masowych mordów polskiej ludności na wschodnich terenach II RP, w których zginęło ponad 100 tys. Polaków tylko z tego powodu, iż byli Polakami. Mordy te budzą jednoznaczny sprzeciw społeczeństwa polskiego.
Ostatnie działania Prezydenta Ukrainy godzą w proces dialogu historycznego i pojednania. Bieżące interesy polityczne zwyciężyły nad prawdą historyczną.
Tymczasem w Polsce mocne jest przekonanie, że trwałe i silne partnerstwo suwerennych, wolnych i demokratycznych Polski i Ukrainy jest racją stanu obu krajów. Nie możemy o tym zapominać."